Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Państwa naftowe próbowały zablokować historyczne orzeczenie klimatyczne, ONZ je popiera

Na zdjęciu archiwalnym z 19 lipca 2025 r. częściowo zatopione dawne ikoniczne wille Holiday Inn w Port Vila na Vanuatu po kilku cyklonach i trzęsieniu ziemi.
Na zdjęciu archiwalnym: dawne kultowe wille Holiday Inn w Port Vila w Vanuatu częściowo zapadły się 19 lipca 2025 r. po serii cyklonów i trzęsieniu ziemi. Prawo autorskie  AP Photo/Annika Hammerschlag, File
Prawo autorskie AP Photo/Annika Hammerschlag, File
Przez Angela Symons z AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Tonące państwa o krok bliżej zadośćuczynienia za szkody paliw kopalnych, bo ONZ popiera historyczne orzeczenie klimatyczne.

Mimo starań USA, by ją wycofać, przełomowa rezolucja w sprawie prawnych zobowiązań państw do ochrony planety przed zmianą klimatu pokonała kolejny kluczowy etap.

REKLAMA
REKLAMA

Zgromadzenie Ogólne ONZ przytłaczającą większością głosów opowiedziało się w środę, 20 maja, za zdecydowanymi działaniami na rzecz ograniczenia zmian klimatu, mimo zaciekłej kampanii państw produkujących paliwa kopalne przeciwko tej inicjatywie.

Organ złożony ze 193 państw przyjął niewiążącą rezolucję popierającą przełomową opinię doradczą najwyższego sądu ONZ, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, z lipca ubiegłego roku. Trybunał uznał w niej, że zaniechania państw w ochronie planety przed zmianą klimatu naruszają prawo międzynarodowe.

„Najwyższy sąd świata zabrał głos. Dziś odpowiedziało Zgromadzenie Ogólne” – stwierdził w oświadczeniu sekretarz generalny ONZ António Guterres. „To mocne potwierdzenie znaczenia prawa międzynarodowego, sprawiedliwości klimatycznej, nauki oraz odpowiedzialności państw za ochronę ludzi przed narastającym kryzysem klimatycznym”.

Rezolucja nie tylko potwierdza orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie prawnych obowiązków państw dotyczących klimatu – w tym ograniczania szkód klimatycznych i odchodzenia od paliw kopalnych – lecz także przewiduje mechanizm dalszego wdrażania tego rozstrzygnięcia.

Które państwa sprzeciwiły się rezolucji w sprawie ochrony klimatu?

Głosowanie zakończyło się wynikiem 141 głosów za, 8 przeciw i 28 wstrzymujących się. Przeciw opowiedziały się m.in. USA, Rosja, Iran i Arabia Saudyjska – jedni z największych producentów ropy naftowej i emitentów gazów cieplarnianych. Zmiana klimatu wynika przede wszystkim ze spalania węgla, ropy i gazu.

Dokument przewiduje m.in. przyjęcie krajowych planów działań klimatycznych, które mają ograniczyć wzrost globalnej temperatury do poziomu poniżej 1,5 stopnia Celsjusza; stopniowe wycofywanie subsydiów na poszukiwanie, wydobycie i eksploatację paliw kopalnych oraz wzywanie państw łamiących te zasady do „pełnego naprawienia” wyrządzonych szkód.

Porozumienie paryskie z 2015 roku wyznaczyło cel ograniczenia ocieplenia do 1,5°C względem epoki przedindustrialnej, czyli połowy XIX wieku, co przyniosło hasło „1,5, żeby przetrwać”. Dziś jednak naukowcy przyznają, że nawet najbardziej optymistyczne scenariusze przekraczają ten kluczowy próg.

Pierwotny projekt rezolucji zawierał też mocniejsze sformułowania zaczerpnięte z opinii MTS, wzywające do utworzenia „Międzynarodowego Rejestru Szkód”, w którym gromadzono by dowody i roszczenia. Po blisko tuzinie rund konsultacji zapis ten jednak usunięto, by zyskać szersze poparcie.

Rezolucję przyjęto mimo doniesień z lutego, że administracja Donalda Trumpa naciskała na inne państwa, by wywierały presję na niewielkie wyspiarskie Vanuatu – pierwotnego sponsora projektu – i skłoniły je do wycofania dokumentu.

W wytycznych przesłanych do wszystkich ambasad i konsulatów USA Departament Stanu pisał, że „zdecydowanie sprzeciwia się” tej propozycji, a jej przyjęcie „mogłoby stanowić poważne zagrożenie dla amerykańskiego przemysłu”.

W środę Tammy Bruce, zastępczyni ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ponownie ostro skrytykowała rezolucję, nazywając ją „wysoce problematyczną”. Podkreśliła, że mimo zmian w projekcie Waszyngton wciąż ma poważne zastrzeżenia prawne i polityczne.

„Rezolucja zawiera nieodpowiednie postulaty polityczne dotyczące paliw kopalnych oraz innych kwestii klimatycznych” – powiedziała Bruce do zebranych przed głosowaniem.

Vanuatu: „Szkody są realne i dzieją się już teraz”

Przedstawiciele Vanuatu i innych państw wyspiarskich, które z powodu skutków zmiany klimatu obawiają się o swoje przetrwanie, podkreślali, że poparcie przez Zgromadzenie Ogólne opinii trybunału ma kluczowe znaczenie. Sam wyrok określano jako punkt zwrotny w międzynarodowym prawie klimatycznym.

„Powinniśmy szczerze powiedzieć sobie nawzajem, dlaczego to jest ważne” – mówił przed głosowaniem ambasador Vanuatu przy ONZ Odo Tevi. „To ma znaczenie, bo szkody są realne i dotykają nas już teraz – naszych wysp i wybrzeży, społeczności zmagających się z suszą i nieudanymi zbiorami”.

Dodał: „Państwa i społeczności, na których spoczywa najcięższy ciężar, bardzo często najmniej przyczyniły się do powstania problemu”.

Decyzja Zgromadzenia Ogólnego zapadła po dekadach narastającej frustracji państw Pacyfiku, które patrzą, jak ich ojczyzny znikają pod wodą.

W Tuvalu, gdzie średnia wysokość lądu to zaledwie dwa metry nad poziomem morza, ponad jedna trzecia mieszkańców złożyła wnioski o wizę migracyjną do Australii z przyczyn klimatycznych, choć co roku przyjmowana jest tylko ograniczona liczba osób. Według prognoz do 2100 roku znaczna część kraju znajdzie się podczas przypływów pod wodą.

Na Nauru rząd zaczął sprzedawać paszporty zamożnym cudzoziemcom – oferując im wjazd bez wiz do dziesiątek państw – aby zdobyć środki na ewentualne działania związane z przesiedleniami.

Fenton Lutunatabua, koordynator na region Pacyfiku i Karaibów w organizacji klimatycznej 350.org, powiedział, że wynik głosowania przybliżył społeczności „do uzyskania sprawiedliwości za cierpienie spowodowane przez przemysł paliw kopalnych i za spustoszenie naszych wybrzeży, gdy po raz kolejny płacimy życiem i z własnej kieszeni za odbudowę po kolejnym cyklonie, po kolejnej powodzi”.

Louis Charbonneau, dyrektor ds. ONZ w organizacji Human Rights Watch, oświadczył w środę, że poprzez poparcie wyroku trybunału ONZ „potwierdziła globalne zobowiązanie do ochrony praw człowieka”. Zwrócił uwagę, że stało się to „mimo prób USA i innych państw produkujących ropę powstrzymania działań na rzecz walki ze zmianą klimatu”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wybuchowy wieloryb Timmy trafi na otwarte morze

Ogromne zyski: chrześcijańscy liderzy żądają w UE podatku od nadzwyczajnych zysków

Burze stworzyły idealne warunki dla pożarów. Jak Portugalia stawi czoło "koszmarnemu latu"?