Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Sąd zdecydował w sprawie żołnierza, który oddał 12 strzałów na granicy polsko-białoruskiej

Polski żołnierz na granicy Polski z Rosją w Dąbrówce, 30 listopada 2024 r.
Polski żołnierz na granicy Polski z Rosją w Dąbrówce, 30 listopada 2024 r. Prawo autorskie  (AP Photo/Czarek Sokołowski)
Prawo autorskie (AP Photo/Czarek Sokołowski)
Przez Aleksandra Gałka-Reczko
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił w środę 27 maja 2026 roku byłego szeregowego Karola S. oskarżonego o przekroczenie uprawnień oraz narażenie osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wyrok nie jest prawomocny.

Sędzia ppłk Radosław Hunek, uzasadniając orzeczenie, podkreślił wyraźnie:

REKLAMA
REKLAMA

„W zachowaniu szeregowego sąd nie stwierdza żadnych znamion żadnego czynu zawartego w Kodeksie karnym”.

Sąd uznał, że Karol S. działał zgodnie ze swoimi obowiązkami służbowymi. Sędzia przypomniał, że jednym z podstawowych zadań żołnierza jest obrona nienaruszalności granic Rzeczypospolitej. Zwrócił uwagę na panujący wówczas kontekst — częste akty agresji ze strony migrantów nielegalnie przekraczających granicę. Zaznaczył również, że zaledwie miesiąc po tym zdarzeniu w tym samym rejonie zginął polski żołnierz sierż. Mateusz Sitek, ugodzony nożem przez migranta.

Szczegóły zdarzenia z 25 marca 2024 roku

Incydent miał miejsce w rejonie Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu. Grupa około 10 migrantów sforsowała stalową barierę graniczną przy użyciu lewarka samochodowego, po czym przeszła na stronę polską, niosąc drabiny do pokonania kolejnych przeszkód (zwoje drutu kolczastego).

W momencie gdy patrole Straży Granicznej i Wojska Polskiego ruszyły w kierunku miejsca przekroczenia granicy, oddając strzały alarmowe w powietrze, Karol S. (wówczas żołnierz 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, Batalion Zmechanizowany w Białej Podlaskiej) wraz z kolegą pobiegł w tamtą stronę. Z odległości od około 210 do 164 metrów oddał łącznie 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej, w kierunku grupy składającej się z 10 migrantów, dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwóch żołnierzy.

Sam oskarżony konsekwentnie nie przyznawał się do winy. Twierdził, że krzyczał „Wojsko Polskie, stój!” oraz „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam!”, a strzały oddał pod lekkim kątem w powietrze jako alarmowe i ostrzegawcze, aby zaalarmować sąsiednie posterunki. Podkreślał, że strzelał w bezpiecznym kierunku.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie, opierając się na nagraniach z kamer perymetrycznych, opiniach biegłych z rekonstrukcji 3D oraz badań balistycznych, ustaliła, że trzy pociski rykoszetowały (uderzając w słup, ziemię i drut kolczasty), a dziewięć przeleciało obok grupy. Biegły balistyk stwierdził, że dziewięć strzałów miało energię wystarczającą do spowodowania obrażeń lub śmierci człowieka w zależności od miejsca trafienia. Nikt jednak nie został ranny.

Kontrowersje wokół koszulki Karola S.

Na ogłoszeniu wyroku Karol S. pojawił się w białej koszulce z logo polskiego zespołu Honor – grupy muzycznej z lat 90. i początku 2000., popularnej w środowisku skinheadów, skrajnych nacjonalistów i neofaszystów.

Zespół był oskarżany o gloryfikowanie nazizmu i propagowanie nienawiści na tle narodowościowym. Rozpadł się w 2005 roku po śmierci wokalisty. Pojawienie się w takiej koszulce wywołało dodatkowe kontrowersje i komentarze ekspertów zajmujących się ekstremizmem.

Stanowisko władz i zmiany prawne

Sprawę podobnych incydentów komentował w czerwcu 2024 roku wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Na platformie X napisał:

„Zatrzymanie żołnierzy oddających strzały alarmowe w kierunku atakujących migrantów jest nie do przyjęcia. (…) Żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią”.

W reakcji na liczne podobne przypadki Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowało zmiany ustawowe, które mają zapewnić szerszą ochronę prawną żołnierzom i funkcjonariuszom używającym broni na granicy w sytuacjach zagrożenia.

Kluczowym elementem tych działań było m.in. powołanie Zespołu Ochrony Praw Żołnierzy, który oferuje wojskowym wsparcie prawne w każdej sprawie związanej z pełnieniem służby. Od czasu jego utworzenia do zespołu zgłosiło się łącznie 838 żołnierzy.

Operacja „Śluza”

Zdarzenie miało miejsce w trakcie trwającego od jesieni 2021 roku kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, uznawanego za element wojny hybrydowej reżimu Alaksandra Łukaszenki. Operacja, nazywana przez białoruską opozycję „Śluza”, polega na celowym organizowaniu przerzutu migrantów z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji na terytorium Polski, Litwy i Łotwy. Białoruskie służby sprowadzają ludzi pod pretekstem ułatwienia podróży do Europy Zachodniej, a następnie zmuszają ich do nielegalnego przekraczania granicy.

Organizacje humanitarne działające na granicy (m.in. Podlaskie Ochotnicze Pogotowie Humanitarne) alarmują jednocześnie o przypadkach push-backów, przemocy wobec migrantów, niszczeniu dokumentów oraz odmawianiu prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową, co ich zdaniem narusza zasadę non-refoulement (stanowi, że osobie, której odmówiono przyznania statusu uchodźcy, nie wolno deportować do kraju, w którym groziłoby jej niebezpieczeństwo prześladowania).

Karol S. po sprawie zwolnił się z wojska. Wyrok uniewinniający jest pierwszym takim rozstrzygnięciem w podobnych sprawach dotyczących użycia broni na granicy wschodniej.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Nowy system antydronowy na granicy z Białorusią: czy Łukaszenka buduje fabrykę broni?

Polska wdraża nowe środki bezpieczeństwa na granicy z Białorusią i ponownie otwiera dwa przejścia graniczne

Parlament zagłosował w sprawie azylu na granicy z Białorusią