Pierwsze sondaże wskazują niewielką przewagę liberałów Roberta Goloba nad konserwatystami Janeza Janšy. Wynik wyborów w Słowenii pozostaje bardzo wyrównany.
Wybory parlamentarne w Słowenii przynoszą niezwykle wyrównaną rywalizację.
Z pierwszych sondaży exit poll wynika, że liberałowie uzyskali jedynie nieznaczną przewagę nad konserwatystami.
Dwa ugrupowania w stawce
O zwycięstwo walczą przede wszystkim dwa ugrupowania.
Rządzący Ruch Wolność premiera Roberta Goloba mierzy się z prawicową Słoweńską Partią Demokratyczną (SDS), na czele której stoi były premier Janez Janša.
Stawką głosowania jest utrzymanie dotychczasowego centrolewicowego kursu państwa lub jego zwrot w stronę prawicy.
Choć jeszcze niedawno sondaże wskazywały na wyraźne prowadzenie Janšy, w ostatnim czasie dystans między głównymi rywalami znacząco się zmniejszył.
Wiele wskazuje na to, że żadna z partii nie zdobędzie większości w 90-osobowym parlamencie.
To oznacza, że decydującą rolę przy tworzeniu rządu odegrają mniejsze ugrupowania.
"Wynik jest całkowicie niepewny, co nie jest niczym niezwykłym dla Słowenii, ponieważ elektorat od dawna jest spolaryzowany"- ocenił socjolog Samo Uhan.
Skandal przed wyborami
Polaryzację sceny politycznej dodatkowo pogłębił skandal, który wybuchł na kilka dni przed wyborami.
Premier Golob oskarżył "zagraniczne służby" o ingerencję w proces wyborczy.
W tle pojawiły się doniesienia o działalności izraelskiej firmy Black Cube, której przedstawiciele mieli odwiedzić kraj i spotkać się z przedstawicielami opozycji.
W ubiegły poniedziałek słoweńska organizacja zajmująca się prawami obywatelskimi, wspólnie z dziennikarzem śledczym i dwoma badaczami, poinformowała, że to właśnie Black Cube może stać za nagraniami ujawniającymi rzekomą korupcję. Materiały te powiązano z SDS.
Na początku miesiąca opublikowano serię potajemnie zarejestrowanych rozmów z udziałem lobbysty, prawnika, byłego ministra oraz menedżera.
Z nagrań wynika, że dyskutowano o sposobach wpływania na decyzje rządu Goloba w celu przyspieszenia procedur lub uzyskania kontraktów.
SDS odrzuca te oskarżenia. Partia oświadczyła, że nie ma żadnej wiedzy o działalności Black Cube.
Janez Janša skomentował sprawę, mówiąc o "bezprecedensowej korupcji lewicowych elit", która jego zdaniem została ujawniona w opublikowanych materiałach.