Loader
Śledź nas
Reklama

Susza na Dunaju. Na powieszchnię wyszły nazistowskie okręty

Ludzie oglądają wrak niemieckiego okrętu wojennego z II wojny światowej, odsłonięty z powodu suszy na Dunaju między Rumunią a Serbią.
Ludzie oglądają wrak niemieckiego okrętu wojennego z czasów II wojny światowej, który z powodu suszy został odsłonięty na Dunaju między Rumunią a Serbią. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Sonja Issel
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Od szkieletów mamutów po wraki okrętów wojennych: wyjątkowo niski poziom Dunaju odsłania coraz więcej historycznych znalezisk. W Serbii widoczne wraki niemieckich okrętów przyciągają turystów.

Susza w Europie sprawia, że poziom wody w Dunaju wciąż spada. W ostatnich tygodniach narasta liczba doniesień o odsłoniętych historycznych wrakach statków, armatach, a nawet szkieletach mamutów.

REKLAMA
REKLAMA

Wraki niemieckich okrętów wojennych z czasów II wojny światowej, odsłonięte w okolicach serbskiego miasta Prahowo, przyciągają nad rzekę wielu turystów.

Na brzegu gromadzi się coraz więcej ciekawskich, którzy proszą miejscowych rybaków, by podpłynęli łodziami bliżej wraków – relacjonują mieszkańcy w rozmowie z agencją AP.

Jednym z nich jest Ivica Gavrilović z Prahowa. Mieszka nad Dunajem od dzieciństwa.

Zainteresowanie wrakami jest ogromne, mówi Gavrilović. Dotarcie do statków jest jednak trudne. „Ludzie często w ogóle nie wiedzą, jak mogą dostać się do wraków” – tłumaczy, gdy wypływa na rzekę swoją małą łodzią z trzyosobową rodziną.

„Poziom wody jest w tym roku bardzo niski” – mówi. „W 2004 roku poziom wynosił minus 180 centymetrów. Teraz, w 2026 roku, jest to minus 117–120 centymetrów. Mam wrażenie, że będzie spadał dalej.”

Turyści oglądają wrak niemieckiego okrętu wojennego z czasów II wojny światowej, odsłonięty z powodu suszy.
Turyści oglądają wrak niemieckiego okrętu wojennego z czasów II wojny światowej, odsłonięty z powodu suszy. AP Photo

Z powodu utrzymującej się suszy poziom wody w Dunaju, drugiej co do długości rzece Europy, tak bardzo spadł, że znów widać wraki dziesiątek niemieckich okrętów wojennych z czasów II wojny światowej.

Statki, z których część wciąż jest załadowana amunicją, należały do Floty Czarnomorskiej nazistowskich Niemiec. We wrześniu 1944 roku wojska Wehrmachtu celowo zatopiły je w pobliżu Prahowa, gdy niemieckie oddziały wycofywały się z Rumunii, a Armia Czerwona posuwała się coraz dalej na Bałkanach.

Historycy szacują, że wówczas w przełomie Dunaju koło Prahowa zatopiono nawet 200 niemieckich okrętów wojennych. Celem było spowolnienie marszu wojsk sowieckich. Kilka miesięcy później, w maju 1945 roku, nazistowskie Niemcy skapitulowały.

Kosztowna blokada

Wraki regularnie poważnie utrudniają żeglugę. Według serbskich władz powoduje to co roku straty gospodarcze rzędu około pięciu milionów euro.

Dlatego władze od lat, przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej, próbują wydobyć statki z Dunaju. Część wraków usunięto jeszcze w czasach Jugosławii, jednak większość do dziś zalega na dnie rzeki, bo wciąż zawiera materiały wybuchowe i amunicję.

Wraki od dziesięcioleci utrudniają żeglugę po Dunaju. Utrzymująca się susza i ekstremalnie niski poziom wody dodatkowo zaostrzają sytuację.
Wraki od dziesięcioleci utrudniają żeglugę po Dunaju. Utrzymująca się susza i ekstremalnie niski poziom wody dodatkowo zaostrzają sytuację. AP Photo

Już podczas wcześniejszych upalnych lat poziom Dunaju bywał tak niski, że odsłaniał część wraków, między innymi w sierpniu 2022 roku. W odpowiedzi ruszył projekt wspierany przez Unię Europejską w ramach inwestycyjnego instrumentu dla Bałkanów Zachodnich (WBIF), którego celem jest wydobycie 21 szczególnie uciążliwych wraków.

Według Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) część szczątków w około pięciokilometrowym zwężeniu Dunaju wydobyto już w 2024 roku. Wraki wyciągano z rzeki za pomocą stalowych lin, a następnie oczyszczano z mułu.

Dunaj z najniższym poziomem od lat

Obecnie głównym problemem dla żeglugi jest jednak susza.

Dunaj przepływa przez dziesięć krajów Europy i jest jedną z najważniejszych dróg wodnych kontynentu.

Krsta Brandić, mieszkaniec Prahowa, opowiada, że ruch statków praktycznie ustał. „Jak widać, duże jednostki nie są już w stanie tędy przepłynąć” – mówi.

Na skutek suszy cierpi także sektor energetyczny. Serbia musiała ograniczyć produkcję energii w dwóch największych elektrowniach wodnych.

W Rasovej w Rumunii niezwykle niski poziom wody odsłonił fragmenty koryta Dunaju, które zwykle znajdują się pod wodą.
W Rasovej w Rumunii niezwykle niski poziom wody odsłonił fragmenty koryta Dunaju, które zwykle znajdują się pod wodą. AP Photo

Serbia nie jest jednak jedynym krajem zmagającym się ze skutkami długotrwałej suszy. Od Słowacji i Węgier po Rumunię i Bułgarię statki towarowe mogą na wielu odcinkach płynąć jedynie z ograniczonym ładunkiem albo muszą liczyć się z długimi przestojami.

W Słowacji i Rumunii, jak podają tamtejsze władze, poziom Dunaju spadł do najniższego pułapu od 30 lat, a na Węgrzech osiągnął wręcz rekordowo niski stan.

Z tego powodu w Rumunii elektrownia jądrowa Cernavodă po raz pierwszy musiała jednocześnie wyłączyć oba reaktory – w Dunaju nie było już wystarczającej ilości wody chłodzącej. Węgry ograniczyły pracę swojej jedynej elektrowni atomowej, która także korzysta z wody Dunaju do chłodzenia.

Jak podkreślono w raporcie grupy naukowców World Weather Attribution, opublikowanym w ubiegłym tygodniu, już i tak wyjątkowa susza jest dodatkowo wzmacniana przez antropogeniczne zmiany klimatu. Ponieważ fala upałów, zgodnie z prognozami, ma się utrzymywać, w najbliższym czasie nie należy spodziewać się poprawy sytuacji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rekordowo niski poziom Renu, susza w Niemczech

Upał wysusza Dunaj: odkryto szkielet ogromnego mamuta w Bułgarii

Skrajna susza w Alpach: trudna sytuacja zwierząt i rolników