Najnowszy film „Spider-Man: Brand New Day” bije rekordy kasowe: w pierwszy weekend zbliża się do 1 mld dol., a po czterech dniach przebija wynik „Odysei”, zmierzając po tytuł największego hitu 2026 roku.
Co za lato mają Tom Holland, Zendaya i Jon Bernthal…
Nowy film o Spider-Manie, Spider-Man: Brand New Day, przyniósł imponujące 927 mln dolarów ze sprzedaży biletów na całym świecie, co dało mu drugi najlepszy weekend otwarcia w historii.
Czwarty występ Toma Hollanda w roli ulubionego bohatera Marvela, Petera Parkera / Spider-Mana, wszedł do kin w zeszłym tygodniu i ustanowił także drugi najlepszy wynik otwarcia w USA – 335 mln dolarów. Film, który jest teraz najbardziej dochodowym debiutem w historii studia Sony, zarobił 572 mln dolarów na ponad 73 500 ekranach międzynarodowo, przy czym same Chiny dołożyły 121 mln dolarów, podał dystrybutor Sony Pictures.
Superbohaterska produkcja ustępuje jedynie Avengers: Endgame, które przy premierze w USA zgarnęło 357 mln dolarów i w pierwszy weekend w 2019 roku przyniosło globalnie ponad 1,2 mld dolarów.
Aby lepiej zobrazować wynik 927 mln dolarów, Człowiek-Pająk wyprzedził już pod względem wpływów z kin film Christophera Nolana The Odyssey (również z udziałem Toma Hollanda, Zendayi i Jona Bernthala) już po zaledwie czterech dniach. The Odyssey osiągnęło 911 mln dolarów na całym świecie po trzech weekendach i szybko zbliża się do granicy 1 mld dolarów – co powinno nastąpić wkrótce, ponieważ film niedługo wejdzie do kin w Korei Południowej (5 sierpnia), Chinach (14 sierpnia) i Japonii (11 września).
Sukces Spider-Man: Brand New Day nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że Spider-Man pozostaje jedną z najbardziej dochodowych franczyz Marvela, a trzeci film z Hollandem, Spider-Man: No Way Home, zarobił ponad 1,9 mld dolarów na świecie i stał się ósmym najbardziej kasowym filmem wszech czasów. Był też pierwszą produkcją od początku pandemii, która przekroczyła próg 1 mld dolarów.
Jednak mocny wynik Brand New Day daje Marvelowi bardzo potrzebny zastrzyk energii przed wyczekiwaną grudniową premierą Avengers: Doomsday, kulminacji wielu wątków z udziałem superbohaterów, którą postrzega się jako moment „być albo nie być” dla studia i jego MCU. W ostatnich pięciu latach Marvel zaliczył długą serię produkcji, które zarabiały poniżej oczekiwań i były przyjmowane przez krytykę z obojętnością, nie przyciągając już takiej widowni jak w szczytowym okresie, gdy na ekranach królowało Endgame.
Prezes Marvel Studios, Kevin Feige, stwierdził, że otwarcie Brand New Day było „naprawdę fenomenalne” i dodał, że jest wdzięczny widzom za «przyjście do kin i obejrzenie naszego filmu w sposób, w jaki miał być oglądany».
„Ten debiut pokazuje trwałą siłę bohaterów Marvela i więź, jaką wciąż mają z fanami na całym świecie, a – jak widzowie mogli zobaczyć – zapowiada także ekscytujące rzeczy, które dopiero nadejdą” – dodał Feige.
„To pokazuje, że widzowie są spragnieni historii, które są zarazem spektakularne i głęboko ludzkie” – podkreśliła producentka Amy Pascal.
W recenzji Euronews Culture filmu Spider-Man: Brand New Day pisaliśmy: „Reżyser Destin Daniel Cretton, który przejął stery od stałego reżysera serii, Jona Wattsa, świetnie radzi sobie z „resetem” wiernym komiksowym korzeniom postaci, sprawia, że stawka wydaje się wiarygodna, i dba o to, by emocje dorównywały spektaklowi”.
Dodaliśmy: „Mimo swoich słabości i faktu, że nie jest bezdyskusyjnym przełomem, którego MCU tak bardzo potrzebuje, Spider-Man: Brand New Day broni się dzięki konsekwentnie mocnym sekwencjom akcji i znakomitej roli Hollanda, którego można już śmiało okrzyknąć najlepszym Spider-Manem w historii kina. Wszystkie cztery jego solowe filmy pokazują, jak bardzo Marvel potrzebuje go w swojej drużynie bohaterów”.
Pełną recenzję można przeczytać tutaj.
Spider-Man: Brand New Day można już oglądać w kinach. Avengers: Doomsday trafi na ekrany 18 grudnia 2026 roku.