Rosja, dysponująca rozbudowaną siecią więzienną odziedziczoną po sowieckich obozach pracy, należy do krajów z jedną z największych populacji osadzonych na świecie, choć liczba więźniów systematycznie spada w ciągu ostatnich 20 lat.
Liczba osadzonych w rosyjskich więzieniach spadła w ciągu pięciu lat o ponad 180 tysięcy - częściowo dlatego, że Moskwa wysyłała skazanych do walki w Ukrainie - poinformował w czwartek szef rosyjskiej służby więziennej.
W trakcie czterech lat wojny Rosja oferowała więźniom możliwość podpisania kontraktów wojskowych i udziału w działaniach zbrojnych w Ukrainie w zamian za obietnicę skrócenia lub anulowania wyroków, pod warunkiem przeżycia.
Rosja, posiadająca rozbudowany system penitencjarny odziedziczony po sowieckich łagrach, od lat należy do krajów z jedną z największych populacji więźniów na świecie, choć w ostatnich dwóch dekadach liczba ta systematycznie maleje.
Jak przekazał szef rosyjskiej służby więziennej Arkadij Gostiew, cytowany przez państwową agencję TASS, pod koniec 2021 roku w rosyjskich zakładach karnych przebywało 465 tysięcy osób, podczas gdy obecnie jest ich 282 tysiące.
Oznacza to spadek o blisko 40 procent.
Gostiew dodał również, że około 85 tysięcy osób z obecnej populacji więziennej przebywa w areszcie tymczasowym.
Gostiew stwierdził, że spadek liczby osadzonych był częściowo efektem rekrutacji do armii, ale również zwiększonego stosowania kar w zawieszeniu oraz innych alternatywnych form wymiaru sprawiedliwości.
Według niego powracający z frontu w Ukrainie byli jedną z przyczyn wzrostu przestępczości i narastających napięć społecznych w Rosji.
Szef rosyjskiej służby więziennej dodał także, że tysiące osadzonych pracuje w zakładach produkcyjnych wspierających wojsko, co – jak podkreślił – ma znaczenie dla funkcjonowania gospodarki wojennej kraju.
Rosyjscy więźniowie są przy tym często kierowani do pracy w systemie wywodzącym się z tradycji sowieckiego Gułagu.
„W ciągu roku dodatkowo zatrudniliśmy 16 tysięcy więźniów do tych celów (wojskowych), w szczególności do produkcji” – powiedział Gostiew, cytowany przez agencję TASS.
„Produkujemy towary na potrzeby tzw. specjalnej operacji wojskowej o wartości około 5,5 miliarda rubli (64 miliony euro)” – podkreślił, używając kremlowskiego określenia na pełnoskalową inwazję na Ukrainę.
Jak dodał, całkowita wartość produkcji w zakładach karnych w 2025 roku wyniosła 47 miliardów rubli (około 548 milionów euro), nie precyzując jednak, jaka część tej kwoty została przeznaczona bezpośrednio na potrzeby armii.
Rosja zmaga się z niedoborem siły roboczej w związku z prowadzoną ofensywą - setki tysięcy osób zostały wysłane na front, a podobna liczba opuściła kraj po ogłoszeniu mobilizacji.