Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Grenlandia, NATO i wojna: Weryfikujemy fakty z przemówienia Trumpa w Davos

Prezydent Donald Trump reaguje po swoim przemówieniu podczas dorocznego spotkania Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, 21 stycznia 2026 r.
Prezydent Donald Trump reaguje po swoim przemówieniu podczas dorocznego spotkania Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, 21 stycznia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez James Thomas & Tamsin Paternoster & Estelle Nilsson-Julien and Noa Schumann
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Przemawiając na Światowym Forum Ekonomicznym, prezydent USA Donald Trump zaatakował politykę energetyczną Europy i twierdził, że Stany Zjednoczone "zwróciły" Grenlandię Danii po II wojnie światowej. The Cube sprawdza, czy jego stwierdzenia nie mijają się z faktami.

Prezydent USA Donald Trump wygłosił szereg śmiałych oświadczeń podczas swojego przemówienia w Davos - od powtórzenia swojego długoletniego stwierdzenia o zakończeniu ośmiu wojen, po przywołanie historii II wojny światowej w celu postawienia swoich roszczeń dotyczących Grenlandii.

The Cube, zespół Euronews zajmujący się sprawdzaniem faktów, przyjrzał się niektórym z jego stwierdzeń, aby określić ich prawdziwość.

NATO "nigdy nic nie zrobiło" dla USA

Trump wielokrotnie krytykował NATO i jego członków za to, że nie wywiązują się ze swoich obowiązków w swoim przemówieniu, narzekając, że Stany Zjednoczone otrzymują bardzo niewiele w porównaniu z tym, co inwestuj oraz podając w wątpliwość, czy sojusz wesprze jego kraj w przypadku ataku.

"Nigdy nie otrzymaliśmy niczego od NATO" - powiedział prezydent, dodając później: "Nigdy o nic nie prosiliśmy, to zawsze działa w jednym kierunku".

"Będziemy tam w 100% dla NATO, ale nie jestem pewien, czy oni będą tam dla nas" - dodał Trump.

Stany Zjednoczone są jednak jedynym krajem, który kiedykolwiek powołał się na wspólny środek obronny NATO z art. 5, który nakłada na każdy kraj obowiązek przyjścia mu z pomocą. Zrobiły to w następstwie ataków z 11 września 2001 roku.

Prezydent Donald Trump spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie 22 października 2025 r.
Prezydent Donald Trump spotyka się z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie 22 października 2025 r. AP Photo

Według NATO, sojusz pomagał USAna różne sposoby, w tym zwiększając wymianę informacji wywiadowczych, zapewniając zwiększoną ochronę amerykańskim obiektom i rozpoczynając swoją pierwszą w historii operację antyterrorystyczną - operację Eagle Assist - między październikiem 2001 roku a majem 2002 roku.

Trump zapewnił również, że Stany Zjednoczone płaciły "praktycznie 100%" budżetu NATO przed objęciem przez niego urzędu, ale to również nie jest prawdą.

Jeśli miał na myśli wspólny budżet NATO, to zgodnie z danymi, USA wraz z Niemcami wnosiły około 15,9% do jego funduszy w latach 2024-2025. Obejmowało to budżet cywilny, budżet wojskowy i program inwestycji w bezpieczeństwo.

Liczba ta spadła do nieco poniżej 15% w latach 2026-2027, ponownie obok Niemiec. Kolejnymi największymi płatnikami są Wielka Brytania (10,3%), Francja (10,1%) i Włochy (8%).

Francuscy żołnierze biorą udział w wielonarodowych ćwiczeniach wojskowych Pikne ("Błyskawica") na wyspie Saaremaa w Estonii, wrzesień 2025 r.
Francuscy żołnierze biorą udział w wielonarodowych ćwiczeniach wojskowych Pikne ("Błyskawica") na wyspie Saaremaa w Estonii, wrzesień 2025 r. AP Photo

Możliwe, że Trump odnosił się do wydatków obronnych członków NATO, które również skrytykował w kilku miejscach podczas swojego przemówienia, ale nadal błędem jest twierdzenie, że Stany Zjednoczone kiedykolwiek w 100% przyczyniały się do obrony sojuszu.

W 2016 roku, czyli w ostatnim roku przed objęciem urzędu przez Trumpa po raz pierwszy, wydatki USA na obronność stanowiły zdecydowaną większość (71%) łącznych wydatków wszystkich członków NATO, ale nie było to blisko 100%.

Od tego czasu spadły one do poziomu szacowanego na około 66%.

Liczb tych nie należy mylić z wydatkami członków NATO na obronność jako odsetkiem ich PKB, który pierwotnie ustalono na poziomie 2%. Od tego czasu został on zwiększony do 5% do 2035 r. (z wyłączeniem Hiszpanii), po tym jak Trump skrytykował, że niewystarczająca liczba krajów spełnia pierwotną liczbę.

Najnowsze dane wskazują, że Polskajest na szczyciez 4,48%, a za nią plasują się Litwa (4%) i Łotwa (3,73%). Stany Zjednoczone są na szóstym miejscu z wynikiem 3,22%.

Czy ceny energii elektrycznej w Niemczech są o 64% wyższe niż dekadę temu?

Podczas swojego przemówienia Trump zaatakował politykę energetyczną krajów europejskich i stwierdził, że ceny energii elektrycznej w Niemczech są obecnie o 64% wyższe niż w 2017 roku.

"Niemcy wytwarzają o 22% mniej energii elektrycznej niż w 2017 roku. I to nie jest wina obecnego kanclerza, on rozwiązuje ten problem, wykona świetną robotę. Ale to, co zrobili przed nim, myślę, że właśnie dlatego tam dotarł. Ceny energii elektrycznej są o 64% wyższe" - powiedział.

Nie jest jasne, skąd Trump bierze swoje dane i czy liczy ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, czy dla osób niebędących gospodarstwami domowymi. Prawdą jest, że w ostatnich latach Niemcy wytwarzały mniej energii elektrycznej od 2017 roku, a odnawialne źródła energii mają znacznie większy udział w całkowitej produkcji energii w tym kraju, a zmiana ta stale rosła na przestrzeni dziesięcioleci.

Prezydent Donald Trump i kanclerz Niemiec Friedrich Merz pozują podczas rodzinnego zdjęcia na Międzynarodowym Szczycie Pokojowym w Strefie Gazy w Szarm el-Szejk, Egipt, październik 2025 r.
Prezydent Donald Trump i kanclerz Niemiec Friedrich Merz pozują do rodzinnego zdjęcia podczas Międzynarodowego Szczytu Pokojowego w Strefie Gazy, Szarm el-Szejk, Egipt, 20 października 2025 r. AP Photo

Wstępne spojrzenie na dane Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Energetycznego i Wodnego, które reprezentuje około 2000 firm energetycznych i wodociągowych w Niemczech, pokazuje, że energia elektryczna dla gospodarstw domowych kosztowała średnio 30,36 centów za kilowatogodzinę w 2017 roku. W 2025 roku średnia cena wyniesie około 39,28 centów za kWh.

Oznacza to wzrost o około 29%, a nie 64%.

Dane niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego i Eurostatu przedstawiają podobny obraz. Według nich gospodarstwa domowe w Niemczech płaciły średnio 30,4 centa za kWh w 2017 roku i 39,92 centa w pierwszej połowie 2025 roku, co oznacza wzrost o około 31%.

W innym miejscu Trump obwinił politykę energii odnawialnej lewicowych rządów za "niezwykle wysokie ceny" i to, co nazwał "nowym zielonym oszustwem".

"Wiatraki są wszędzie, a oni są przegrani" - powiedział.

Ogólnie rzecz biorąc, ceny energii elektrycznej w Niemczech wzrosły. Wzrosły one szczególnie w 2022 i 2023 roku, co według ekspertów było bezpośrednio związane z załamaniem dostaw gazu w wyniku pełnej inwazji Rosji na Ukrainę na początku 2022 roku.

Turbiny wiatrowe działają wraz ze wschodem słońca w parku energii słonecznej Klettwitz Nord w pobliżu Klettwitz w Niemczech, październik 2024 r.
Turbiny wiatrowe pracują, gdy wschodzi słońce w parku energii słonecznej Klettwitz Nord w pobliżu Klettwitz w Niemczech, październik 2024 r. AP Photo

Energia odnawialna dodała długoterminowe koszty systemu i sieci do rachunków za energię elektryczną, ale nie była głównym czynnikiem powodującym wzrost cen energii elektrycznej w Niemczech w tym okresie.

Trump powiedział również o Wielkiej Brytanii, że "produkuje zaledwie 1/3 całkowitej energii ze wszystkich źródeł, jaką produkowała w 1999 roku. Pomyślmy o tej 1/3. Siedzą na szczycie Morza Północnego - jednej z największych rezerw na świecie, ale jej nie wykorzystują".

Dane brytyjskiego rządu pokazują, że produkcja energii w 2023 roku spadła o 66% w porównaniu z 1999 rokiem, kiedy to "produkcja w Wielkiej Brytanii osiągnęła szczyt", czyli mniej więcej o jedną trzecią.

Według danych, produkcja ropy i gazu z Morza Północnego, głównego źródła energii dla Wielkiej Brytanii od dziesięcioleci, spadła w sposób naturalny, ponieważ "większość dostępnej ropy i gazu została już wydobyta", co sprawia, że stwierdzenie Trumpa, że Wielka Brytania "nie wykorzystuje" swoich rezerw na Morzu Północnym, jest mylące.

Ostatnio wzrosła retoryka, szczególnie ze strony Partii Konserwatywnej, że Wielka Brytania powinna dążyć do zwiększenia wydobycia ropy naftowej i ropy naftowej na Morzu Północnym.

Zakończenie ośmiu wojen

Podczas swojego przemówienia Trump powtórzył twierdzenie, że zakończył osiem wojen od czasu rozpoczęcia drugiej kadencji prezydenckiej w styczniu 2025 roku.

Wcześniej wymienił te konflikty jako: Izrael i Hamas, Izrael i Iran, Egipt i Etiopia, Indie i Pakistan, Serbia i Kosowo, Rwanda i Kongo, Armenia i Azerbejdżan oraz Kambodża i Tajlandia.

Chociaż Trump odegrał rolę w wysiłkach mediacyjnych w wielu z tych konfliktów, jego wpływ nie jest tak znaczący, jak twierdzi. Chociaż przypisuje mu się zakończenie 12-dniowej wojny między Izraelem a Iranem, można to postrzegać jako tymczasowe wytchnienie od trwającej zimnej wojny.

W grudniu wybuchły nowe walki między Kambodżą a Tajlandią. Chociaż administracja Trumpa pośredniczyła w zawarciu porozumienia pokojowego między siłami kongijskimi a rebeliantami wspieranymi przez Rwandę, walki nadal trwają, a M23 - wspierana przez Rwandę grupa rebeliantów we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga - nie była stroną porozumienia.

Chociaż Stany Zjednoczone ogłosiły rozpoczęcie drugiej fazy planu zawieszenia broni w Strefie Gazy w połowie stycznia, kolejne kroki w tym procesie pozostają owiane niepewnością. Wiele punktów z pierwszej fazy 20-punktowego planu Trumpa nie zostało zrealizowanych.

Tarcia między Egiptem a Etiopią w związku z Wielką Etiopską Zaporą Renesansową najlepiej opisać jako zwiększone napięcie, a nie wojnę. Nie było zagrożenia wojną między Serbią a Kosowem podczas drugiej kadencji Trumpa, ani nie wniósł on żadnego znaczącego wkładu w poprawę stosunków w pierwszym roku po powrocie do Białego Domu.

I chociaż przywódcy Armenii i Azerbejdżanu podpisali w sierpniu w Białym Domu porozumienie mające na celu zakończenie trwającego od dziesięcioleci konfliktu, nie podpisali jeszcze traktatu pokojowego, a ich parlamenty nadal musiałyby go ratyfikować.

**USA "**zwróciły" Grenlandię Danii

Donald Trump wielokrotnie twierdził podczas swojego przemówienia, że Stany Zjednoczone zwróciły Grenlandię Danii po II wojnie światowej.

"Mieliśmy ją już jako powiernika, ale niedawno z szacunkiem zwróciliśmy ją Danii" - powiedział prezydent USA.

W rzeczywistości, choć Stany Zjednoczone wzięły na siebie odpowiedzialność za obronę Grenlandii podczas wojny, nie wpłynęło to na suwerenność Danii nad wyspą.

Po zakończeniu konfliktu Dania musiała zgłosić Grenlandię do Organizacji Narodów Zjednoczonych jako "terytorium niesamodzielne", skutecznie uznając jej kolonialny status.

Stany Zjednoczone starały się nabyć Grenlandię przy kilku okazjach w ciągu ostatniego stulecia. Przede wszystkim w 1946 roku prezydent Harry Truman zaoferował Danii 100 milionów dolarów w złocie, którą to ofertę Kopenhaga odrzuciła.

Na mocy umowy obronnej z 1951 roku Waszyngton formalnie uznał "suwerenność Królestwa Danii nad Grenlandią".

W 2004 roku Stany Zjednoczone uznały również status Grenlandii jako równoprawnej części duńskiego królestwa, po zmianach w konstytucyjnej pozycji tego terytorium.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czym jest Rada Pokoju Trumpa i czy miałaby realną władzę?

Trump wstrzymuje cła na Europę po porozumieniu ws. Grenlandii

Trump w Davos: USA dążą do "natychmiastowych negocjacji" w sprawie nabycia Grenlandii