Portugalski sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu francuskiego małżeństwa podejrzanego o porzucenie dwójki małych dzieci w lesie niedaleko Alcácer do Sal.
Sąd w portugalskim Setúbal zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec francuskiego małżeństwa podejrzanego o porzucenie dwójki małych dzieci w lesie w okolicach Alcácer do Sal.
Według portugalskich władz podejrzanym postawiono zarzuty ciężkiego naruszenia integralności fizycznej, narażenia dzieci na niebezpieczeństwo oraz porzucenia. Sąd uznał również, że istnieje realne ryzyko ucieczki podejrzanych.
W oficjalnym komunikacie przekazanym Euronews przez portugalską Radę Sądownictwa poinformowano, że kobieta została formalnie oskarżona o dwa przestępstwa związane z narażeniem i porzuceniem dzieci w okolicznościach obciążających.
Z kolei wobec mężczyzny - byłego policjanta - sąd uznał za wysoce prawdopodobne popełnienie dwóch przestępstw porzucenia oraz jednego przestępstwa kwalifikowanego uszkodzenia ciała.
Najsurowszy środek zapobiegawczy
Tymczasowy areszt, zastosowany przez sąd w Setúbal, jest najsurowszym środkiem zapobiegawczym przewidzianym przez portugalskie prawo.
Sędzia śledczy uzasadnił decyzję kilkoma czynnikami: ryzykiem ucieczki podejrzanych, możliwością utrudniania postępowania, obawą przed kontynuowaniem działalności przestępczej oraz zagrożeniem dla porządku publicznego.
Zdaniem sądu żadne łagodniejsze środki - takie jak dozór policyjny czy zakaz opuszczania kraju nie byłyby wystarczające, aby zabezpieczyć przebieg śledztwa.
Dzieci odnalezione przy drodze
Marine Rousseau, 41-letnia seksuolożka, oraz 55-letni Marc Ballagriga są podejrzani o pozostawienie we wtorek dwójki dzieci w zaroślach niedaleko drogi krajowej EN253 w dystrykcie Setúbal.
Dzieci w wieku 4 i 5 lat zostały zauważone przez przypadkowego przechodnia, który następnie przekazał je funkcjonariuszom GNR - portugalskiej żandarmerii. Dzieci miały przy sobie plecak z wodą i jedzeniem, jednak nie posiadały żadnych dokumentów tożsamości.
Mężczyzną, który odnalazł dzieci, był piekarz Alexandre Quintas. W rozmowie z portugalską telewizją RTP powiedział: „Myślę, że ich przyszłość zaczęła się w dniu, gdy je znalazłem”.
Dodał również, że dzieci „uwolniły się od dwóch złych osób - matki i ojczyma” i wyraził nadzieję, że teraz będą mogły żyć szczęśliwie.
Poszukiwani we Francji od ponad tygodnia
Barthelemy i Zacharie byli poszukiwani przez francuską policję już od ponad tygodnia. Zaginięcie dzieci zgłosiła rodzina matki, a także ich ojciec, który - mimo że nie pozostawał już z kobietą w związku - złożył zawiadomienie o uprowadzeniu małoletnich. Matka posiadała jednak pełne prawa do opieki nad dziećmi.
Dzieci opowiadały, że podejrzani „zasłonili im oczy i zabrali do lasu pod pretekstem zabawy w szukanie zabawki”, po czym po prostu zniknęli, pozostawiając je same.
Po odnalezieniu dzieci zostały objęte opieką medyczną. Lekarze stwierdzili, że są w dobrym stanie zdrowia i wypisano je ze szpitala. Następnie trafiły pod opiekę francuskiej rodziny zastępczej w Lizbonie, gdzie oczekują na powrót do Francji.
Zatrzymanie w Fatimie
Podejrzane małżeństwo zostało zatrzymane przez portugalską żandarmerię w czwartek w Fatimie, około 170 kilometrów od miejsca porzucenia dzieci. Dzień później oboje stanęli przed sędzią i byli przesłuchiwani przez kilka godzin.
Według informacji portugalskiej telewizji RTP matka oraz ojczym mieli planować powoływanie się na problemy natury psychicznej podczas składania wyjaśnień przed organami ścigania.
Po analizie zgromadzonych dowodów prokuratura natychmiast wystąpiła o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztu. W sobotę sąd w Setúbal przychylił się do tego wniosku.
Trafią do oddzielnych więzień
Podejrzani mają zostać osadzeni w dwóch różnych zakładach karnych. Marine Rousseau prawdopodobnie trafi do kobiecego więzienia w Tires. Miejsce osadzenia Marca Ballagrigi nie zostało jeszcze ujawnione.