Mohamed Bakkali, uznany za jednego z kluczowych organizatorów zamachów terrorystycznych w Paryżu z 2015 roku, otrzymał zgodę na czasowe opuszczanie więzienia o zaostrzonym rygorze. Krytycy mówią o „policzku dla ofiar”, a politycy domagają się zaostrzenia przepisów wobec skazanych terrorystów.
Kluczowy członek komórki terrorystycznej odpowiedzialnej za zamachy w Paryżu z listopada 2015 roku otrzymał zgodę na wielokrotne, tymczasowe opuszczanie więzienia i w przyszłości może ubiegać się o warunkowe zwolnienie.
Mohamed Bakkali został w 2022 roku skazany przez francuski sąd na 30 lat więzienia za udział w koordynowaniu ataków, w których zginęło 130 osób, a setki zostały ranne.
Do zamachów doszło m.in. w paryskim teatrze Bataclan, gdzie uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień do uczestników koncertu, podczas gdy zamachowcy-samobójcy przeprowadzili ataki w różnych częściach miasta.
Bakkali, ekstradowany do Belgii w 2018 roku, usłyszał tam również wyrok 25 lat więzienia za udział w przygotowaniach do planowanego zamachu na pociąg Thalys kursujący z Amsterdamu do Paryża.
Belgijscy prokuratorzy poinformowali w piątek agencję AFP, że sąd w Brukseli zdecydował o przyznaniu Bakkaliemu prawa do czasowych przepustek z więzienia o zaostrzonym rygorze w Ittre, działającego od 2002 roku.
Prokuratura w Brukseli podkreśliła, że decyzję podjęto „pomimo sprzeciwu prokuratury”, dodając, że nie ma możliwości odwołania się od orzeczenia, a więc jest ono ostateczne.
„Wdrożenie tej decyzji należy teraz do dyrektora więzienia” - przekazano.
Według dziennika Le Monde przepustki stanowią pierwszy krok na drodze do ewentualnego ubiegania się przez Bakkaliego o warunkowe zwolnienie pod nadzorem elektronicznym.
Decyzja przewiduje, że skazany będzie mógł sześciokrotnie opuścić więzienie na okres 36 godzin. Wywołało to falę oburzenia zarówno w Belgii, jak i we Francji.
„Jego wyjścia z więzienia oraz perspektywa możliwego zwolnienia po odbyciu jednej trzeciej kary są policzkiem wymierzonym ofiarom, śledczym i demokratycznemu wymiarowi sprawiedliwości” - napisał w serwisie X Thibault de Montbrial, francuski prawnik i szef Centrum Refleksji nad Bezpieczeństwem Wewnętrznym.
Matthieu Valet, eurodeputowany francuskiej skrajnie prawicowej partii National Rally, określił decyzję jako „ogromny policzek dla francuskiego wymiaru sprawiedliwości i rodzin ofiar”.
„Osoby zaangażowane w działalność takich siatek terrorystycznych powinny odbywać pełne wyroki, bez żadnych przywilejów” - stwierdził.
W Belgii poseł Ruchu Reformatorskiego Denis Ducarme porównał decyzję sądu do „odwrócenia się plecami do pamięci ofiar i cierpienia ich rodzin”.
„Co za kraj. Co za hańba” - dodał.
Z kolei deputowany Vlaams Belang Alexander van Hoecke zapowiedział złożenie projektu ustawy, która miałaby uniemożliwić skazanym za terroryzm korzystanie z przepustek i urlopów penitencjarnych.
Minister sprawiedliwości Annelies Verlinden oświadczyła, że decyzja o przyznaniu Mohamedowi Bakkaliemu prawa do czasowego opuszczania więzienia została podjęta po „dokładnej analizie sprawy” i wiąże się z „bardzo rygorystycznymi warunkami”.
Dodała również, że Bakkali korzystał już wcześniej z przepustek, jednak były one przyznawane na krótszy czas.