Cztery osoby, w tym dwoje dzieci w wieku 6 i 9 lat, znaleziono martwe w środę wieczorem we wsi Gy w Górnej Saonie. Śledczy zakładają rodzinny dramat; wszczęto śledztwo w sprawie zabójstwa.
Cztery osoby z tej samej rodziny znaleziono w środę wieczorem martwe w Gy w departamencie Haute-Saône, w miejscowości położonej niedaleko Besançon. Wśród ofiar jest dwóch chłopców w wieku sześciu i dziewięciu lat. Ciała odkryto około godziny 20 na terenie, gdzie stoją przyczepy kempingowe i mobilne domy.
Z oficjalnych informacji wynika, że wśród zabitych są mężczyzna, dwoje dzieci i kobieta. Związek tej ostatniej z pozostałymi ofiarami musi zostać jeszcze dokładnie ustalony. Według ustaleń dziennika „L’Est Républicain” kobieta może być teściową ojca rodziny.
Na miejscu znaleziono broń palną
Okoliczności tragedii wciąż wymagają wyjaśnienia. Według gazety regionalnej mężczyzna miał użyć strzelby, aby strzelić do swoich bliskich, a następnie skierować broń przeciwko sobie. Taka wersja wydarzeń musi zostać potwierdzona w śledztwie, które rozpoczęło się w nocy.
Ciała znaleziono w dwóch miejscach: jedno w samochodzie dostawczym, a trzy pozostałe w mobilnym domu. Sąsiadka powiedziała „L’Est Républicain”, że wieczorem słyszała strzały. Około pół godziny wcześniej widziała jeszcze jedno z dzieci.
Na miejscu wieczorem rozstawiono liczne siły żandarmerii, wspierane przez około trzydziestu strażaków. Technicy kryminalistyki przeprowadzili pierwsze oględziny i pobrali próbki, by jak najdokładniej ustalić przebieg wydarzeń.
Na miejsce przyjechał prokurator Republiki z Vesoul, a także burmistrz Gy, Alexandre Lacroix. Ten ostatni zwołał później nadzwyczajne posiedzenie rady miejskiej.
Wszczęto śledztwo w sprawie zabójstwa z premedytacją, aby wyjaśnić okoliczności śmierci czterech osób. Na razie prokuratura nie ujawnia więcej informacji na temat motywu ani dokładnego przebiegu tragedii.