Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Bułgarska szefowa dyplomacji: sankcje wobec patriarchy Cyryla podsycą sceptycyzm wobec UE

minister spraw zagranicznych Bułgarii, Velislava Petrova-Chamova
minister spraw zagranicznych Bułgarii Velislava Petrova-Chamova Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Angela Skujins
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Welisława Petrowa-Czamowa w rozmowie z Euronews stwierdziła, że sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji muszą realnie uderzać finansowo, a nie być tylko gestem. Z tego właśnie powodu Sofia forsowała wykreślenie zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego z 21. pakietu sankcji.

Minister spraw zagranicznych Bułgarii, Velislava Petrova-Czamowa, w ekskluzywnej wypowiedzi dla Euronews wyjaśniła, dlaczego jej rząd tak stanowczo zabiegał o wykreślenie zwierzchnika Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, patriarchy Cyryla, z proponowanego przez Komisję Europejską 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Jak podkreśliła, chodziło o to, aby nie podsycać eurosceptycyzmu.

REKLAMA
REKLAMA

„Jeśli sankcje mają wyłącznie wymiar symboliczny i nie wywierają skutków gospodarczych na Rosję, ryzykujemy, że w kraju prawosławnym, takim jak Bułgaria, tworzy się podatny grunt dla antyeuropejskiej retoryki” – stwierdziła.

„Dlatego tego rozwiązania nie popieramy i bardzo się cieszymy, że ostatecznie to nazwisko zniknęło z projektu” – powiedziała w porannym programie Euronews „Europe Today”.

Bułgarska Cerkiew Prawosławna i Rosyjska Cerkiew Prawosławna są autonomiczne i mają różnych patriarchów. Obie należą jednak do wspólnoty prawosławnej, wyznają te same podstawowe dogmaty i nauczanie oraz łączą je głębokie więzi historyczne i kulturowe.

Komisja Europejska 9 czerwca zaproponowała 21. pakiet sankcji wobec Rosji za jej pełnoskalową inwazję na Ukrainę.

„Skupiamy się na sektorach o największym wpływie: energii, usługach finansowych i kryptowalutach, handlu – w tym po raz pierwszy rybołówstwie – oraz zakazujemy wjazdu do Unii Europejskiej byłym rosyjskim bojownikom” – mówiła wówczas przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

W projekcie przewidziano też objęcie sankcjami patriarchy Cyryla, który nazwał pełnoskalową inwazję „świętą wojną” i jest oskarżany o usprawiedliwianie działań zbrojnych. Były minister spraw zagranicznych Bułgarii Daniel Mitow twierdzi, że Cyryl wykorzystuje swój autorytet religijny, by uzasadniać rosyjską agresję i zabijanie cywilów.

Na wniosek Bułgarii jego nazwisko w niedzielę zostało wykreślone z projektu podczas spotkania ambasadorów państw UE.

Spór o limit ceny ropy

Ponieważ pakiet sankcji nie został przyjęty w poniedziałek na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w stolicy Belgii, ma zostać ponownie negocjowany na nadzwyczajnym posiedzeniu we wtorek późnym popołudniem, z nadzieją na jego ostateczne uzgodnienie.

Jeśli pakiet nie zostanie zatwierdzony, unijny mechanizm limitu cen ropy – który przewiduje podniesienie pułapu z 44 do nawet 58 euro za baryłkę – może okazać się korzystny dla Kremla, gdyż wojna w Iranie podbija ceny surowca.

Dzień, w którym mechanizm limitu cen ropy ma zostać automatycznie skorygowany w górę lub w dół, jeśli pozostanie bez zmian – 15 lipca – to także termin wizyty Petrowej-Czamowej w Kijowie. Szefowa bułgarskiej dyplomacji poleci wtedy do ukraińskiej stolicy, by rozmawiać o bezpieczeństwie energetycznym z czołowymi przedstawicielami rządu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Minister zapewniła, że „nie obawia się”, iż przyjedzie tam z pustymi rękami – albo, co gorsza, z mechanizmem, który działa na korzyść rosyjskiego rządu.

„Bardziej myślę o tym, jak możemy ściślej współpracować, żeby pomóc Ukrainie stawić czoło wyzwaniom, które będą jeszcze poważniejsze wraz ze zbliżającą się zimą” – dodała.

Handel z nielegalnymi izraelskimi osiedlami

Poniedziałkowe posiedzenie Rady do Spraw Zagranicznych poświęcono także dwustronicowemu dokumentowi opcji, jaki przedstawiła Komisja Europejska. Dotyczy on sposobów ograniczenia handlu między UE a nielegalnymi izraelskimi osiedlami, o których jako pierwszy informował Euronews.

Opinia doradcza Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 2024 roku uznała te osiedla za nielegalne. To stanowisko podziela również Unia Europejska. Trybunał i wiele rządów na świecie wezwały Izrael do wycofania się z polityki osiedleńczej przy jednoczesnej ochronie palestyńskiej ludności na terytoriach okupowanych.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oświadczyła, że osiedla podważają perspektywy pokoju i rozwiązania dwupaństwowego. Dodała, że ministrowie spraw zagranicznych UE podczas poniedziałkowych, zamkniętych obrad w zdecydowanej większości poparli ograniczenie wymiany handlowej.

Petrowa-Czamowa przyznała, że nie jest w stanie jednoznacznie poprzeć żadnej z przedstawionych opcji, bo brakuje im jasności.

„To nie są tak naprawdę propozycje, lecz warianty. A to jednak różnica, bo nie ma jasnej zgody między służbą prawną Komisji a Rady co do tego, czy można je przyjąć jednomyślnie” – wyjaśniła.

Teraz ambasadorowie państw UE mają doprecyzować wstępne propozycje Komisji.

Według Kallas możliwe jest też zwołanie nadzwyczajnego spotkania ministrów spraw zagranicznych, aby pchnąć prace naprzód. Kolejne formalne posiedzenie ministrów zaplanowano na październik, na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu. Część dyplomatów obawia się, że tak napięty kalendarz może dodatkowo utrudnić osiągnięcie postępów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

UE i Wielka Brytania nakładają sankcje na Rosję za cyberataki

Bułgaria zablokowała sankcje UE wobec patriarchy Cyryla i oligarchy Łukoilu

Państwa UE zabiegają o uniknięcie niekorzystnej zmiany limitu cen rosyjskiej ropy