Loader
Śledź nas
Reklama

Awantura w Bundestagu. Merz oskarża AfD o „czystki etniczne”

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) w Bundestagu, 9 września 2026
Kanclerz federalny Friedrich Merz (CDU) w Bundestagu, 9 września 2026 Prawo autorskie  (c) Copyright 2026, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Prawo autorskie (c) Copyright 2026, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Przez Laura Fleischmann
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

W Bundestagu doszło dziś do ostrej wymiany między Alice Weidel z AfD a kanclerzem Friedrichem Merzem. Weidel atakowała politykę energetyczną i migracyjną, a Merz zarzucił AfD dążenie do „czystek etnicznych”.

W Bundestagu posłowie debatowali dziś nad planowanym budżetem Urzędu Kanclerskiego na 2027 rok. Debata generalna była kulminacją tygodnia budżetowego. Zaledwie trzy dni po wyborach w Saksonii-Anhalt, zakończonych porażką CDU, szczególnie wyczekiwano wystąpienia kanclerza Niemiec, Friedricha Merza (CDU).

REKLAMA
REKLAMA

Jako największy klub opozycyjny debatę otworzyła współprzewodnicząca AfD Alice Weidel. Posłowie jej frakcji powitali ją żywymi oklaskami. „Wyborcy w Saksonii-Anhalt przekazali im w języku demokratycznego suwerena z pełną jasnością: «Czarno-czerwone się skończyło»” – stwierdziła Weidel. Jej zdaniem ludzie chcą zmiany kursu politycznego. Budżet Urzędu Kanclerskiego nazwała „aktem kapitulacji” koalicji.

Mimo „rekordowych wpływów z podatków” rząd – według niej – nie potrafi rozsądnie gospodarować pieniędzmi obywateli. Weidel wskazała na „kajdany zielonej ideologii, lewicowej masowej migracji i socjalistycznej redystrybucji”. Wicekanclerz i minister finansów, Lars Klingbeil (SPD), zamierza w przyszłym roku zaciągnąć „500 mld euro” nowych kredytów. Weidel uznała to za „ewidentne naruszenie konstytucji”. Jej zdaniem rząd federalny pcha Niemcy w stronę „bankructwa państwa”. Kraj traci co miesiąc 12 tys. miejsc pracy w przemyśle, a wiele firm rozważa przeniesienie produkcji za granicę.

Weidel: rośnie tylko sektor publiczny i „przemysł azylowy”

Sektor publiczny i „przemysł azylowy” to jedyne „branże wzrostowe w Niemczech” – mówiła Weidel. Szefowa AfD zaapelowała do posłów, by spojrzeli w lewo i w prawo. „Jednego z tych dwóch ugrupowań w następnej kadencji już tu nie będzie, kiedy Friedrich Merz się z nimi rozprawi.”

W Niemczech żyje – jak twierdzi – ponad milion uchodźców, „których wniosek o azyl więcej niż raz został odrzucony”. Weidel domaga się ich deportacji. Obywatele mają odczuwać skutki migracji: muszą żyć z „niebezpiecznymi ulicami i rosnącą przestępczością, z masowym wzrostem liczby przestępstw na tle seksualnym i brutalnych napaści oraz ponad 750 zbiorowymi gwałtami rocznie”.

Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel w Bundestagu, 9 września 2026
Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel w Bundestagu, 9 września 2026 (c) Copyright 2026, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten

Podczas gdy Stany Zjednoczone – według niej – próbują zakończyć wojnę w Ukrainie, Niemcy zaostrzają „propagandę wojenną, konfrontację z Rosją i zrywają ostatnie mosty, by odwrócić uwagę od własnego katastrofalnego bilansu politycznego”.

Tzw. transformacja energetyczna, jak ją nazwała Weidel, ma ciągnąć Niemcy w „przepaść” i jest jednym z głównych powodów słabnącej gospodarki. Bezpieczne i tanie elektrownie jądrowe zostały – jej zdaniem – zniszczone, a w konsekwencji ceny energii wzrosły.

Weidel: Niemcy płacą najwyższe ceny energii

Niemcy – mówiła – w zamian za wysokie podatki dostają „najwyższe ceny energii spośród państw uprzemysłowionych, rozpadającą się infrastrukturę i coraz mniej sprawne państwo”.

Wyliczała branże, w których likwidowane są miejsca pracy. „Niemiecki sektor małych i średnich przedsiębiorstw oraz niemiecka klasa średnia cicho umierają” – stwierdziła polityk AfD. Weidel opowiedziała się za powrotem do energetyki jądrowej i rosyjskiego gazu. „Będziemy do tego dążyć.”

Jej zdaniem dzięki likwidacji „zbędnych programów klimatycznych i transformacyjnych” oraz wypłat na rzecz „politycznie promowanych” organizacji pozarządowych można byłoby zaoszczędzić dziesiątki miliardów euro. „Niemcy przeznaczają łącznie 26 mld euro na pomoc rozwojową. Nawet więcej niż USA, i pytam, dlaczego właściwie tak jest?”

Za zbyt wysokie uznała także wpłaty Niemiec do budżetu Unii Europejskiej. Domaga się ponadto „radykalnego odchudzenia aparatu państwowego i sektora publicznego, które tak bezczelnie rozdmuchaliście”. Weidel zakończyła swoje wystąpienie prognozą, że po kolejnych wyborach do Bundestagu AfD będzie rządzić w całym kraju.

Merz oskarża AfD w Saksonii-Anhalt o „oszustwo wyborcze”

Po wystąpieniu Weidel głos zabrał kanclerz. Merz zwrócił się bezpośrednio do polityczki AfD. Przyznał, że w Saksonii-Anhalt jej partia osiągnęła „godny uwagi wynik wyborczy”. Jednak zasadniczego celu, czyli większości mandatów, AfD nie zdobyła. „56 procent wyborczyń i wyborców w Saksonii-Anhalt na was nie zagłosowało.”

Krótko po zamknięciu lokali wyborczych Weidel miała namawiać lidera listy AfD w Saksonii-Anhalt, Ulricha Siegmunda, do „oszustwa wyborczego”. Przed wyborami AfD podkreślała, że chce rządzić wyłącznie samodzielnie. Po głosowaniu Siegmund ogłosił jednak, że zamierza szukać poparcia także w innych partiach.

„Wspieramy Ukrainę i będziemy ją wspierać dalej, bo broni także naszej wolności” – kontynuował kanclerz. Przewodniczący CDU stwierdził, że gdy w grę wchodzi obrona wolności Niemiec, AfD opowiada się po stronie Rosji. Dodał, że partia ta wspiera rosyjskie kampanie dezinformacyjne.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) w Bundestagu, 9 września 2026
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) w Bundestagu, 9 września 2026 (c) Copyright 2026, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten

Wzrost gospodarczy na poziomie 1,3 proc. w tym roku pokazuje, że reformy koalicji czarno-czerwonej przynoszą efekty. Dodał jednak, że obecne ożywienie będzie trwałe tylko wtedy, gdy wprowadzone zostaną kolejne reformy.

Merz przyznał, że przy wyłączaniu elektrowni jądrowych popełniono błędy. Obecny rząd koryguje dziś te błędy w polityce energetycznej. Odnosząc się do magazynów gazu, kanclerz podkreślił, że minister gospodarki, Katherina Reiche (CDU), „robi dokładnie to, co trzeba”, by zapewnić dostawy gazu zimą. „Gorączkowe zakupy”, których domaga się Weidel, wywindowałyby ceny gazu do poziomów nie do udźwignięcia.

Remigracja: Merz oskarża AfD o „czystki etniczne”

Rząd federalny pracuje obecnie nad strategią wykorzystania sztucznej inteligencji (SI). Gabinet ma ją przyjąć w ciągu kilku dni. „Ta czwarta rewolucja przemysłowa dotknie wszystkich.” Niemcy powinny znaleźć się w jej awangardzie, dlatego w kraju powstają już centra danych.

Jak zapewnił, rząd poważnie traktuje obawy sektora rzemieślniczego. „Każdego dnia” pracuje nad zmniejszeniem wysokich obciążeń dla przedsiębiorstw. W rzemiośle pracuje jednak wielu ludzi z korzeniami migracyjnymi – co szósty ma zagraniczny paszport.

Merz ocenił, że postulowana przez AfD „remigracja” nie jest niczym innym jak „czystką etniczną ze względu na kolor skóry i pochodzenie”. Na sali plenarnej zrobiło się głośno, z ław AfD posypały się okrzyki. Gdyby plany AfD rzeczywiście wcielono w życie, w rzemiośle, gastronomii i opiece zabrakłoby rąk do pracy – argumentował Merz.

Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel i Tino Chrupalla w Bundestagu, 9 września 2026
Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel i Tino Chrupalla w Bundestagu, 9 września 2026 (c) Copyright 2026, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten

Okrzyki z sali: Klöckner grozi posłom AfD wyrzuceniem z sali obrad

W obliczu opublikowanych wczoraj wyników badania PISA, które dla Niemiec okazały się katastrofalne, Merz zaproponował krajom związkowym, by ponownie usiadły do stołu i wspólnie szukały rozwiązań dla systemu edukacji. „Musimy dać młodemu pokoleniu przekonującą odpowiedź na pytanie, za czym stoi nasze państwo.” Przewodnicząca Bundestagu, Julia Klöckner, ponownie przerwała przemówienie Merza. Po raz kolejny z ław AfD dobiegały zbyt liczne okrzyki i gwizdy.

Merz podziękował i dodał: „Ten klub będzie nadal próbował przeszkadzać.” Natychmiast pojawiły się kolejne zakłócenia ze strony AfD. „Chcecie zdestabilizować nasz kraj. Cały wasz brak szacunku dla niemieckiego Bundestagu przejawia się także w tym zachowaniu” – mówił, podczas gdy AfD wciąż przerywała. Klöckner ponownie wkroczyła do akcji: „To nie jest stadion piłkarski.” Polityczka CDU zagroziła wyrzuceniem z sali.

Potem Merz najwyraźniej postanowił przejść do kontrataku. Przyznał, że początkowo chciał oszczędzić to klubowi AfD, ale jednak zacytuje jej lidera listy w Saksonii-Anhalt, Ulricha Siegmunda. Na kilka dni przed wyborami, podczas spotkania z młodzieżówką AfD, Siegmund powiedział: „Niemcy to śmierdzący marihuaną, leniwy menel.” Dope to potoczne określenie marihuany. Jak podkreślił kanclerz, ten cytat pokazuje, co AfD naprawdę myśli o Niemczech.

Trzy powojenne generacje mogły polegać na niemieckiej obietnicy dobrobytu. Dzisiejsze młode pokolenie już w to wątpi. Rząd federalny musi stworzyć nowe perspektywy. Reformy mają – mówił Merz – „służyć spójności, postępowi i dalszemu rozwojowi naszego kraju w warunkach wolności i pokoju”.

„Weźmiemy przyszłość naszego kraju w swoje ręce, ukształtujemy ją i sprawimy, że będzie lepsza. I zadbamy o to, by nasze dzieci i wnuki znów miały nadzieję na przyszłość.” Tymi słowami Merz zakończył swoje przemówienie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Europe Today: zwycięstwo AfD zwiększa presję na Merza, Ukraina szuka pieniędzy na wojnę

Merz po wyborczej porażce: „To będzie miało konsekwencje”

Awantura w Bundestagu. Merz oskarża AfD o „czystki etniczne”