Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Tłumy na pogrzebie Łukasza Litewki. „Był takim człowiekiem, że można się było zwrócić ze wszystkim”

Tłumy ludzi pojawiły się na pogrzebie tragicznie zmarłego posła i działacza Łukasza Litewki w Sosnowcu, 29.04.2026 r.
Tłumy ludzi pojawiły się na pogrzebie tragicznie zmarłego posła i działacza Łukasza Litewki w Sosnowcu, 29.04.2026 r. Prawo autorskie  fot. Katarzyna Kubacka, Euronews / Sejm.gov
Prawo autorskie fot. Katarzyna Kubacka, Euronews / Sejm.gov
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Polska pożegnała w środę posła Lewicy i działacza społecznego, Łukasza Litewkę, zmarłego tragicznie w zeszłym tygodniu w Dąbrowie Górniczej. „Nie mogę się wypowiadać, bo będę płakać” – mówili współpracownicy i przyjaciele, którzy licznie przybyli na pogrzeb do Sosnowca.

„Są takie chwile, kiedy słowa wydają się nawet zdradą” – mówił podczas ceremonii pogrzebowej biskup sosnowiecki Artur Ważny. Pod kościołem pw. św. Joachima w Sosnowcu zgromadziły się tłumy. Wśród osób, które przyszły pożegnać Łukasza Litewkę, znaleźli się zarówno współpracownicy, jak i osoby, które nie znały go osobiście, ale wspierały jego działalność.

REKLAMA
REKLAMA

„Nie mogę się wypowiadać, bo będę płakać”

Na ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki przybyli znajomi i ludzie, którzy kojarzyli go z sieci - wszyscy zebrali się, aby oddać mu hołd w sosnowieckiej parafii, niedaleko miejsca, w którym mieszkał i pracował. „Ja nie mogę się wypowiadać, bo będę płakać” – mówiła jedna ze współpracownic Łukasza Litewki w drodze na pogrzeb.

W podobnym tonie wypowiadała się inna osoba związana z działaczem.

„Poznałam Łukasza na przystanku autobusowym” – powiedziała. Dodała, że gdyby to był pogrzeb kogoś innego, nie Łukasza Litewki, nie przyszłaby na uroczystość.

Współpracownicy wspominają człowieka otwartego, który „zarażał dobrem”, „znał wszystkich i wszystkim chciał pomóc”.

Tłumy ludzi żegnały tragicznie zmarłego posła i działacza Łukasza Litewkę w Sosnowcu, 29.04.2026 r.
Tłumy ludzi żegnały tragicznie zmarłego posła i działacza Łukasza Litewkę w Sosnowcu, 29.04.2026 r. fot. Katarzyna Kubacka

Jedna z osób pracujących z Łukaszem Litewką zwróciła uwagę, że obecność najważniejszych polityków w kraju na pogrzebie nie do końca pasowała do jego osobowości. „On taki nie był” – stwierdziła.

Ceremonia została podzielona – w kościele znajdowała się najbliższa rodzina oraz politycy, m.in. Donald Tusk, Karol Nawrocki i Włodzimierz Czarzasty. Na zewnątrz zgromadziły się tłumy znajomych, współpracowników i przyjaciół, którzy uczestniczyli w pożegnaniu dzięki transmisji.

W ceremonii na cmentarzu wzięła udział tylko najbliższa rodzina - bliscy prosili, by ta część odbyła się bez obecności mediów.

„Połamane światło ludzkich losów”

„On działał w tym świecie niczym pryzmat” – mówił biskup podczas ceremonii. „Brał to trudne, połamane często światło ludzkich losów i rozszczepiał je na barwy czystej empatii i życzliwości”.

„Pan Łukasz intuicyjnie czuł, że Boga nie szuka się w pustych deklaracjach, ale w uśmiechu kogoś, komu przywrócono godność”.

Jak twierdzą rodzice znajomych Łukasza Litewki ze szkoły, którzy sami nie mogli uczestniczyć w pogrzebie, był on osobą o wielkim sercu. „Dużo wcześniej obserwowaliśmy Łukasza i popieraliśmy” – mówiła Euronews pani Małgorzata. „Byłam pod wrażeniem jego wielkiego serca, empatii. Takiej chęci do działania, takiej samoistnej”.

„Dobry człowiek jednym słowem, dobra dusza” – wtrącił jej mąż, pan Andrzej.

„On był takim człowiekiem, że można się było zwrócić ze wszystkim. Bardzo dostępny, bardzo otwarty” – kontynuowała kobieta. „Powinno to nam dać dużo do myślenia, co my robimy. Że też coś możemy. A mamy tak jakoś zakorzenione, że się nie da”.

„Mam nadzieję, że ten team Litewka będzie dalej działał i jeszcze więcej dobrych rzeczy zrobią z szacunku dla jego pamięci” – dodała. „I też inni się dołączą. My też może się dołączymy, chociaż tak nie bardzo w Internecie. No ale da się”.

„Jak się chce, to się da” – mówił pan Andrzej. „Tak, tak. Jak się chce, to się da”.

"Takich ludzi nie ma dużo"

Jedna z pracownic restauracji niedaleko parafii opowiadała o swojej koleżance, która wiele lat temu spotkała Łukasza Litewkę, pracując w MZBM w Będzinie. Jak twierdzi, w tamtym czasie w okolicy rósł kwiat, który miał złamany liść. „Wszyscy to widzieli i o tym mówili, ale nikt nic nie zrobił” – mówiła. „W końcu pewnego dnia Łukasz wziął jakąś taśmę i przykleił ten liść, żeby się jakoś tam zrósł”.

Jak mówił jeden z obserwatorów Łukasza Litewki, który nie znał go osobiście, potrafił on łączyć ludzi z różnych środowisk politycznych. "Takich ludzi nie ma dużo", stwierdził.

Łukasz Litewka zginął tragicznie w wieku 36 lat w czwartek 23 kwietnia w wyniku potrącenia przez samochód. Działał na rzecz zwierząt i ludzi, a jego zbiórki internetowe na rzecz potrzebujących osiągały wysokie kwoty i angażowały wielu ludzi do działania.

W ostatnim czasie nagłaśniał sprawę tzw. „afery kłodzkiej”, zwracając uwagę na przypadki pedofilii i zoofilii, a także wykorzystywania osób znajdujących się w trudnej sytuacji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Tragiczna śmierć posła Lewicy. Łukasz Litewka zginął w wypadku

Nie żyje młody działacz prawicowy pobity w Lyonie. Macron wzywa do „spokoju”

Działacze pokojowi w Izraelu i Palestynie podtrzymują nadzieję na pokój