Silny wstrząs wprawił w drżenie budynki, wywołał panikę wśród mieszkańców i skłonił wiele osób do wyjścia na ulice. Władze sprawdzają skalę zniszczeń.
W piątek około godz. 19.45 okolice Neapolu nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,7. Epicentrum znajdowało się w rejonie Pól Flegrejskich, gdzie występuje niebezpieczne zjawisko bradyseizmu, polegające na okresowym unoszeniu się i obniżaniu powierzchni ziemi, któremu towarzyszą wstrząsy sejsmiczne.
Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) odnotował po głównym wstrząsie serię dziesięciu kolejnych wstrząsów. Piątkowe trzęsienie było jednak najsilniejszym od czasu ponownego nasilenia się aktywności bradysejsmicznej w regionie. Wstrząs był wyraźnie odczuwalny w Neapolu oraz w wielu gminach prowincji.
Minister ochrony ludności Nello Musumeci poinformował, że wstępne oględziny wykazały cztery osoby ranne, a także uszkodzenia części budynków mieszkalnych i kilku kościołów. – Rozmawiałem z prefektem Neapolu i pozostaję w stałym kontakcie z szefem krajowego departamentu ochrony ludności, który natychmiast zwołał sztab kryzysowy – przekazał minister.
– To najsilniejszy wstrząs w historii. Ludzie są wyraźnie przestraszeni, ale na razie nie odnotowaliśmy ofiar wśród mieszkańców ani poważnych zniszczeń mienia – powiedział agencji Adnkronos burmistrz Bacoli Josi Della Ragione.
Jak poinformował samorządowiec, prefektura w Neapolu natychmiast uruchomiła Centrum Koordynacji Działań Ratunkowych (CCS). Na czas przeprowadzania kontroli wstrzymano również kursowanie lokalnych pociągów linii Cumana i Circumflegrea.
Do mieszkańców zaapelował także burmistrz Pozzuoli Luigi Manzoni. – Rozumiem niepokój i obawę, które w takich chwilach mogą się pojawić, zwłaszcza w rodzinach. Proszę was o zachowanie spokoju, stosowanie się do zaleceń władz i korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów gminy – oświadczył.
Po trzęsieniu wiele osób wyszło na ulice. W różnych częściach Neapolu oraz całej aglomeracji neapolitańskiej odnotowano również przerwy w dostawach prądu.