Loader
Śledź nas
Reklama

Kanada chce zbliżyć się do UE: jak daleko może zajść?

Premier Mark Carney omawia reakcję Kanady na nowe cła USA podczas konferencji prasowej w Ottawie.
Premier Mark Carney mówi o reakcji Kanady na nowe amerykańskie cła podczas konferencji prasowej w Ottawie. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Peggy Corlin
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Wojna handlowa z Donaldem Trumpem popycha Kanadę w stronę Europy. Ottawa chce zacieśnić współpracę z UE w handlu, energetyce i obronności. Czy kryzys w relacjach z USA może doprowadzić do powstania nowego, transatlantyckiego sojuszu?

W obliczu ponownego zaostrzenia wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi premier Kanady Mark Carney po raz kolejny zapowiedział pogłębienie partnerstwa gospodarczego i współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa z Unią Europejską.

REKLAMA
REKLAMA

Jego deklaracja padła po tym, jak w ubiegłym tygodniu załamały się rozmowy handlowe Ottawy z Waszyngtonem. Kanada oskarżyła Stany Zjednoczone o naruszanie jej suwerenności, ponieważ amerykańska administracja domagała się ustępstw dotyczących języka francuskiego.

W odpowiedzi prezydent USA Donald Trump zapowiedział na platformie Truth Social, że od 1 stycznia 2027 roku cła na samochody osobowe i ciężarówki wzrosną do 50 proc.

„NIE POTRZEBUJEMY KANADY, TO ONA POTRZEBUJE NAS!” – napisał Trump. „To oni 95 proc. biznesu robią ze Stanami Zjednoczonymi, z nami, my dokładnie odwrotnie!”.

Kanada odpowiedziała, ogłaszając, że od 8 września nałoży cła w wysokości od 15 do 50 proc. na ponad 700 amerykańskich towarów o łącznej wartości około 20 mld dol. (17,2 mld euro).

Od powrotu Trumpa do władzy w 2025 roku i jego kolejnych ataków na relacje handlowe USA–Kanada Ottawa coraz częściej zwraca się w stronę UE, poszukując stabilnych więzi z partnerem o podobnych poglądach.

„Jesienią rozpoczniemy intensywne rozmowy z Unią Europejską, drugą co do wielkości gospodarką świata, aby zbudować znacznie silniejsze i głębsze partnerstwo gospodarcze i w dziedzinie bezpieczeństwa” – powiedział Carney w poniedziałek.

Jak podaje „Politico”, premier Kanady potwierdził, że 16 września weźmie udział w debacie nad stanem Unii w Strasburgu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaprosiła go jeszcze przed wybuchem wojny handlowej z USA.

Od początku drugiej kadencji Trumpa Bruksela i Ottawa mają wspólny cel: dywersyfikować relacje handlowe i zmniejszać zależność od Waszyngtonu. UE i Kanadę już łączy jednak umowa handlowa, dlatego pojawia się pytanie, jak daleko można jeszcze posunąć integrację gospodarczą.

W praktyce obie strony napotykają przy tym istotne ograniczenia.

Powiązane rynki Kanady i USA

W ostatnich miesiącach na pierwszy plan wysunęły się liczne obszary wspólnego zainteresowania – od surowców krytycznych, przez energię, po obronność. To one prawdopodobnie zdominują agendę jesiennego szczytu Kanada–UE.

Kanada zamierza zaproponować Unii lepszy dostęp do swoich surowców krytycznych. Bruksela intensywnie poszukuje sposobów na uniezależnienie się od Chin, które mają niemal monopol na produkcję i przetwarzanie metali ziem rzadkich. Dzięki znacznym zasobom litu, grafitu i niklu Ottawa ma wiele do zaoferowania, w tym możliwość włączenia UE w swój łańcuch wartości w sektorze metali.

Kanada może również przedstawić propozycje dotyczące energii, którą obecnie eksportuje przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych.

„Powinniśmy rozmawiać o bardziej realnym korytarzu energetycznym Kanada–UE, i to nie tylko w odniesieniu do ropy i gazu, lecz także energetyki jądrowej” – powiedział Euronews Mark Camilleri, prezes Stowarzyszenia Handlu i Inwestycji Kanada–UE. „Potrzeby energetyczne Unii rosną, a jej zaopatrzenie w energię nadal w dużym stopniu opiera się na imporcie”.

W dziedzinie obronności Kanada jest już częścią instrumentu SAFE o wartości 150 mld euro, wspierającego państwa członkowskie UE inwestujące w przemysł obronny poprzez wspólne zakupy. Współpraca wojskowa może jednak wyjść poza te ramy. Kanada wybrała niemiecko-norweską firmę TKMS do budowy nowej floty 12 okrętów podwodnych. Kolejnym obszarem współpracy może być również bezpieczeństwo w Arktyce.

Kanadyjski biznes coraz większą uwagę zwraca na rynek europejski. Taka dywersyfikacja nie nastąpi jednak z dnia na dzień. Geografia nadal ma znaczenie.

„Gospodarka Kanady jest silnie ukierunkowana na Stany Zjednoczone i zintegrowana z gospodarką Ameryki Północnej” – podkreśla Camilleri. „Nie zamierzamy rozplątywać tych powiązań, mimo bardzo niepokojących problemów politycznych”.

Również Europejczycy będą stawiać granice integracji z Kanadą. Już sama umowa handlowa zawarta w 2016 roku pokazuje, że dostęp do rynku UE nie jest prosty: porozumienia wciąż nie ratyfikowały wszystkie państwa członkowskie, a od 2017 roku obowiązuje ono jedynie tymczasowo.

Nikłe nadzieje na członkostwo w UE

Geografia ma znaczenie nie tylko dla Kanady, lecz także dla samej Unii.

Artykuł 49 Traktatu o Unii Europejskiej przewiduje możliwość przystąpienia „każdego państwa europejskiego”. Skoro w przeszłości uznano, że Maroko nie jest wystarczająco „europejskie”, by mogło zostać członkiem UE, trudno wyobrazić sobie, jak Kanada, położona jeszcze dalej od Europy, mogłaby zostać uznana za „państwo europejskie”.

Guntram Wolff, starszy analityk brukselskiego think tanku Bruegel, zwraca jednak uwagę na nową otwartość widoczną w instytucjach unijnych. Jego zdaniem strategiczne zbliżenie „mogłoby zajść bardzo daleko”, choć najprawdopodobniej nie doprowadziłoby do pełnego członkostwa Kanady w UE.

Jedną z możliwości byłoby dalsze znoszenie barier handlowych, wykraczające poza rozwiązania przewidziane w obecnej umowie. Pozostaje jednak pytanie, jak głęboko mogłaby sięgnąć integracja kanadyjskiego rynku z Unią.

„Można dojść do poziomu Norwegii, czyli członkostwa we wspólnym rynku” – powiedział Wolff w rozmowie z Euronews. „Czy Kanada właśnie tego chce i czy chcą tego wszystkie państwa europejskie, przekonamy się w najbliższych tygodniach”.

Norwegia, Islandia i Liechtenstein wraz z państwami członkowskimi UE tworzą Europejski Obszar Gospodarczy. Członkostwo w nim oznacza wdrożenie czterech swobód Unii: przepływu towarów, osób, usług i kapitału. Stanowią one fundament europejskiego wspólnego rynku.

Jak powiedział Euronews jeden z unijnych urzędników, taki scenariusz na razie nie jest jednak przedmiotem rozmów i pozostaje czysto teoretyczny.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Wojna handlowa eskaluje. Kanada nakłada cła na towary z USA

Kanada zrywa z Trumpem: czy UE pójdzie w jej ślady?

Trump podnosi stawkę w wojnie handlowej z Kanadą. Cła sięgną 50 proc.