Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen wezwała w Davos do wzmocnienia europejskiej niezależności. Podkreśliła, że obecne napięcia geopolityczne mogą stać się szansą dla Europy.
W obliczu narastającego kryzysu w sojuszu transatlantyckim przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zabrała głos na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
Wezwała do "europejskiej niezależności", podkreślając, że głębokie zmiany w globalnym porządku mogą być szansą, a nie zagrożeniem.
"Wstrząsy geopolityczne mogą i muszą służyć jako szansa dla Europy. I moim zdaniem zmiana, przez którą dziś przechodzimy, jest szansą, a właściwie koniecznością zbudowania nowej formy europejskiej niezależności"- powiedziała.
"Ta potrzeba nie jest ani nowa, ani reakcją na ostatnie wydarzenia. Jest to imperatyw strukturalny od znacznie dłuższego czasu"- dodała.
Przemówienie nabrało szczególnego znaczenia w świetle ostatnich napięć z USA.
Groźba prezydenta Donalda Trumpa, który zapowiedział 10-procentowe cła na osiem państw członkowskich NATO w celu wymuszenia sprzedaży Grenlandii, wywołała poważne obawy o przyszłość sojuszu.
Taryfy mają wejść w życie 1 lutego, jeśli dyplomacja europejska nie przekona Trumpa do zmiany decyzji.
"Uważamy obywateli Stanów Zjednoczonych nie tylko za naszych sojuszników, ale także za naszych przyjaciół" - mówiła von der Leyen.
"Pogrążenie nas w niebezpiecznej spirali spadkowej pomogłoby tylko przeciwnikom, których tak bardzo staramy się trzymać z dala od naszego strategicznego krajobrazu. Nasza odpowiedź będzie więc niezachwiana, zjednoczona i proporcjonalna" - dodała.
Tymczasem Trump kontynuuje realizację swojego planu. Opublikował cyfrowo zmienione zdjęcia, pokazujące go obok mapy przedstawiającej Grenlandię, Kanadę i Wenezuelę jako terytorium USA oraz siebie w trakcie wznoszenia amerykańskiej flagi na Grenlandii z podpisem "terytorium USA od 2026 r."
Prezydent nazywa swoją politykę "Doktryną Donroe" i twierdzi, że kieruje się wyłącznie własną moralnością.
W Davos von der Leyen przeciwstawiła jednostronnej polityce Trumpa wizję Europy otwartej na świat, lecz niezależnej.
Jako przykład podała niedawną umowę o wolnym handlu z Mercosurem, zrzeszającym ponad 700 milionów konsumentów.
"Wybieramy uczciwy handel zamiast ceł. Partnerstwo zamiast izolacji. Zrównoważony rozwój zamiast wyzysku" - powiedziała.
"Poważnie myślimy o zmniejszeniu ryzyka dla naszych gospodarek"- dodała.
Przewodnicząca KE poinformowała, że trwają też rozmowy nad umowami handlowymi z Australią, Filipinami, Tajlandią, Malezją, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Indiami.
"Europa chce prowadzić interesy z dzisiejszymi centrami wzrostu i potęgami gospodarczymi tego stulecia"- podkreśliła.
"Od Ameryki Łacińskiej po Indo-Pacyfik i daleko poza nim, Europa zawsze będzie wybierać świat. A świat jest gotowy wybrać Europę" - zaznaczyła.
Von der Leyen przedstawiła także działania mające zwiększyć atrakcyjność UE dla inwestorów, przyspieszyć rozwój przedsiębiorstw, wdrażanie przełomowych technologii oraz samowystarczalność w zakresie energii, bezpieczeństwa i obrony.
Przewodnicząca przyznała, że wcześniej pojęcie "europejskiej niezależności" wzbudzało sceptycyzm, kojarząc się z protekcjonizmem i izolacją.
"Teraz jednak niewyobrażalna skala zmian, których doświadcza świat, sprzyja prawdziwemu konsensusowi" - zaznaczyła.
"Europa musi przyspieszyć dążenie do niezależności - od bezpieczeństwa po gospodarkę, od obrony po demokrację" - podsumowała.
"Chodzi o to, że świat zmienił się na stałe. Musimy zmieniać się wraz z nim" - podsumowała.