Lokalne władze i francuska policja twierdzą, że zginęły co najmniej cztery osoby. Garrance przyniósł ulewne deszcze i wiatr o prędkości przekraczającej 200 km na godzinę. Mieszkańców wzywa się do pozostania w domach, ponieważ utrzymują się ulewne deszcze i silne wiatry.
Cztery osoby zginęły po tym, jak cyklon tropikalny Garrance uderzył we francuską wyspę Reunion na Oceanie Indyjskim.
Burza przyniosła ulewne deszcze i wiatr o prędkości przekraczającej 200 kilometrów na godzinę, powodując poważne zniszczenia domów i infrastruktury krytycznej.
Blisko 200 tys. osób z prawie 900 tys. mieszkańców francuskiego departamentu wyspy zostało pozbawionych prądu. Lokalni urzędnicy twierdzą, że ponad 170 tys. mieszkańców straciło dostęp do czystej wody pitnej. Ponad 800 osób szukało również schronienia w schroniskach, ponieważ ulewne deszcze spowodowały ryzyko powodzi lub osunięć ziemi.
Władze obniżyły poziom ostrzeżenia przed cyklonem z fioletowego, najwyższego poziomu, do czerwonego.
Mieszkańcy nadal proszeni są o pozostanie w domach, ponieważ oczekuje się, że ulewne deszcze i silne wiatry utrzymają się przez cały dzień.
Na wyspie Reunion, położonej około 1500 kilometrów na południowy wschód od Majotty, która w grudniu została dotknięta najgorszym cyklonem od prawie wieku, trwają obecnie prace porządkowe.