Co najmniej 90 osób zginęło w wyniku wybuchu gazu w kopalni węgla w północnych Chinach. Do tragedii doszło w piątek wieczorem w kopalni Liushenyu w powiecie Qinyuan. Prezydent Xi Jinping wezwał służby do pełnej mobilizacji ratunkowej i zarządził śledztwo w sprawie katastrofy.
Prezydent Chin Xi Jinping wezwał służby ratunkowe do zintensyfikowania działań po tragicznym wybuchu gazu w kopalni węgla na północy kraju, do którego doszło w piątek i który pochłonął co najmniej 90 ofiar śmiertelnych.
Eksplozja nastąpiła około godziny 19:30 czasu lokalnego w podziemnych wyrobiskach kopalni Liushenyu, położonej w powiecie Qinyuan - poinformowała państwowa agencja Xinhua.
Bilans tragedii szybko wzrastał. Według najnowszych informacji śmierć poniosły co najmniej 82 osoby, a dziewięciu górników nadal pozostaje uwięzionych pod ziemią. W chwili wybuchu w kopalni pracowało 247 osób.
Jak podała Xinhua, Xi Jinping zaapelował o „pełną mobilizację sił w celu odnalezienia zaginionych oraz zapewnienia pomocy rannym”. Nakazał również przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia w sprawie przyczyn katastrofy.
Na miejsce skierowano sześć ekip ratowniczych liczących łącznie 345 osób. Agencja poinformowała także, że osoba odpowiedzialna za firmę powiązaną z kopalnią została zatrzymana zgodnie z obowiązującym prawem.