Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Kallas: rosyjskie aktywa są opcją, jeśli Orbán nie zniesie weta w sprawie pożyczki dla Ukrainy

Kaja Kallas w Kijowie.
Kaja Kallas w Kijowie. Prawo autorskie  Eduard Khryzhanivsky/Ukrainian Foreign Ministry Press Office
Prawo autorskie Eduard Khryzhanivsky/Ukrainian Foreign Ministry Press Office
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Jeśli Viktor Orbán zostanie ponownie wybrany i utrzyma swoje weto w sprawie pożyczki w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy, UE powinna ponownie przyjrzeć się pomysłowi wykorzystania rosyjskich aktywów - powiedziała Kaja Kallas we wtorek podczas wizyty w Kijowie.

Wykorzystanie zamrożonych aktywów Rosji do finansowania Ukrainy pozostaje na stole, jeśli Viktor Orbán odmówi zniesienia weta w sprawie pożyczki w wysokości 90 miliardów euro po wyborach 12 kwietnia - powiedziała wysoka przedstawiciel UE Kaja Kallas w obliczu trwającego impasu.

REKLAMA
REKLAMA

Orbán zablokował tę linię ratunkową z powodu niezwiązanego z nią sporu z Kijowem dotyczącego ropociągu "Przyjaźń", który nie działa od końca stycznia. Jego weto znalazło się w centrum jego kampanii reelekcyjnej.

"Pożyczka, nad którą teraz pracujemy, a którą uzgodniliśmy pod koniec ubiegłego roku, przypomnę, że był to tak naprawdę plan B. Planem A było wykorzystanie zamrożonych aktywów" - powiedziała Kallas we wtorek podczas wizyty w Kijowie w celu uczczenia ofiar masakry w Buczy.

"Planem A było wykorzystanie zamrożonych aktywów. Powinniśmy więc również pamiętać, że jeśli plan B nie zadziała, wróćmy do planu A, ale zdecydowanie musimy zapewnić Ukrainie finansowanie, którego potrzebuje, aby oprzeć się rosyjskiej agresji" - dodała.

Stojąc obok Kallas, ukraiński minister spraw zagranicznych Andrii Sybiha powtórzył to przesłanie, mówiąc, że zamrożone aktywa "nie są poza stołem" i "nie mogą zostać usunięte z agendy, dopóki Rosja nie zapłaci wszystkich reparacji".

Komisja Europejska przedstawiła innowacyjną propozycję przekształcenia 210 miliardów euro aktywów rosyjskiego banku centralnego utrzymywanych w ramach sankcji w nieoprocentowaną linię kredytową w celu zaspokojenia potrzeb finansowych i wojskowych Ukrainy w latach 2026 i 2027.

Niemcy, Polska, kraje nordyckie i bałtyckie entuzjastycznie poparły ten plan, który miał tę zaletę, że oszczędził europejskim budżetom ponoszenia kosztów. Ukraina postrzegała to jako najbardziej namacalną realizację swoich poszukiwań odpowiedzialności.

Jednak Belgia, główny depozytariusz rosyjskich aktywów, sprzeciwiła się propozycji, ostrzegając przed pułapkami prawnymi, reperkusjami finansowymi i utratą reputacji przez strefę euro. Francja, Włochy, Malta i Bułgaria również wyraziły poważne obawy.

Debata polityczna trwała od września do grudnia ubiegłego roku i ostatecznie zakończyła się fiaskiem podczas decydującego szczytu. Jako alternatywę, przywódcy UE zgodzili się udzielić Ukrainie pożyczki w wysokości 90 miliardów euro w oparciu o wspólne pożyczki.

Węgry, Słowacja i Czechy wyłączyły się z tego programu.

Impas w sprawie Drużby

Pożyczka w wysokości 90 miliardów euro była na skraju ostatecznego zatwierdzenia w lutym, kiedy Orban nagle zawetował umowę, żądając natychmiastowego wznowienia dostaw ropy przez radziecki rurociąg Przyjaźń jako warunku niepodlegającego negocjacjom.

"Nie ma ropy, nie ma pieniędzy" - powiedział Orbán na początku tego miesiąca.

Jego stanowisko rozwścieczyło resztę państw członkowskich, które uważają, że Budapeszt wycofał się z porozumienia osiągniętego przez przywódców, w tym samego Orbána, w grudniu i w rezultacie naruszył zasadę szczerej współpracy.

Fakt, że Orbán wykorzystał konfrontację z Kijowem, aby zapewnić sobie reelekcję w wyborach 12 kwietnia, jeszcze bardziej spotęgował oburzenie i irytację. Obecnie w sondażach opinii publicznej Orbán zajmuje dwucyfrową pozycję.

Mając nadzieję na osiągnięcie rozwiązania, zanim Kijowowi skończy się pomoc zagraniczna w maju, Komisja Europejska zaoferowała zorganizowanie inspekcji rurociągu Przyjaźń i opłacenie napraw z funduszy UE. Eksperci czekają jednak od ponad dwóch tygodni na wizytę na miejscu.

Ukraiński wicepremier Taras Kaczka powiedział holenderskim mediom, że szkody spowodowane atakiem rosyjskiego drona są "nietypowe" i "ogromne", a inspekcja nie została jeszcze przeprowadzona ze względu na "techniczne procedury bezpieczeństwa".

"Problem polega na tym, że Rosja niszczy dużą część naszej infrastruktury energetycznej: inne rurociągi, magazyny gazu, sprzęt naprawczy" - powiedział Kaczka. -"Ale na prośbę Węgier traktujemy rurociąg Przyjaźń priorytetowo, więc zostanie on rozwiązany".

Chociaż impas pogłębił się bardziej niż przewidywała Bruksela, pomysł ponownego udzielenia pożyczki reparacyjnej jest mało prawdopodobny ze względu na wysokie ryzyko.

Na początku tego miesiąca główny przeciwnik pożyczki, belgijski premier Bart De Wever, wykluczył taki scenariusz. "Musimy udzielić pożyczki. To bardzo proste" - powiedział dziennikarzom De Wever. - "Decyzja została podjęta politycznie, więc musi zostać wykonana".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

"Niedopuszczalne" weto Orbána. Największe wyzwanie w karierze Costy

"Nikt nie może nas szantażować": Przywódcy potępiają weto Orbána, który testuje granice UE

Kallas: rosyjskie aktywa są opcją, jeśli Orbán nie zniesie weta w sprawie pożyczki dla Ukrainy