Merz świętuje udaną konferencję partyjną ale od koalicjantów z SPD płynie jasny komunikat: "Nie jesteśmy małżeństwem". Jak stabilna jest koalicja? Euronews rozmawiał z Dirkiem Wiese, pierwszym sekretarzem parlamentarnym grupy parlamentarnej SPD w Bundestagu.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz został ponownie wybrany na lidera partii na konferencji partii CDU z 91,2 procentami głosów - lepszym wynikiem niż w 2024 roku (89,8 procent).
Do głosowania uprawnionych było 1001 delegatów, oddano 977 głosów. 878 delegatów głosowało za Merzem, 14 wstrzymało się od głosu.
Merz nie ma łatwo. Według sondaży CDU/CSU od miesięcy osiąga słabsze wyniki w wyborach do Bundestagu. To smutny wynik dla kanclerza. Na konferencji partyjnej CDU Merz ogłosił CDU/CSU i SPD: "Musimy wyjść z sytuacji, w której jeden partner koalicyjny składa propozycje, które drugi odrzuca".
Euronews rozmawia z Dirkiem Wiese (SPD)
Euronews rozmawiało z Dirkiem Wiese, pierwszym sekretarzem parlamentarnym grupy parlamentarnej SPD w Bundestagu. Czy uważa on, że ewentualne nieporozumienia między CDU/CSU i SPD mogą zakłócić sukces koalicji?
"Jesteśmy różnymi partiami. Nie jesteśmy małżeństwem i nie zrezygnowaliśmy z naszych podstawowych programów" - powiedział Wiese Euronews.
Każda partia ma swoje własne problemy i żądania, jak twierdzi Wiese. "Ale pracujemy razem dla przyszłości tego kraju" - powiedział Euronews pierwszy sekretarz parlamentarny grupy parlamentarnej SPD.
Rok 2026 będzie bardzo "burzliwy". Koalicja planuje reformy, w tym w obszarze zabezpieczenia społecznego. Ale Wiese jest pewny siebie: "Patrzę pozytywnie w przyszłość" - mówi. "Będziemy nadal zakasywać rękawy w tych obszarach, w których mamy jeszcze coś do zrobienia" - powiedział Wiese.
Wyboista konferencja partyjna CDU
Głosowanie na konferencji partii CDU było nie mniej burzliwe. Przez cały dzień występowały opóźnienia. Głosowanie rozpoczęło się z ponad dwugodzinnym opóźnieniem i zostało dodatkowo wstrzymane przez usterkę techniczną.
Delegaci mieli głosować cyfrowo. Jednak technologia przeszkodziła w pracach. W związku z tym do głosowania wykorzystano karty do głosowania.
Merz sprawuje urząd od około dziesięciu miesięcy. Nie zawsze był to łatwy czas. Kanclerz federalny został wybrany dopiero w drugim głosowaniu. Następnie doszło do skandalu z wyborem sędziów, ostrej krytyki debaty na temat krajobrazu miejskiego i debaty na temat emerytur.
W przyszły poniedziałek minie dokładnie rok od wyborów, a popularność kanclerza nie jest obecnie wysoka. Na konferencji partyjnej w Stuttgarcie Merz pozostawał jednak pozytywny: "Zjednoczeni możemy osiągnąć wszystko razem".