Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

52-letni mężczyzna aresztowany po powrocie z Ukrainy: skazany za napaść na tle seksualnym, walczył po stronie Rosji

Prorosyjscy bojownicy w Donbasie w 2014 r.: Włoch Gianni Cenni walczył we wschodniej Ukrainie, zanim został aresztowany po powrocie za napaść na tle seksualnym.
Prorosyjscy bojownicy w Donbasie w 2014 r.: Włoch Gianni Cenni walczył we wschodniej Ukrainie, zanim został aresztowany po powrocie za napaść na tle seksualnym. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Najpierw uciekł do Finlandii i Hiszpanii, a następnie trafił na front w Donbasie. Gianni Cenni został wzięty do niewoli przez ukraińską armię w styczniu i właśnie wrócił na lotnisko Fiumicino.

W środę wieczorem, 25 marca, Gianni Cenni, 52-letni mężczyzna pochodzenia neapolitańskiego, został aresztowany i odbywał karę więzienia za napaść seksualnąna siedmioletnią dziewczynkę.

REKLAMA
REKLAMA

Mężczyzna został zaginął cztery lata temu, po złożeniu na niego skargi.

Z Finlandii przez Hiszpanię do armii Putina

Następnie, w styczniu 2023 roku, Cenni został skazany za napaść na tle seksualnym. Jednak dla policji, a w szczególności dla karabinierów z jednostki śledczej w Neapolu, odtworzenie ucieczki poszukiwanego nie było łatwe.

Początkowo mężczyzna ukrywał się w Finlandii, a następnie w Hiszpanii, niedaleko Alicante, gdzie przejął nawet pizzerię.

Punkt zwrotny nastąpił jednak w styczniu ubiegłego roku, kiedy to ponownie wyszedł na jaw po aresztowaniu przez ukraińską armię. Okazało się, że Cenni wstąpił do armii rosyjskiej i został wysłany do walki w regionie Donbasu, gdzie później został wzięty do niewoli.

Wcześniejszy wyrok za morderstwo

Karabinierzy uruchomili więc Międzynarodową Służbę Współpracy Policyjnej, dzięki której można było potwierdzić tożsamość Cenniego. Ten ostatni zdążył w międzyczasie poślubić obywatelkę Rosji.

Po aresztowaniu został przyjęty do szpitala w Charkowie, a następnie zatrzymany w ośrodku i ostatecznie przetransportowany do Włoch.

Po przybyciu na lotnisko Fiumicino założono mu kajdanki. Nie był to pierwszy wyrok skazujący dla tego mężczyzny: był już więziony za zabójstwo Francesco Scicchitano, ochroniarza zabitego w Mediolanie w 1999 roku.

Po dziesięciu latach więzienia uzyskał częściową wolność, a następnie wyjechał do Neapolu. Teraz będzie musiał odbyć nową karę siedmiu lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności: wyrok stał się prawomocny.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Rosyjskie drony uderzyły w Ukrainę, raniąc pięć osób i powodując przerwy w dostawie prądu

Kościół katolicki wypłaci 1,6 mln odszkodowań, ale to nie zmaże win

Dekret o Roszpunce. Nowe zasady wyglądu żołnierzy Bundeswehry