Dziennikarze Euronews w Zatoce donoszą o eksplozjach nad Dohą oraz działaniach obrony powietrznej w ZEA i Bahrajnie, kilka godzin po zapowiedzi nowych amerykańskich ataków na Iran w odpowiedzi na irańskie działania wojskowe w Cieśninie Ormuz.
W niedzielny poranek Doha wstrząsnęła seria głośnych detonacji, gdy nad stolicą systemy obrony powietrznej przechwytywały irańskie pociski balistyczne – relacjonują dziennikarze katarskiego biura Euronews z różnych części miasta.
Ministerstwo obrony Kataru poinformowało w oświadczeniu, że "Siły Zbrojne Kataru nadal przechwytują szereg ataków z wykorzystaniem pocisków balistycznych wymierzonych w Państwo Katar".
Pracownicy Euronews w Dosze widzieli nad miastem kolejne przechwycenia irańskich pocisków balistycznych. Po każdym z nich rozlegały się głośne eksplozje, odczuwalne w całej stolicy.
O 5.36 czasu lokalnego w Dosze na telefonach komórkowych pojawiły się alarmy przeciwlotnicze. Ministerstwo spraw wewnętrznych Kataru wezwało mieszkańców, by pozostali w domach, ostrzegając, że poziom zagrożenia bezpieczeństwa jest wysoki.
Jednocześnie Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały, że ich systemy obrony powietrznej zwalczają irańskie pociski i drony, wzywając mieszkańców, by również schronili się w budynkach – relacjonują dziennikarze Euronews w ZEA.