Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Były szef NATO: Ataki Trumpa na sojuszników NATO "bolesne"

Anders Fogh Rasmussen, były sekretarz generalny NATO
Anders Fogh Rasmussen, były sekretarz generalny NATO Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Shona Murray
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen ocenił, że wrogość prezydenta USA wobec sojuszników Sojuszu jest „bolesna”. Podkreślił też, że Europa powinna szybko uniezależnić się od amerykańskiej architektury bezpieczeństwa i w miarę możliwości wybierać europejskie uzbrojenie.

W wywiadzie dla porannego programu Euronews „Europe Today” były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział, że Europa musi szybko uniezależnić się od amerykańskich ram bezpieczeństwa i – tam, gdzie to możliwe – w przyszłych zamówieniach obronnych stawiać na uzbrojenie produkowane w Europie.

REKLAMA
REKLAMA

„Uważam to za najpoważniejsze wyzwanie w historii NATO, które jest bardzo udanym Sojuszem” – powiedział Rasmussen. „My w Europie powinniśmy dojść do wniosku, że musimy być w stanie stanąć na własnych nogach” - dodał.

„Powinniśmy więc wzmocnić naszą obronę i zbudować koalicję chętnych, która mogłaby stworzyć silny europejski filar [obrony]” - zaznaczył .

Wojna w Iranie zagroziła zdolności Europy do uzupełniania zapasów obronnych, ponieważ znacząco uszczupliła amerykańskie rezerwy wojskowe, od których Europa zwykle się zaopatruje. W konsekwencji dodatkowo osłabiło to możliwości Europy w zakresie dostarczania odpowiedniej ilości broni i myśliwców przechwytujących dla Ukrainy w wojnie z Rosją.

Zakupy broni

Według doniesień Pentagon przygotowuje się również do przekierowania broni zakupionej przez kraje europejskie – pierwotnie przeznaczonej dla Ukrainy – na potrzeby operacji związanych z Iranem.

Obecny sekretarz generalny NATO Mark Rutte oraz najwyższy dowódca wojskowy Sojuszu Alexus Grynkewich mieli podczas niedawnego spotkania z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen jeszcze mocniej podkreślać konieczność pilnej rozbudowy europejskiego zaplecza wojskowego – co potwierdziło Euronews źródło w NATO.

„Powinniśmy kupować broń i amunicję tam, gdzie są dostępne, już teraz, ponieważ czas ma kluczowe znaczenie, ale jednocześnie powinniśmy zmniejszać naszą zależność od zagranicznych podmiotów, takich jak Stany Zjednoczone, ale także inne kraje” – powiedział Rasmussen.

Dodał również, że Europa nie powinna być „naiwna” i w pewnych sytuacjach zalecałby „preferowanie europejskiej broni i amunicji” zamiast amerykańskiej lub innej.

Kilka państw NATO w Europie, w tym Francja, od dawna naciska na większe wykorzystanie europejskich systemów obronnych zamiast amerykańskiego sprzętu, aby ograniczyć zależność od Waszyngtonu, zwłaszcza w warunkach napiętych relacji transatlantyckich za prezydentury Donalda Trumpa.

Przed objęciem funkcji sekretarza generalnego NATO Rasmussen był premierem Danii w latach 2001–2009, w okresie intensywnego zaangażowania USA w Afganistanie po atakach z 11 września przeprowadzonych przez Al-Kaidę.

Dania była wówczas jednym z najbliższych sojuszników USA, ponosząc – w przeliczeniu na mieszkańca – jedne z największych strat wśród państw koalicji. Zapytany o relacje między jego krajem a Stanami Zjednoczonymi, Rasmussen określił je jako „bolesne”.

„Dla mnie był to bardzo bolesny proces” – powiedział. „Od dzieciństwa podziwiałem Stany Zjednoczone. Postrzegałem je jako naturalnego lidera wolnego świata. Jako premier Danii blisko współpracowałem z ówczesnym prezydentem George’em W. Bushem” - wyjaśnił.

„Doszliśmy do bolesnego wniosku, że musimy zmniejszyć naszą zależność od Stanów Zjednoczonych, ale taka jest dzisiejsza rzeczywistość” – dodał.

Przyszłość NATO

Rasmussen ocenił, że przyszłość 77-letniego Sojuszu NATO stanęła pod znakiem zapytania w styczniu, gdy Donald Trump zapowiedział możliwość „przejęcia” Grenlandii – półautonomicznego terytorium Danii i największej wyspy świata.

Jego zdaniem, gdyby taki plan został zrealizowany, oznaczałoby to faktyczny koniec NATO.

„To było bezprecedensowe, aby przywódca największego sojusznika w organizacji zbiorowej obrony groził innemu sojusznikowi użyciem siły w celu zdobycia terytorium… Gdyby do tego doszło, byłby to koniec NATO” – powiedział.

Od tego czasu relacje między Trumpem a sojusznikami NATO jeszcze się pogorszyły po tym, jak odrzucili oni wezwania do wsparcia go oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz po atakach na Iran. Przeprawa ta – kluczowy szlak żeglugowy, którym transportowane jest około 20 proc. światowej ropy – została zamknięta przez Iran i pozostaje w centrum napięć międzynarodowych.

Przywódcy Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji oraz prezydent Finlandii Alexander Stubb wprost odmówili udziału, podkreślając, że NATO jest sojuszem obronnym i nie ma obowiązku prowadzenia działań o charakterze ofensywnym.

Rasmussen twierdzi, że taka postawa tylko zwiększyła napięcia w Waszyngtonie i pozwoliła Trumpowi budować narrację, według której NATO nie wspiera wystarczająco swoich członków.

Jednocześnie były szef NATO uważa, że Europa ma jeszcze możliwość poprawy relacji, oferując wsparcie w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy oraz bardziej stabilne zasady współpracy handlowej.

„Europa powinna wykorzystać tę sytuację jako dźwignię do zmiany relacji między Europą a Stanami Zjednoczonymi” – powiedział.

„Powinniśmy rozmawiać z prezydentem Trumpem w taki sam sposób, w jaki on rozmawia z nami, i proponuję, abyśmy od samego początku ‘naprawili błąd’ i spróbowali wyciągnąć z tego jak najwięcej korzyści dla Europy” – podsumował Rasmussen w rozmowie z Shoną Murray dla Euronews.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

NATO przechwyciło rosyjskie samoloty wojskowe lecące nad Morzem Bałtyckim

Hiszpania: cieśnina Ormuz nie wchodzi w zakres kompetencji NATO

Turecki minister: NATO nie ma obowiązku angażować się w konflikt USA i Izraela z Iranem