Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Dlaczego Trump tak bardzo chce Grenlandii i co to może oznaczać dla Europy?

 Samolot ląduje w Nuuk na Grenlandii w styczniu 2025 r.
Samolot ląduje w Nuuk na Grenlandii w styczniu 2025 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sandor Zsiros
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Ostatnie uwagi prezydenta USA na temat możliwej aneksji Grenlandii spotkały się z potępieniem ze strony Danii i Europy.

Po amerykańskim nalocie na Wenezuelę, który doprowadził do aresztowania prezydenta Nicolása Maduro, Trump powtórzył swoje zamiary przyłączenia Grenlandii do USA, podczas gdy duńska premier Mette Frederiksen wydała najostrzejszą jak dotąd reprymendę, mówiąc, że jego wezwania do zajęcia wyspy muszą zostać powstrzymane.

Grenlandia jest półautonomicznym regionem Danii, która jest członkiem NATO i Unii Europejskiej. Od czasu powrotu do władzy na początku 2025 roku Trump kilkakrotnie wzywał do jej aneksji, a po obaleniu Maduro powrócił do tego pomysłu publicznie.

"Potrzebujemy Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego" - powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie Air Force One w niedzielę. "To bardzo strategiczne. W tej chwili Grenlandia jest wszędzie pokryta rosyjskimi i chińskimi statkami".

"Wiesz, co ostatnio zrobiła Dania dla bezpieczeństwa? Dodali jeszcze jeden psi zaprzęg".

Dzień wcześniej, w rozmowie z The Atlantic, Trump powiedział: "Absolutnie potrzebujemy Grenlandii. Potrzebujemy jej do obrony".

W odpowiedzi duńska premier powiedziała, że amerykańskie groźby muszą natychmiast ustać.

"Mówienie o potrzebie przejęcia Grenlandii przez USA jest absolutnie bez sensu. Stany Zjednoczone nie mają prawa zaanektować żadnego z trzech krajów należących do Królestwa Danii" - powiedziała Frederiksen w niedzielnym oświadczeniu.

Dlaczego Trump chce Grenlandii?

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Trump wyznaczył specjalnego wysłannika, byłego gubernatora Luizjany Jeffa Landry'ego, do zajęcia się kwestią Grenlandii. Landry powiedział w poście w mediach społecznościowych, że jest zaszczycony, mogąc służyć na "stanowisku wolontariusza, aby uczynić Grenlandię częścią Stanów Zjednoczonych".

Trump regularnie powołuje się na interesy bezpieczeństwa narodowego jako powód swoich zamiarów wobec Grenlandii, która jest strategicznie położona na Oceanie Arktycznym, pośród głównych szlaków żeglugowych. Jest to największa wyspa na świecie, która z geograficznego punktu widzenia jest częścią Ameryki Północnej.

Wraz z postępującym globalnym ociepleniem otworzy się więcej szlaków żeglugowych przez Arktykę, co sprawi, że Grenlandia stanie się jeszcze ważniejsza.

Stany Zjednoczone zawarły umowę obronną z Grenlandią w 1951 roku, a około 150 osób stacjonuje tam w bazie kosmicznej Pituffik, która koncentruje się na wykrywaniu rakiet i nadzorze przestrzeni kosmicznej.

Według Iana Lessera, pracownika German Marshall Fund of the US, Waszyngton ma już przyczółek bezpieczeństwa, którego potrzebuje na Grenlandii, a intencje administracji Trumpa prawie na pewno dotyczą bardziej zasobów naturalnych, niż obronności.

"Prezydent kładzie duży nacisk na zasoby, zasoby mineralne, zasoby energetyczne i możliwości handlowe" - powiedział Lesser Euronews. "Nawet jeśli zasoby te nie są łatwe do wydobycia z zyskiem, nie zdziwiłoby mnie, że teraz byłoby wiele obaw".

Jak zareagowała Europa?

Premier Danii Mette Frederiksen skomentowała ostatnie komentarze Trumpa w oświadczeniu telewizyjnym.

"Mówienie o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone nie ma absolutnie żadnego sensu" - powiedziała. "Stany Zjednoczone nie mają podstaw prawnych, aby zaanektować jeden z trzech krajów Królestwa Danii".

Premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, powiedział, że łączenie kwestii Grenlandii z interwencją wojskową w Wenezueli jest lekceważące, podczas gdy rzecznik francuskiego MSZ Pascal Confavreux powiedział, że Francja solidaryzuje się z Danią.

"Grenlandia należy do Grenlandczyków i Duńczyków. To do nich należy decyzja, co chcą zrobić. Granice nie mogą być zmieniane siłą" - powiedział Confavreux francuskiemu nadawcy TF1.

Tymczasem premier Szwecji Ulf Kristersson powiedział, że jego kraj popiera Danię.

"Tylko Dania i Grenlandia mają prawo decydować o swoich terytoriach" - powiedział Kristersson.

UE potępiła propozycje USA dotyczące przejęcia Grenlandii kilka razy w zeszłym roku.

Lesser powiedział, że choć siłowa aneksja Grenlandii jest mało prawdopodobna, nie można jej definitywnie wykluczyć.

"Nie sądzę, aby kiedykolwiek było prawdopodobne, że Stany Zjednoczone użyją siły na Grenlandii, ale oczywiście, patrząc na doświadczenia w Wenezueli, wielu ze zrozumiałych względów wyciągnie wniosek, że prezydentowi w pewnym sensie należy wierzyć na słowo" - powiedział.

Dodał, że presja może doprowadzić do ustępstw ze strony Danii, aby umożliwić USA większy dostęp do terytorium.

"Może to nie przybrać formy interwencji militarnej, ale mogą istnieć wszelkiego rodzaju handlowe, dyplomatyczne naciski gospodarcze mające na celu uzyskanie przez Stany Zjednoczone dobrego porozumienia na Grenlandii.

Co mogą teraz zrobić Europejczycy?

Podczas gdy duński rząd jest w trybie kryzysowym i upiera się, że terytorium nie jest na sprzedaż, Lesser twierdzi, że Dania i Europa również mają kilka kart do rozegrania.

"Myślę, że jest wiele rzeczy na stole, ponieważ administracja USA wydaje się kłaść nacisk na kwestie gospodarcze i handlowe. Myślę, że istnieje możliwość zawarcia umowy pakietowej przez Atlantyk, w której w grę wchodzi wiele rzeczy" - powiedział Lesser.

UE ma dwie wady w każdej próbie kompromisu: po pierwsze, cele prezydenta USA nie są całkowicie jasne, a po drugie, porusza się znacznie wolniej niż administracja Trumpa.

"Nie chodzi o to, że Unia Europejska lub NATO nie są w stanie odpowiedzieć na te wyzwania, ale tempo po tej stronie Atlantyku jest znacznie wolniejsze niż w Waszyngtonie", powiedział Lesser.

Czy spór o Grenlandię może zaszkodzić NATO?

W swojej nocnej reakcji na ostatnie komentarze Trumpa Frederiksen przypomniała, że jako członek NATO Dania jest objęta gwarancją zbiorowego bezpieczeństwa Sojuszu.

"Dlatego zdecydowanie wzywam Stany Zjednoczone do zaprzestania gróźb wobec historycznie bliskiego sojusznika, a także wobec innego kraju i innego narodu, który bardzo wyraźnie stwierdził, że nie jest na sprzedaż" - powiedziała.

Napięcia i wrogość nie są bezprecedensowe wśród sojuszników NATO: Na przykład Grecja i Turcja miały w przeszłości bardzo napiętą wymianę zdań. Tym razem jednak wśród skonfliktowanych członków może znajdować się gwarant europejskiego bezpieczeństwa i jeden z narodów, które NATO jest rzekomo zobowiązane chronić.

"To oczywiście bardzo podstawowy poziom niszczący spójność w ramach sojuszu" - powiedział Lesser. "Istnieje założenie, że sojusznicy po prostu nie zachowują się w ten sposób".

Dodał, że zagrożenia są niezwykle destrukcyjne dla transatlantyckich stosunków bezpieczeństwa, które już są zagrożone.

"Wszystko, co wykraczałoby poza rodzaj retoryki, którą już widzieliśmy w sprawie Grenlandii, spowodowałoby prawdziwy kryzys wewnątrz Sojuszu".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Grenlandia znów na celowniku Trumpa. Grenlandia i Dania odpierają groźby

Europejscy przywódcy solidaryzują się z Danią po ostatniej groźbie Trumpa dotyczącej Grenlandii

Komisja Europejska bada seksualne obrazy dzieci generowane przez Groka