Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Szef ONZ ds. pomocy humanitarnej: "Rada Pokoju nie jest alternatywą dla ONZ"

Tom Fletcher, podsekretarz generalny ds. humanitarnych i koordynator ds. pomocy w sytuacjach kryzysowych, ONZ
Tom Fletcher, podsekretarz generalny ds. humanitarnych i koordynator ds. pomocy w sytuacjach kryzysowych, ONZ Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Méabh Mc Mahon & Anna Weglarczyk
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Tom Fletcher broni roli Organizacji Narodów Zjednoczonych w podzielonym świecie, podkreślając, że nowe inicjatywy pokojowe nie mogą zastąpić globalnego organu.

Tak zwana "Rada Pokoju" wspierana przez prezydenta USA Donalda Trumpa, , według podsekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych, "nie jest alternatywą dla ONZ". Tom Fletcher odrzucił sugestie, że inicjatywa ta może rywalizować z globalną organizacją.

REKLAMA
REKLAMA

Przemawiając do Euronews Europe Today, Fletcher powiedział, że zarówno Waszyngton, jak i kraje uczestniczące jasno dały do zrozumienia, że inicjatywa nie ma na celu zastąpienia Organizacji Narodów Zjednoczonych.

"Wciąż tu jesteśmy" - powiedział, podkreślając, że ONZ pozostaje organizacją członkowską zrzeszającą ponad 190 krajów, zdolną do koordynowania globalnych reakcji na konflikty i kryzysy.

Fletcher powiedział, że nie czuje się zagrożony przez ustanowienie innych formatów dyplomatycznych, dodając, że "na świecie jest wystarczająco dużo konfliktów", które można rozwiązać za pomocą wielostronnych wysiłków.

ONZ pod presją w "spolaryzowanym" świecie

Uwagi Toma Fletchera pojawiają się w obliczu rosnącej krytyki skuteczności ONZ, w miarę nasilania się wojen i zawirowań geopolitycznych.

"To czas bezkarności, podziałów i polaryzacji" - powiedział Fletcher, ostrzegając przed wysiłkami zmierzającymi do osłabienia organizacji.

"Czy ONZ jest idealna? Nie ma mowy" - dodał. - "Ale nie zamierzam akceptować ataków, które nas spotykają".

Pomimo rosnącej krytyki wobec ONZ, Fletcher zapewnił, że organizacja przetrwa, argumentując, że jej struktura odzwierciedla złożoność globalnej polityki.

"Reprezentujemy niedoskonałości świata" - powiedział, zauważając, że organizacja może działać tylko wtedy, gdy państwa członkowskie przyznają jej mandat, co jest coraz trudniejsze w spolaryzowanym klimacie geopolitycznym.

Rosnące żniwo humanitarne na Bliskim Wschodzie

Fletcher powiedział, że sytuacja humanitarna na Bliskim Wschodzie pogarsza się, podkreślając konflikty od Sudanu po Gazę i Liban, gdzie dostarczanie pomocy staje się coraz bardziej niebezpieczne.

Powiedział, że dziesiątki tysięcy ludzi zostało przesiedlonych w Libanie, opisując sytuację jako "bardzo ponurą". Jednocześnie, z powodu konfliktu w Iranie, setki tysięcy ludzi zostało przesiedlonych wewnętrznie. Na razie nie dochodzi jednak do transgranicznych fal migracji na dużą skalę.

Fletcher ostrzegł, że globalne wysiedlenia prawdopodobnie wzrosną, napędzane nie tylko konfliktami, ale także zmianami klimatycznymi. "Tego kryzysu nie da się zamknąć w jednym pudełku" - powiedział, ostrzegając, że wojny i kryzys środowiskowy spowodują wzrost migracji w nadchodzących latach.

Odnosząc się do ryzyka szerszej eskalacji w regionie, Fletcher wskazał na potencjalny dialog dyplomatyczny między Izraelem a Libanem, po tym jak Bejrut zasygnalizował gotowość do bezpośrednich rozmów. "Droga wiedzie przez dialog i dyplomację, a nie przez bardziej brutalną przemoc" - powiedział.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Szef ONZ ds. pomocy humanitarnej: obawiam się, że Liban może być „następną Gazą”

Komisarz Šuica: UE nie "legitymizowała" Rady Pokoju Trumpa

Nocne izraelskie ataki zabiły co najmniej cztery osoby w Libanie. Szef ONZ wzywa do rozwiązania dyplomatycznego