Loader
Śledź nas
Reklama

"Teraz wierzę w siebie" - Yomif Kejelcha o maratonie poniżej 2 godzin i drugim miejscu w Londynie

Yomif Keyelcha z Etiopii świętuje po biegu mężczyzn w Maratonie Londyńskim w Londynie, niedziela, 26 kwietnia 2026 r.
Yomif Keyelcha z Etiopii świętuje po biegu mężczyzn w Maratonie Londyńskim w Londynie, niedziela, 26 kwietnia 2026 r. Prawo autorskie  Ian Walton/Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Ian Walton/Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Marta Iraola Iribarren
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Yomif Kejelcha rozmawiał z Euronews Health po pobiciu dwugodzinnego rekordu w swoim maratońskim debiucie i zajęciu drugiego miejsca.

Yomif Kejelcha przebiegł swój pierwszy maraton w Londynie i ukończył go w czasie 1 godziny, 59 minut i 41 sekund, stając się drugą osobą, która ukończyła wyścig w czasie poniżej dwóch godzin.

REKLAMA
REKLAMA

Przekroczył linię mety zaledwie 11 sekund za Sabastianem Sawe z Kenii, który wygrał wyścig z rekordem świata wynoszącym 1 godzinę, 59 minut i 30 sekund.

"To niesamowite. To historia, brak mi słów, jestem bardzo szczęśliwy" - powiedział Euronews Health.

Maraton w Londynie od dawna był marzeniem etiopskiego sportowca. Pomimo zajęcia drugiego miejsca, jeden rekord należy tylko do niego: najszybszy debiut maratoński w historii.

"Udało mi się przebiec mój wymarzony maraton, pobiegłem szybko, nie mogę w to uwierzyć. Nawet jeśli przebiegnę kolejne 57 [maratonów], nie obchodzi mnie to, ten zmienił wszystko" - powiedział Kejelcha.

W wieku 28 lat, po długiej karierze na bieżni i krótszych dystansach, Londyn był pierwszym maratonem Kejelchy. Jest on byłym rekordzistą świata w półmaratonie i halowej krótkiej mili.

Przed startem powiedział, że nie spodziewał się takich wyników. "Moje przygotowanie było niesamowite, byłem gotowy mentalnie, ale byłem gotowy pobiec w dwie godziny i coś" - powiedział.

Ciężko pracował i był gotowy na wyścig, ale nie spodziewał się bicia rekordów.

Przez większość wyścigu Kejelcha biegł obok kenijskiego zawodnika Sawe, który startował w swoim czwartym maratonie i ostatecznie zdobył złoty medal.

"Przez 40 km dobrze kontrolowałem tempo, ale potem było już za ciężko. On był szybszy" - powiedział.

Obaj biegacze trzymali się razem aż do ostatniej części wyścigu, kiedy Sawe zdystansował się, obejmując 11-sekundową przewagę, która dzieliła ich na mecie.

"To jest rywalizacja; jedna osoba wygra. Pokonał mnie i teraz jestem gotowy na przyszłość" - powiedział Kejelcha. "Teraz wierzę w siebie".

Maratony są jego ulubionymi

Pomimo swojej długiej historii na krótszych dystansach, Kejelcha znalazł nową miłość w bieganiu maratonów.

"Myślę, że krótkie dystanse zawsze są dla mnie trudniejsze" - powiedział. "Jest szybciej, jest szybciej, lubię to tempo".

Dodał, że trening maratoński wymagał znacznych zmian po latach spędzonych na bieżni, ale ta zmiana mu odpowiada.

Gotowy do powrotu do domu

Maraton Londyński jest jednym z siedmiu World Marathon Majors, jednym z najbardziej prestiżowych wydarzeń dla amatorów i elitarnych sportowców. W Londynie padło wiele rekordów świata, stając się jedną z najszybszych tras na świecie.

Kolejne wyścigi w 2026 roku odbędą się w Sydney (30 sierpnia), Berlinie (27 września), Chicago (11 października) i Nowym Jorku (1 listopada).

Ale na razie Kejelcha jest gotowy do powrotu do Etiopii. "Zobaczymy, co przyniesie przyszłość, ale teraz jestem gotowy wrócić do domu i przygotować się. Potrzebuję trochę czasu" - powiedział.

"Zobaczę z moim trenerem i menedżerem, ale na razie nie mam planu".

Nawet bez konkretnego harmonogramu, jego następny cel jest jasny: "Mam nadzieję, że pobiję swój rekord życiowy".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Sawe łamie barierę 2 godzin w londyńskim maratonie i zapisuje się na kartach historii lekkoatletyki

Większe zanieczyszczenie powietrza pogarsza sen

Życie w ubogich dzielnicach powiązane z gorszą kondycją mózgu