Kraje Unii Europejskiej nie zastosują jeszcze instrumentu przeciwdziałania przymusowi (ACI) w odpowiedzi na groźby Trumpa dotyczące ceł grenlandzkich, jak poinformowały Euronews osoby zaznajomione z tą sprawą. Priorytetem Unii Europejskiej będzie "rozwiązanie dyplomatyczne".
Unia Europejska wycofała się z natychmiastowego uruchomienia "bazooki" handlowej w odwecie za groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące ceł na Grecję podczas pilnego spotkania w Brukseli w niedzielę, jak poinformowały Euronews osoby zaznajomione z rozmowami.
Państwa członkowskie Unii Europejskiej chcą w pierwszej kolejności nadać priorytet dialogowi i dyplomacji ze Stanami Zjednoczonymi i wstrzymają się z uruchomieniem jakichkolwiek środków odwetowych, jak podały źródła.
"Bazooka", wcześniej znana jako instrument przeciwdziałający przymusowi (ACI), jest potężnym narzędziem przyjętym w 2023 roku, które pozwala Unii Europejskiej karać nieprzyjazne kraje za "szantaż gospodarczy" poprzez ograniczenie licencji handlowych i odcięcie dostępu do jednolitego rynku. Instrument ten nie został jeszcze użyty.
Źródła poinformowały Euronews, że Unia Europejska może jednak wznowić pakiet odwetowy o wartości 93 mld euro skierowany przeciwko produktom amerykańskim, jeśli Trump spełni swoją groźbę nałożenia dodatkowych 10-procentowych ceł na osiem krajów europejskich - w tym Danię, Niemcy i Francję - 1 lutego 2026 roku.
Decyzja o przywróceniu ceł, zawieszonych w ubiegłym roku, zostanie podjęta po upływie terminu wyznaczonego przez Trumpa.
Pakiet o wartości 93 miliardów euro został przygotowany w zeszłym roku w obliczu niepewności co do tego, czy Trump zgodzi się na umowę handlową między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, i przewiduje unijne cła odwetowe w wysokości do 30 procent na szereg amerykańskich produktów - od samochodów po drób.
Pakiet został wstrzymany, gdy umowa handlowa między Unią Europejską a USA została uzgodniona między przewodniczącą Komisji Ursulą von der Leyen a prezydentem Donaldem Trumpem na szkockim polu golfowym zeszłego lata, ustanawiając podstawową taryfę w wysokości 15 procent na większość unijnego eksportu do USA, jednocześnie obniżając cła na wiele amerykańskich towarów przemysłowych do 0 procent.
Groźby Trumpa dotyczące nałożenia dalszych ceł w związku ze sporem o Grenlandię zniweczyły jednak tę umowę, po tym jak główni przywódcy polityczni Parlamentu Europejskiego powiedzieli, że głosowanie w sprawie jej ratyfikacji, zaplanowane na koniec miesiąca, zostanie teraz wstrzymane.
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa zwołał nadzwyczajny szczyt przywódców Unii Europejskiej w "najbliższych dniach". Źródło zaznajomione ze sprawą zasugerowało, że szczyt odbędzie się w czwartek 22 stycznia.
Dyplomata zaznajomiony z niedzielnymi rozmowami w Brukseli, w których wszystkie 27 państw członkowskich było reprezentowanych przez swoich ambasadorów, powiedział, że państwa członkowskie wyraziły solidarność z Danią i Grenlandią, ich suwerennością i integralnością terytorialną.