Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział dalsze uderzenia na cele położone w głębi Rosji, argumentując, że mają one być odpowiedzią na rosyjskie ataki oraz sposobem wywarcia presji na Kreml, by podjął bezpośrednie rozmowy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w środę, że Kijów wykorzystał ukraińskie pociski Flamingo do uderzenia w rosyjski obiekt wojskowy dostarczający armii Moskwy komponenty wykorzystywane w produkcji dronów i rakiet.
„Kontynuujemy nakładanie naszych ukraińskich sankcji dalekiego zasięgu na rosyjskie obiekty wojskowe oraz infrastrukturę przemysłu naftowego” – napisał Zełenski na platformie X. Do wpisu dołączył nagranie, które ma przedstawiać pocisk zmierzający w kierunku celu oraz kłęby dymu unoszące się nad rosyjskimi instalacjami.
Ukraiński przywódca przekazał, że podczas nocnego ataku pociski FP-5 Flamingo uderzyły w zakład zbrojeniowy w Czeboksarach. Według Zełenskiego przedsiębiorstwo zaopatruje rosyjskie siły zbrojne w komponenty wykorzystywane w dronach i rakietach.
Czeboksary, stolica Republiki Czuwaszji w centralnej części Rosji, leżą około tysiąca kilometrów od granicy z Ukrainą.
Informację o ataku potwierdził również gubernator regionu Oleg Nikołajew.
„We wczesnych godzinach porannych Czeboksary znalazły się pod ostrzałem rakietowym. Trwa ustalanie liczby poszkodowanych oraz skali zniszczeń infrastruktury” – napisał w serwisie Telegram, nie ujawniając dalszych szczegółów.
Jak podały lokalne media, celem ukraińskiego ataku były zakłady VNIIR-Progress w Czeboksarach, specjalizujące się w produkcji anten wykorzystywanych w bezzałogowcach. Informację tę potwierdził również Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Objęte sankcjami Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej przedsiębiorstwo produkuje odbiorniki nawigacji satelitarnej oraz anteny Kometa, stosowane m.in. w dronach uderzeniowych Shahed, pociskach manewrujących Kalibr, rakietach balistycznych Iskander-M oraz kierowanych bombach lotniczych.
Uderzenie na Czeboksary było częścią szerszej operacji przeprowadzonej przez Ukrainę. W jej ramach zaatakowano również rafinerię Kuibyszew w obwodzie samarskim, położoną ponad 900 kilometrów od linii frontu, a także dwa obiekty infrastruktury naftowej w obwodzie włodzimierskim, oddalone o około 700 kilometrów od granicy z Ukrainą.
Rafineria Kuibyszew należy do ważnych zakładów rosyjskiego sektora paliwowego. Rocznie przerabia około 3,7 mln ton ropy naftowej, dostarczając paliwa wykorzystywane zarówno przez przemysł zbrojeniowy, jak i rosyjskie siły zbrojne.
Ukraiński pocisk Flamingo
Ukraina rozwija własny pocisk manewrujący o nazwie Flamingo, który dotychczas był wykorzystywany stosunkowo sporadycznie.
Po raz pierwszy zaprezentowany w sierpniu 2025 roku FP-5 Flamingo ma, według dostępnych informacji, zasięg sięgający nawet 3 tys. kilometrów. Pocisk może przenosić głowicę bojową o masie do 1100 kilogramów, co czyni go jednym z najambitniejszych projektów ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego.
Na początku czerwca firma Fire Point, producent systemu, poinformowała o przeprowadzeniu testowego lotu nowego poci
Sam pocisk stanowi jedynie jeden z elementów przyszłego systemu obrony powietrznej. Eksperci podkreślają, że największym wyzwaniem technologicznym pozostaje budowa rozbudowanej sieci radarów naziemnych oraz zaawansowanego systemu naprowadzania, który pozwoli skutecznie przechwytywać szybko poruszające się cele.
Mimo tych trudności kierownictwo Fire Point przekonuje, że ambicją projektu jest stworzenie jednolitego, bezpiecznego i interoperacyjnego europejskiego systemu obrony powietrznej oraz przeciwrakietowej.
Kilka tygodni temu współwłaściciel spółki, Denys Sztilierman, ujawnił, że firma prowadzi rozmowy z nieujawnionymi partnerami z Europy w sprawie wdrożenia nowego systemu. Według jego zapowiedzi rozwiązanie miałoby osiągnąć zdolność do zwalczania naddźwiękowych pocisków balistycznych do końca przyszłego roku.
Sztilierman podkreślił również, że rozwijany przez Fire Point system ma stanowić bardziej przystępną cenowo alternatywę dla amerykańskiego systemu obrony powietrznej Patriot, zachowując przy tym zdolność do przechwytywania najbardziej wymagających zagrożeń rakietowych.