Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Dlaczego libański klasztor św. Charbela jest ważny dla dyplomacji papieża Leona XIV?

Wizyta papieża Leona XIV w Libanie
Wizyta papieża Leona XIV w Libanie Prawo autorskie  Hussein Malla/Copyright 2025 The AP. All right reserved
Prawo autorskie Hussein Malla/Copyright 2025 The AP. All right reserved
Przez Sergio Cantone
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Klasztor Świętego Charbela w górach północnego Libanu wita pierwszego w historii papieża z USA. Opactwo, będące celem pielgrzymów poszukujących cudów, jest ośrodkiem kultu międzyreligijnego, który ucieleśnia ekumenicznego ducha podróży Leona XIV.

Jednym z najważniejszych przystanków na pierwszej pontyfikalnej podróży Leona XIV do Lewantu, zorganizowanej z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego, jest wizyta w libańskim klasztorze świętych Marona i Charbela w Annaya.

Papież przybywa do Libanu w niedzielę po południu, po ostatnich wizytach w Turcji w kościele św. Jerzego, siedzibie prawosławnego patriarchatu Konstantynopola, oraz w katedrze ormiańskiej w Stambule.

"Ta wizyta daje mi możliwość podziękowania Bogu za odważne świadectwo narodu ormiańskiego na przestrzeni wieków, często w tragicznych okolicznościach" - powiedział, odnosząc się do ludobójstwa dokonanego z rąk Turków na początku XX wieku.

Papież będzie w stolicy Libanu, Bejrucie, a następnie przeniesie się na północ, na wysokość 1200 metrów w górach w głębi lądu Byblos, gdzie znajduje się opactwo uważane za symbol libańskiej religijności i ducha ekumenicznego, który jest w centrum podróży Leona XIV i obchodów w Izniku.

Nicaea była bowiem pierwszym wielkim momentem zjednoczenia chrześcijaństwa, przed schizmami i narodzinami islamu, które miały miejsce w kolejnych stuleciach.

W klasztorze Annaya znajduje się grób św. Charbela Makhlufa, XIX-wiecznego mnicha-pustelnika, kanonizowanego przez Pawła VI w 1977 roku. Po jego śmierci w 1898 roku Charbelowi przypisywano liczne cuda, które sprawiły, że Annaya stała się świętym miejscem odwiedzanym zwłaszcza przez osoby niepełnosprawne i chore

Najbardziej znanym cudem jest uzdrowienie sparaliżowanej kobiety w 1993 roku, które według władz kościelnych dokonało się dzięki świętemu olejowi z Annaya. Dlatego postać Charbela, choć jest świętym katolicko-maryjnym, jest również czczona przez prawosławnych chrześcijan i głęboko szanowana przez muzułmanów i Druzów. Modlitwa Leona XIV nabiera więc wartości duchowego i politycznego przesłania z Bliskiego Wschodu do Europy Środkowo-Wschodniej.

Miejsce to jest jednym z wielu świętych miejsc między Libanem a Syrią poświęconych świętemu Maronowi, pustelnikowi z IV wieku, z którego kultu powstał Kościół maronicki.

Watykan szuka roli mediatora

Po uroczystościach w Izniku (starożytnej Nicei), Annaya staje się dla Kościoła katolickiego i watykańskiej dyplomacji idealnym miejscem do zainaugurowania roli pokojowej, którą Leon XIV chce przyjąć w tak zwanej "wojnie światowej w kawałkach", koncepcji sformułowanej już przez papieża Franciszka.

W czwartek w Ankarze, w obecności prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, papież oświadczył: "Światowa wojna (...) to dryf, który musi zostać zatrzymany. Od tego zależy przyszłość ludzkości", mając nadzieję na rolę Turcji jako czynnika stabilności.

Ojciec Youssef Matta, przedstawiciel klasztoru, wyjaśnia Euronews: "Modlitwa Ojca Świętego w miejscu czczonym przez chrześcijan i muzułmanów jest potężnym aktem, który przywołuje moralne i duchowe uzdrowienie. Wzmacnia wyjątkową rolę Libanu jako kraju współistnienia".

Na poziomie geopolitycznym dodaje, że "obecność papieża jest nieocenionym zasobem moralnym, nawet jeśli nie jest on bezpośrednim mediatorem".

Podróż do Libanu była w programie duszpasterskim Franciszka, ale została odwołana w 2024 roku z powodu izraelskich ataków wojskowych. Kościół maronicki ma nadzieję, że tym razem papieska obecność "zmusi do refleksji".

W niedzielę 23 listopada izraelski atak na południowych przedmieściach Bejrutu zabił dowódcę Hezbollahu Alego Tabtabaia i cztery inne osoby, pomimo zawieszenia broni wynegocjowanego w zeszłym roku przez Stany Zjednoczone.

Ekumeniczna jedność w Annaya

Papieska trasa - Ankara, Bejrut, Nicea, a teraz Annaya - wyznacza drogę, która wykracza poza chrześcijaństwo Bliskiego Wschodu, dotykając równieżprawosławia i konfliktu między Rosją a Ukrainą.

Przesłaniem skierowanym do Kościołów Wschodu jest jedność, wyrażona w dewizie Leona XIV: "W jednym Chrystusie jesteśmy jednym", zaczerpniętej z kazania św. Augustyna, papież Leon był bowiem członkiem zakonu augustianów.

Dewiza ta jest wyraźnym wezwaniem do przezwyciężenia podziałów zrodzonych ze schizmy, zwłaszcza tej z 1054 roku, która oddzieliła katolików od prawosławnych.

Według ojca Matty, ta ekumeniczna i polityczna podróż mogłaby zainaugurować fazę dogmatycznej rekompozycji chrześcijaństwa, jednocześnie patrząc na dialog z islamem na poziomie ściśle politycznym i ludzkim.

Otwarty dialog mógłby sprzyjać "pokojowi nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także między Rosją a Ukrainą", podsumowuje ojciec Matta.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Papież Leon XIV wzywa do jedności w świecie chrześcijańskim

Papież Leon XIV podczas swojej pierwszej podróży apostolskiej do Turcji i Libanu

Izrael twierdzi, że zabił wysokiego rangą urzędnika Hezbollahu w ataku na Bejrut