Guardia Civil rozbiła w Mislacie pod Walencją siatkę fałszerzy kubańskich cygar marek Cohiba i Punch, działającą w kilku krajach Europy; skonfiskowano ponad 33,8 tys. cygar i ponad 637 tys. fałszywych etykiet.
Śledztwo ruszyło, gdy funkcjonariusze wykryli przesyłki cygar kubańskich, sprzedawanych pod różnymi nazwami handlowymi, które z jednego punktu trafiały do kilku miejsc w Europie. Trop doprowadził do mieszkania w Mislacie, które, jak podaje Gwardia Cywilna, pełniło rolę ośrodka produkcji i pakowania, działającego bez jakiejkolwiek licencji.
Podczas przeszukania lokalu zabezpieczono 637 646 banderol różnych marek, 27 852 gotowe cygara oraz maszyny potrzebne do ich wytwarzania i pakowania. Wśród podrobionych etykiet były tak rozpoznawalne nazwy jak Cohiba czy Punch Re, a także specjalna linia „Churchill”, której oryginalne pudełko 25 sztuk może na legalnym rynku kosztować od 300 do 400 euro.
W sumie przechwycono prawie 34 tys. cygar
Do towaru znalezionego podczas przeszukania doszła jeszcze konfiskata czterech przesyłek, które były już w drodze do różnych krajów europejskich; odzyskano w nich dodatkowe 6 258 cygar. Łącznie operacja zakończyła się zajęciem 33 840 podrobionych cygar kubańskich, wynika z podsumowania Gwardii Cywilnej.
Zatrzymano trzy osoby, a kolejne cztery są objęte postępowaniem w związku z ich domniemaną rolą w tym procederze. Zarzuca się im przemyt, przestępstwo przeciwko własności przemysłowej, udział w organizacji przestępczej oraz przestępstwo przeciwko prawom pracowniczym, to ostatnie związane z warunkami, w jakich prowadzono działalność w mieszkaniu.
Operację przeprowadzili funkcjonariusze Wydziału Analiz i Dochodzeń Fiskalnych oraz Granicznych w Walencji, wyspecjalizowanego w tego typu przestępstwach gospodarczych o zasięgu międzynarodowym. Akta sprawy trafiły już do wydziału cywilnego i śledczego sądu w Llírii, który przejął dalsze prowadzenie postępowania.