Francuski startup MaiaSpace pracuje nad pierwszą w Europie minirakietą wielokrotnego użytku. Nowa generacja rakiet stanowi duże wyzwanie dla europejskiej autonomii kosmicznej, a firma SpaceX od lat narzuca standardy wielokrotnego użytku i redukcji kosztów.
MaiaSpace montuje i testuje pierwszą w Europie minirakietę wielokrotnego użytku w swojej fabryce w Vernon, w Normandii. To obecnie najbardziej zaawansowany projekt tego typu w Europie. Pierwszy lot planowany jest na koniec roku. Oddział ArianeGroup – francuskiego giganta przemysłowego, który produkuje ciężkie rakiety nośne Ariane – MaiaSpace ma już podpisane kontrakty handlowe na kilka lat.
Raphaël Chevrier, rzecznik MaiaSpace, zabiera nas do warsztatu, w którym montuje się różne pełnowymiarowe prototypy rakiety nośnej Maia.
Sam model pierwszego stopnia ma około trzydziestu metrów długości. To właśnie ten pierwszy stopień można odzyskać, na podstawie modelu, którego firma Space X Elona Muska używa już od około dziesięciu lat. Dzięki Mai Europa próbuje nadrobić to opóźnienie.
Obecnie Europa nie ma technologii umożliwiającej pionowe odzyskanie pierwszego stopnia. Będzie to zatem pierwszy raz, gdy firma wdroży te technologie i potencjalnie również stanie się prekursorem technologii, które mogłyby zostać wykorzystane w cięższych europejskich rakietach nośnych.
Maia może być ponownie użyta co najmniej cztery razy. Odzyskanie pierwszego stopnia obniży koszty o dwie trzecie i zmniejszy ceny transportu satelitów. Przyszła rakieta będzie w stanie wynieść na niską orbitę satelity o wadze do czterech ton, co jest odpowiedzią na dynamiczny rozwój rynku małych satelitów, wykorzystywanych zazwyczaj do obserwacji Ziemi i telekomunikacji.
Opracowanie europejskiej rakiety nośnej wielokrotnego użytku nie jest tylko kwestią technologii; wiąże się również z rewolucją w modelu ekonomicznym europejskiego przemysłu kosmicznego. Startup wciela ten model w życie.
Jak wyjaśnia Yohann Leroy, dyrektor generalny MaiaSpace, „przemysł kosmiczny przechodzi transformację napędzaną zmianami technologicznymi, miniaturyzacją wielu technologii i bardzo znaczącym obniżeniem kosztów. To obniżenie kosztów umożliwia potencjalne przekształcenie niszowych rynków w rynki masowe. Aby odnieść sukces na tym rynku, musimy wystrzelić satelity za ułamek kosztów, które były wymagane zaledwie kilka lat temu”.
W 2015 roku amerykańska firma SpaceX stała się pierwszą, która przełamała schematy w sektorze, który wcześniej był zdominowany przez rządy. Odchodzimy od kosmicznego „programu” na rzecz kosmicznego „produktu”. Skupiając się na możliwości wielokrotnego użycia rakiet oraz na wysokiej częstotliwości startów, szef firmy Elon Musk przyspieszył New Space, model ekonomiczny napędzany przez prywatnych graczy i zwinne metody przemysłowe.
„Europa przegapiła tę okazję z powodu błędnego osądu ekonomicznego” – tłumaczy Yohann Leroy, dyrektor generalny MaiaSpace. „Europa nie wierzyła w korzyści gospodarcze, jakie można by osiągnąć dzięki odzyskiwaniu i ponownemu wykorzystywaniu rakiet nośnych. Europa jest w stanie samodzielnie opracować te technologie i właśnie nad tym od nieco ponad trzech lat pracujemy. Naszym wyzwaniem, jeśli chcemy być konkurencyjni, jest zbliżenie się do kosztów przypadających na kilogram rakiety Falcon 9 firmy SpaceX”.
Aby być konkurencyjnym, startup MaiaSpace musi działać szybko. Mając na celu osiągnięcie stałej częstotliwości startów dla klientów instytucjonalnych i prywatnych, firma przyspiesza prace nad swoją pierwszą rakietą. Od wielkiej rakiety Ariane 6 po wielokrotnie używalne minirakiety MaiaSpace – Europa stawia na komplementarne rozwiązania, aby zabezpieczyć swoją obecność w kosmosie.