Relacje między oboma krajami znalazły się w najgłębszym kryzysie tuż przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech 12 kwietnia, w których Péter Magyar pokonał wieloletniego, nacjonalistycznego premiera Viktora Orbána.
Przyszły premier Węgier Péter Magyar zaproponował we wtorek spotkanie z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, którego celem ma być „otwarcie nowego rozdziału w relacjach dwustronnych” oraz rozwiązanie wieloletniego sporu dotyczącego praw etnicznych Węgrów mieszkających na Ukrainie.
Relacje między oboma krajami osiągnęły najniższy poziom tuż przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, które odbyły się 12 kwietnia. W ich wyniku Magyar pokonał wieloletniego, nacjonalistycznego premiera Viktora Orbána.
Orbán, odsunięty od władzy po 16 latach rządów, wielokrotnie wykorzystywał prawo weta, aby blokować unijną pomoc finansową dla Ukrainy oraz hamować jej starania o członkostwo w Unii Europejskiej.
„Zainicjowałem propozycję spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na początku czerwca – symbolicznie w Berehowie, mieście zamieszkanym w większości przez Węgrów” – napisał Magyar w mediach społecznościowych po spotkaniu z burmistrzem tego ukraińskiego miasta w Budapeszcie.
„Celem rozmów będzie poprawa sytuacji Węgrów na Zakarpaciu oraz stworzenie warunków, które pozwolą im pozostać w swojej ojczyźnie” – dodał.
Zachodnia część Ukrainy, region zakarpacki, jest zamieszkana przez znaczną społeczność etnicznych Węgrów.
Relacje między Ukrainą a Węgrami zaczęły się wyraźnie pogarszać w 2017 roku, kiedy w Kijowie przyjęto ustawę wprowadzającą obowiązek nauczania w języku ukraińskim jako głównym języku w szkołach średnich.
Władze w Budapeszcie uznały, że nowe przepisy uderzają w prawa dziesiątek tysięcy etnicznych Węgrów, zamieszkujących głównie najbardziej wysunięty na zachód region Ukrainy – Zakarpacie, które aż do końca I wojny światowej należało do Królestwa Węgier.
„Nadszedł czas, aby Ukraina zniosła ograniczenia prawne obowiązujące od ponad dekady, a Węgrzy na Zakarpaciu odzyskali pełnię swoich praw – kulturowych, językowych, administracyjnych oraz w zakresie szkolnictwa wyższego – tak aby mogli ponownie stać się równymi i szanowanymi obywatelami Ukrainy” – powiedział Péter Magyar.
„Jeśli uda się rozwiązać te kwestie, z pewnością otworzy to nowy rozdział w stosunkach ukraińsko-węgierskich” – dodał.
Na początku kwietnia Wołodymyr Zełenski odwiedził zachodni region Ukrainy, gdzie spotkał się z przedstawicielami lokalnej społeczności węgierskiej. Podziękował im za „wytrwałość podczas trudnej zimy oraz wsparcie dla frontu”.
„Dziękuję za waszą służbę” – napisał w serwisie X.
Odblokowanie kluczowych 90 miliardów euro dla Ukrainy
Pod koniec ubiegłego tygodnia Unia Europejska ostatecznie zatwierdziła pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro dla Ukrainy, po tym jak Węgry wycofały swoje weto, kończąc tym samym dwumiesięczny impas wywołany wcześniejszą blokadą ze strony rządu Viktora Orbána.
Do przełomu doszło zaledwie dwa dni po tym, jak Wołodymyr Zełenski poinformował o naprawie rurociągu Przyjaźń, którym transportowana jest tania rosyjska ropa na Węgry i Słowację, co umożliwiło wznowienie jego działania.
Wstrzymanie dostaw ropy przez rurociąg było głównym powodem, dla którego Orbán zdecydował się zawetować pożyczkę w lutym. Decyzja ta wywołała oburzenie wśród innych przywódców Unii Europejskiej, którzy ostro ją skrytykowali, określając jako „niedopuszczalną” próbę „szantażu”.
Péter Magyar, postrzegany jako bardziej umiarkowany następca Orbána, zapowiedział dążenie do odnowienia relacji z Brukselą oraz rozważenie przystąpienia Węgier do strefy euro.
Jest on również postrzegany jako polityk mniej konfrontacyjny wobec Ukrainy – podkreśla, że zależy mu na utrzymywaniu przyjaznych relacji Węgier ze wszystkimi sąsiadami.
Zaznaczył przy tym, że Ukraina nie może zostać zmuszona do zaakceptowania porozumienia pokojowego, które wymagałoby od niej rezygnacji z części swojego terytorium.
„Żadne państwo nie ma prawa narzucać innemu, by oddało jakiekolwiek swoje ziemie. Każdy, kto tak twierdzi, sam dopuszcza się zdrady” – powiedział Péter Magyar.
Dodał również, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej „w ciągu najbliższych dziesięciu lat” nie wydaje się realistyczne, a on sam sprzeciwia się przyspieszonej ścieżce akcesji tego kraju do Wspólnoty.