Kijów zażądał od Izraela interwencji wobec statku Panormitis, który ma przewozić ukraińskie zboże przejęte przez Rosję. Spór wokół ładunku szybko przerodził się w konflikt dyplomatyczny.
Ukraina zwróciła się do Izraela z wnioskiem o zajęcie statku handlowego, który - według Kijowa - przewoził skradzione ukraińskie zboże.
Sprawa doprowadziła do dalszego pogorszenia relacji dyplomatycznych między dwoma państwami, szczególnie po tym, jak Izrael wcześniej dopuścił do rozładunku podobnego ładunku w porcie w Hajfie.
Według danych służb monitorujących żeglugę masowiec Panormitis, pływający pod banderą Panamy, miał transportować ponad 6200 ton pszenicy oraz 19 tysięcy ton jęczmienia.
Jednostka dotarła w rejon portu w Hajfie do 25 kwietnia i oczekiwała na możliwość wejścia do portu.
W tym samym czasie spór między Kijowem a Tel Awiwem wyraźnie się zaostrzył.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, że Ukraina przekazała stronie izraelskiej oficjalne żądania kanałami dyplomatycznymi oraz prawnymi.
Jak podkreślił, chodzi o "podjęcie działań w sprawie statku Panormitis".
"Prokuratura Generalna Ukrainy złożyła odpowiedni wniosek do władz izraelskich w oparciu o orzeczenie ukraińskiego sądu o aresztowanie statku w ramach toczącego się śledztwa" - przekazał Sybiha.
Dodał, że jednostka jest "podejrzana o przewożenie ładunku zboża, który został nielegalnie przetransportowany z zamkniętego portu na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy z naruszeniem prawa międzynarodowego i ukraińskiego ustawodawstwa".
Z kolei prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko doprecyzował zakres żądań kierowanych do Izraela.
"Strona ukraińska prosi swoich izraelskich partnerów o zajęcie statku i jego ładunku, przeprowadzenie przeszukania, zajęcie dokumentacji statku i ładunku, pobranie próbek zboża i przesłuchanie członków załogi" - powiedział.
"Dyplomacja na Twitterze"
Na te doniesienia szybko zareagował szef izraelskiego MSZ Gideon Sa’ar, odpowiadając na platformie X.
W swoim wpisie skrytykował sposób komunikacji Ukrainy, określając go jako "dyplomację na Twitterze".
"Można by oczekiwać złożenia wniosku prawnego przed tweetowaniem" - stwierdził Sa’ar. Dodał, że Ukraina "wybrała inaczej z własnych powodów".
Izraelski minister podkreślił również, że formalny wniosek o zajęcie statku wpłynął dopiero we wtorek wieczorem, a następnie został nagłośniony w mediach społecznościowych.
"Wniosek jest obecnie rozpatrywany przez odpowiednie władze" - zaznaczył.
Wysoki rangą przedstawiciel ukraińskiej dyplomacji w rozmowie z Euronews ocenił, że sytuacja mogłaby wyglądać inaczej, gdyby Izrael wcześniej reagował na oficjalne kanały komunikacji.
"Gdyby Izrael odpowiedział na inne prośby kanałami dyplomatycznymi, nie byłoby potrzeby tweetowania" - powiedział.
Według źródeł cytowanych przez Euronews, Ukraina od co najmniej półtora miesiąca apelowała do Izraela o powstrzymanie się od zakupu zboża pochodzącego - jak twierdzi Kijów - z okupowanych przez Rosję terytoriów.
Ukraińscy dyplomaci podkreślają również, że strona izraelska nie odnosi się bezpośrednio do meritum sprawy, skupiając się przede wszystkim na sposobie jej nagłośnienia.
"Ponieważ nic z tego nie przyniosło żadnych rezultatów, zdecydowaliśmy się upublicznić sprawę" - przekazali.
Kalendarium próśb Kijowa do Izraela
Ukraina przedstawiła szczegółowy przebieg kontaktów dyplomatycznych dotyczących dwóch transportów zboża, które - według Kijowa - zostały przejęte przez Rosję i sprzedane dalej.
Pierwszy z nich dotyczył statku Abinsk, który 15 kwietnia rozładował w Hajfie około 44 tysięcy ton ukraińskiej pszenicy.
23 kwietnia Ukraina po raz pierwszy formalnie poinformowała stronę izraelską o swoich zastrzeżeniach.
Wówczas doszło do spotkania ambasadora Ukrainy z przedstawicielami izraelskiego MSZ, podczas którego przekazano oficjalną notę dyplomatyczną.
W kolejnych dniach kontynuowano wymianę korespondencji. 20 kwietnia Izrael miał przekazać stanowisko, że nie podejmie działań wobec statku ani jego ładunku.
W uzasadnieniu wskazano, że jednostka opuściła już izraelskie wody, a przedstawione dowody nie są - zdaniem strony izraelskiej - wystarczające.
25 kwietnia ambasada Ukrainy w Izraelu poinformowała o kolejnym statku - Panormitis - który zbliżał się do portu w Hajfie.
We wtorek Kijów wezwał izraelskiego ambasadora Michaela Brodsky’ego, domagając się reakcji w tej sprawie.
"Informacja ta została po raz kolejny zignorowana" - przekazali ukraińscy urzędnicy.
Według izraelskiego portalu Haaretz w bieżącym roku w Izraelu rozładowano co najmniej cztery transporty zboża, które miały pochodzić z Ukrainy i zostać przejęte przez Rosję.
Strona ukraińska szacuje, że od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku Rosja mogła przejąć co najmniej 15 milionów ton ukraińskiego zboża.