Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

UE nakłada sankcje na Rosjan w związku z przymusową deportacją ukraińskich dzieci

  FILE: Dzieci uchodźców z Ukrainy bawią się owinięte flagą Ukrainy, Bukareszt, Rumunia, 24 sierpnia 2022 r.
FILE: Dzieci uchodźców z Ukrainy bawią się owinięte flagą Ukrainy, Bukareszt, Rumunia, 24 sierpnia 2022 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sasha Vakulina
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Unia Europejska nałożyła sankcje na 16 rosyjskich osób i siedem podmiotów za systematyczną i bezprawną deportację ukraińskich dzieci, poinformowała Rada UE w poniedziałkowym oświadczeniu.

Unia Europejska nałożyła sankcje na 16 rosyjskich urzędników oskarżonych o pomoc Moskwie w uprowadzeniu dziesiątek tysięcy dzieci z Ukrainy.

REKLAMA
REKLAMA

"Ze wszystkich okropieństw zadanych przez rosyjską wojnę, deportacja i przymusowy transfer ukraińskich dzieci jest jedną z najgorszych zbrodni" - powiedziała Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w Brukseli, na którym sankcje zostały zatwierdzone.

Nowe sankcje są wymierzone w osoby odpowiedzialne za systematyczną i bezprawną deportację, przymusowy transfer i przymusową asymilację ukraińskich nieletnich, w tym indoktrynację i zmilitaryzowaną edukację, a także ich bezprawną adopcję i deportację do Rosji oraz na tymczasowo okupowane terytoria.

"Działania te stanowią poważne naruszenie prawamiędzynarodowego i podstawowych praw dziecka oraz mają na celu wymazanie ukraińskiej tożsamości i podważenie zachowania przyszłych pokoleń" - czytamy w oświadczeniu Rady UE.

Obejmują one zamrożenie aktywów, a obywatele i firmy z UE mają zakaz udostępniania funduszy, aktywów finansowych lub zasobów gospodarczych wymienionym osobom i podmiotom. Osoby objęte sankcjami podlegają również zakazowi podróżowania, uniemożliwiając im wjazd lub przejazd przez terytorium UE.

Ponad 130 osób i "podmiotów" jest obecnie objętych sankcjami UE w związku z uprowadzeniami.

Ukraina zweryfikowała deportację ponad 20 500 dzieci do Rosji. Laboratorium Badań Humanitarnych Yale szacuje, że liczba ta może być bliższa 35 000, podczas gdy Moskwa sugeruje, że może to być nawet 700 000.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrii Sybiha, powiedział, że sytuacja nie jest "wypadkiem wojennym".

"To nie są szkody uboczne. To celowa polityka Rosji mająca na celu zniszczenie ukraińskiej tożsamości. Dzieci są zmuszane do zapomnienia, kim są, skąd pochodzą, a nawet swojego języka".

Sankcjami objęto również siedem podmiotów, w tym rosyjskie federalne instytucje państwowe powiązane z Ministerstwem Edukacji.

W porozumieniu z władzami okupacyjnymi zainstalowanymi w Moskwie, są one oskarżane o organizowanie programów dla ukraińskich dzieci, które poddają je prorosyjskiej indoktrynacji, w tym poprzez wydarzenia patriotyczne, edukację ideologiczną i działania zorientowane na wojsko.

"Rosja próbuje wymazać ich tożsamość" - powiedziała łotewska minister spraw zagranicznych Baiba Braže. "Jeśli spojrzeć na Konwencję o ludobójstwie, jest to jedna z cech zbrodni ludobójstwa. Jest to więc bardzo poważna sprawa".

W marcu 2023 roku Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania prezydenta Rosji Władimira Putina za zbrodnie wojenne, oskarżając go o osobistą odpowiedzialność za uprowadzenia.

Międzynarodowa koalicja na rzecz powrotu ukraińskich dzieci

W poniedziałek UE wraz z Kanadą zorganizowała spotkanie Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci, aby zwiększyć presję dyplomatyczną na Rosję i zebrać poparcie dla prac mających na celu weryfikację i śledzenie uprowadzonych.

"Wojna ma naprawdę wiele twarzy, ale kradzież dzieci jest naprawdę jedną z najbardziej przerażających" - powiedziała przed spotkaniem komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos. "Powinniśmy to powstrzymać, a Rosja powinna za to zapłacić".

"To nie są spotkania, które powinniśmy kiedykolwiek odbywać" - przyznała Kos, mówiąc, że w niedzielę na Ukrainie dziesiątki tysięcy matek musiało obchodzić Dzień Matki bez swoich dzieci.

Jednak ustalenie odpowiedzialności prawnej osób zaangażowanych w uprowadzenie i przymusową adopcję ukraińskich dzieci pozostaje skomplikowane.

Większości przymusowo deportowanych ukraińskich nieletnich zmieniono tożsamość i dokumenty oraz ukryto je w rosyjskim systemie, co praktycznie uniemożliwia ich identyfikację.

Sybiha powiedział, że chociaż nakazy aresztowania są ważnym narzędziem egzekwowania prawa, Kijów chce widzieć większą presję na Rosję, w tym nie tylko na tych, którzy ułatwiają uprowadzenia i deportacje, ale także na tych, którzy adoptowali ukraińskie dzieci za pomocą ułatwionych mechanizmów w Rosji.

Euronews informował wcześniej, że zainstalowane przez Rosję władze okupacyjne w regionach Ukrainy stworzyły internetowy "katalog" ukraińskich dzieci, oferując je do przymusowej "adopcji" za pośrednictwem departamentu edukacji.

Nieletni są podobno sortowani i kategoryzowani, dzięki czemu użytkownicy mogą "filtrować" ich według wieku, płci i cech fizycznych, takich jak kolor oczu i włosów. Dzieci są również opisywane pod względem cech osobowości, a niektóre z nich są określane jako "posłuszne" lub "spokojne".

Sybiha powiedział, że ponad 2000 dzieci zostało zwróconych, ale tysiące innych wciąż czeka.

"Ukraińskie dzieci nie podlegają negocjacjom ani kompromisom. Ich powrót jest bezwarunkowy".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

20 tys. misiów w Waszyngtonie. Apel o powrót ukraińskich dzieci

Ukraińskie dzieci uprowadzone przy użyciu broni przez rosyjskie siły w Chersoniu

Na Węgrzech ruszyły przesłuchania kandydatów na stanowiska nowych ministrów