Po siedmiu latach przerwy rusza jeden z najbardziej konkurencyjnych konkursów do pracy w instytucjach #UE. O etaty z pensją do 7 tys. euro netto powalczą dziesiątki tysięcy kandydatów.
Konkurs EPSO na stanowiska administratora w instytucjach Unii Europejskiej na poziomie AD5 został wznowiony po siedmioletniej przerwie. Wstrzymanie naboru było efektem problemów technicznych, pandemii oraz unieważnienia jednego z konkursów, który trzeba było powtórzyć kosztem około 300 tys. euro.
Zastrzeżenia do funkcjonowania systemu zgłaszał również Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując na jego nieprzejrzystość i przestarzałą formułę.
W EPSO przyznano, że seria kryzysów odbiła się na reputacji urzędu. Mimo przerwy rynek szkoleń nie zniknął. Prywatne firmy nadal przygotowywały kandydatów do innych procesów rekrutacyjnych organizowanych przez EPSO.
EU Training i ORSEU Concours oferowały kursy online, testy próbne oraz indywidualne konsultacje. Po ogłoszeniu powrotu konkursu AD5 zainteresowanie ich usługami ponownie wzrosło.
Gra toczy się o wysoką stawkę. Etat w instytucjach UE oznacza wynagrodzenie sięgające 7 tys. euro netto miesięcznie, stabilność zatrudnienia oraz realny wpływ na kształt europejskich polityk.
Konkurencja jest jednak ogromna. W każdej edycji startuje ponad 40 tys. osób, a odsetek tych, którzy przechodzą wszystkie etapy, nie przekracza kilku procent.
Statystyki przywoływane przez firmy szkoleniowe wskazują, że dodatkowe przygotowanie przekłada się na lepsze wyniki.
Osoby korzystające z płatnych materiałów mają wyraźnie większe szanse na znalezienie się na liście rezerwowej.
Różnice punktowe bywają niewielkie, ale w systemie rankingowym mogą przesądzić o sukcesie lub porażce.
Zbudowane na doświadczeniu
EU Training powstało z inicjatywy Andrasa Banetha, który sam przystępował do egzaminów EPSO na początku lat 2000. Wspomina, że w tamtym czasie brakowało rzetelnych materiałów i jasnych wskazówek dotyczących przebiegu rekrutacji. Najpierw opracował poradnik, później stworzył platformę internetową.
Dziś firma oferuje rozbudowaną bazę pytań, szkolenia oraz wsparcie na każdym etapie konkursu.ORSEU Concours działa od lat 90. Początkowo zajmowało się doradztwem dla instytucji europejskich. Z czasem zaczęło przygotowywać kandydatów do egzaminów pisemnych, odpowiadając na zapotrzebowanie zgłaszane przez związki zawodowe.
Dziś firma prowadzi kursy z testów logicznych i kompetencyjnych oraz szkolenia wideo.
Ceny usług są zróżnicowane. Podstawowe kursy kosztują kilkadziesiąt euro, pełne pakiety - kilkaset. Najdroższe są indywidualne sesje coachingowe.
Dla części kandydatów to inwestycja, która ma zwiększyć szanse w wyjątkowo selekcyjnym procesie.
Egzamin inny niż wszystkie
Rekrutacja EPSO różni się od standardowych testów kwalifikacyjnych. Obejmuje zadania z rozumowania werbalnego, numerycznego i abstrakcyjnego, wykonywane pod ścisłą presją czasu.
Format egzaminu ma własną logikę, a pytania są skonstruowane według określonych schematów. Po reformie w 2023 roku wszystkie etapy testowe odbywają się jednego dnia. Kandydaci muszą wykazać się koncentracją i odpornością na stres przez wiele godzin.
W praktyce liczy się nie tylko wiedza, lecz także technika rozwiązywania zadań i umiejętność zarządzania czasem.
Firmy szkoleniowe podkreślają, że systematyczne ćwiczenia poprawiają wyniki. Oferują symulacje egzaminu oraz analizę rezultatów na tle innych uczestników.
W konkursie decyduje bowiem miejsce w rankingu, a nie samo osiągnięcie minimalnego progu.
Pytanie o równe szanse
Rozwój płatnych szkoleń rodzi pytania o równość dostępu. EPSO nie pobiera opłaty za udział w konkursie i zapewnia przykładowe materiały.
Teoretycznie każdy obywatel UE może przystąpić do egzaminu bez dodatkowych kosztów. W praktyce część kandydatów inwestuje w profesjonalne przygotowanie.
Krytycy wskazują, że może to tworzyć przewagę dla osób dysponujących większymi środkami.
Przedstawiciele firm odpowiadają, że korzystanie z ich oferty nie jest warunkiem sukcesu, a współpraca z instytucjami UE nie istnieje.
Kto stoi w kolejce
Struktura klientów firm szkoleniowych nie jest przypadkowa.
Częściej zgłaszają się kandydaci z Europy Południowej i Wschodniej, gdzie różnice między krajowymi wynagrodzeniami a pensjami w instytucjach UE są szczególnie odczuwalne. Motywacja do zdobycia stałego etatu w Brukseli czy Luksemburgu jest tam silniejsza.
Z kolei w krajach nordyckich zainteresowanie bywa mniejsze, co tłumaczy się zarówno poziomem płac, jak i odmiennym podejściem do kariery w strukturach unijnych.
Wśród uczestników szkoleń znajdują się także pracownicy kontraktowi instytucji UE, którzy chcą przejść na stałe stanowiska.
Powrót konkursu AD5 oznacza wznowienie rywalizacji o jedne z najbardziej pożądanych etatów w administracji europejskiej.
Pytanie, czy wszyscy kandydaci mają takie same możliwości startu, pozostaje otwarte.