Prokuratura sprawdza, czy inne osoby mogły pomagać Zbigniewowi Ziobrze w uniknięciu odpowiedzialności karnej. W tle sprawy pojawiają się informacje o jego pobycie w USA oraz zapowiedzi działań zmierzających do ekstradycji byłego ministra sprawiedliwości.
Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny i poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że przebywa w Stanach Zjednoczonych.
Zapewnił jednocześnie, że nie uciekł z Polski, a w podróży posługuje się dokumentem związanym z udzielonym mu azylem politycznym na Węgrzech.
Zarówno on, jak i były wiceszef resortu Marcin Romanowski, są podejrzanymi w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prowadzonym przez Prokuraturę Krajową.
W komunikacie opublikowanym w poniedziałek na platformie X prokuratura podkreśliła, że od niedzieli prowadzi czynności sprawdzające, które mają ustalić, czy inne osoby mogły wspierać Ziobrę w unikaniu odpowiedzialności oraz czy działania te mogły utrudniać prowadzone postępowanie. Równolegle wyjaśniane jest również aktualne miejsce pobytu obu podejrzanych – Ziobry i Romanowskiego.
Rzecznik Prokuratury Krajowej podczas poniedziałkowego briefingu prasowego stwierdził, że – choć nie daje to powodów do zadowolenia – prokuratorzy od początku mieli rację, wskazując na konieczność zastosowania wobec Zbigniewa Ziobry tymczasowego aresztu oraz pilnego uruchomienia procedur poszukiwań międzynarodowych.
Prokurator Przemysław Nowak zaznaczył, że Ziobro nadal nie figuruje jako osoba poszukiwana na arenie międzynarodowej.
"Ani wczoraj nie był poszukiwany, ani dzisiaj nie jest poszukiwany. Mógł swobodnie podróżować po krajach Unii Europejskiej, tam gdzie nie jest potrzebny polski paszport" - powiedział.
Dodał jednocześnie, że prokuratura od wielu miesięcy podejmowała działania mające doprowadzić do wszczęcia międzynarodowych poszukiwań byłego ministra sprawiedliwości.
Nowak przypomniał, że już 10 lutego prokuratura skierowała do sądu wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Ziobry, jednak do tej pory sprawa nie została rozpatrzona. W jego ocenie właśnie brak decyzji sądu powoduje, że były szef resortu sprawiedliwości nadal nie jest objęty międzynarodowym listem gończym. Zwrócił również uwagę, że nierozpoznane pozostaje zażalenie obrońców Ziobry dotyczące zastosowanego wobec niego tymczasowego aresztu.
"Nie ma więc żadnych podstaw, aby prokurator mógł wdrożyć poszukiwania międzynarodowe. My działamy w granicach i na podstawie prawa i żeby tego rodzaju postanowienie poszukiwania można było wdrożyć, muszą być spełnione przesłanki prawne" - zaznaczył.
Jednym z kluczowych warunków jest właśnie wydanie przez sąd Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Nowak odniósł się także do ewentualnej ekstradycji Ziobry ze Stanów Zjednoczonych. Ocenił, że taki proces mógłby trwać bardzo długo - nawet kilka lat. Jak zaznaczył, współpraca prawna z USA jest skomplikowana i czasochłonna. Dodał również, że brak rozstrzygnięcia sądu w sprawie zażalenia na tymczasowy areszt stanowi formalną przeszkodę do wystąpienia z wnioskiem ekstradycyjnym.
Nowak zapowiedział również, że dzisiaj zostanie skierowany do ambasady USA wniosek o udzielenie informacji, czy Marcinowi Romanowskiemu i Zbigniewowi Ziobrze zostały wydane wizy.
Zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry
Według ustaleń śledczych, Ziobro miał jako minister sprawiedliwości kierować zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywać swoją funkcję do działań o charakterze przestępczym. Ciąży na nim w sumie 26 zarzutów.
Pod koniec 2025 roku Sejm wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, a prokuratura postawiła mu zarzuty związane ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. W tym czasie polityk przebywał już w Budapeszcie, gdzie – jak podano na początku 2026 roku – otrzymał ochronę międzynarodową.
W niedzielę rano media podały, że Ziobro opuścił Węgry i udał się do USA, co później sam potwierdził w rozmowie z Telewizją Republika.
Tego samego dnia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział, że w poniedziałek podejmie kroki zmierzające do jego ekstradycji.
Zapowiedział również, że Polska zwróci się do USA i Węgier z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Zbigniewowi Ziobrze opuszczenie terytorium Węgier i wjazd do Stanów Zjednoczonych mimo braku ważnych dokumentów.
"Od miesięcy podejmujemy wszelkie kroki, by Zbigniew Ziobro stanął przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Podjęcie czynności procesowych utrudniał sam podejrzany oraz rząd węgierski, udzielając mu ochrony" - napisał Żurek.
"Polska skutecznie zabezpieczyła procedury: unieważniliśmy dokumenty podróży Zbigniewa Ziobry, w tym paszport dyplomatyczny. Nie ustaniemy w działaniach, by on oraz pan Marcin Romanowski odpowiedzieli przed polskim wymiarem sprawiedliwości" - dodał.
W czasie, gdy Węgrami kierował Viktor Orbán, Zbigniew Ziobro oraz jego były zastępca w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Romanowski uzyskali tam ochronę o charakterze międzynarodowym.
Peter Magyar, który w sobotę objął stanowisko premiera Węgier, w trakcie kampanii wyborczej pod koniec lutego tego roku zapowiadał, że jeśli jego ugrupowanie wygra wybory i obaj politycy PiS nadal będą przebywać na Węgrzech, zostanie uruchomiona procedura ich ekstradycji.