Konkurencja dla Wolfganga Kubickiego: polityczka FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann niespodziewanie startuje w wyborach.
Pierwotnie w sobotę w Berlinie Wolfgang Kubicki miał zostać wybrany na przewodniczącego FDP bez kontrkandydata. Jednak pojawił mu się rywal. Polityczka FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann niespodziewanie ogłosiła start w wyborach na szefową partii.
Około 33 delegatów złożyło na piśmie deklarację poparcia dla Strack-Zimmermann, spełniając wymogi zgłoszenia kandydatury z sali.
Wcześniej z wyścigu o fotel przewodniczącego FDP wycofali się już inni kandydaci, w tym urzędujący szef partii Christian Dürr oraz przewodniczący FDP w Nadrenii Północnej-Westfalii, Henning Höne.
W swoim wystąpieniu Strack-Zimmermann zapowiedziała, że chce „znów uczynić FDP wielką”.
Polityczka FDP zachęcała osoby rozważające odejście z partii, by pozostały: „Wasz głos jest słyszany” – mówiła. „Dlatego zdecydowałam się dziś kandydować na przewodniczącą federalną Wolnych Demokratów”.
Dodała: „Ta FDP ma plan na nadchodzące lata, a nie tylko opinię o minionych latach”.
Odnosząc się do tzw. kordonu sanitarnego wobec skrajnych partii, Strack-Zimmermann powiedziała, że najlepszym „murem ochronnym” przed ekstremistycznymi ideami jest „liberalny kompas”. Podkreśliła, że nigdy nie będzie się przypodobywać prawicowym populistom.
„Władza, która sprzedała swoją duszę, nie jest władzą liberalną” – stwierdziła Strack-Zimmermann.