Od 28 lutego między Waszyngtonem a Teheranem trwa konflikt, rozpoczęty nagłymi atakami USA i Izraela na Iran. Naprzemienne wysiłki dyplomatyczne przyniosły jednak okresy względnego spokoju.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nowe negocjacje z Iranem rozpoczną się w poniedziałek, po tym jak zdecydował się wstrzymać atak na Islamską Republikę, licząc na porozumienie kończące wojnę na Bliskim Wschodzie, która trwa już ponad pięć miesięcy.
Trump powiedział dziennikarzom w niedzielę, że rozmowy obejmą kwestie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla światowych dostaw energii, który stał się jednym z głównych punktów spornych w konflikcie, oraz denuklearyzacji Iranu.
Z kolei Iran poinformował, że jest bliski porozumienia z Omanem w sprawie nowej trasy przez cieśninę, gdzie w niedzielę tankowiec zgłosił eksplozję w pobliżu jednostki, co podkreśliło, jak niestabilna pozostaje sytuacja na tym strategicznym akwenie.
Ceny ropy spadły w poniedziałek na otwarciu handlu w Azji po zapowiedzi nowych negocjacji, a West Texas Intermediate potaniała o 4,7 proc., do 80,72 dol. (69,99 euro) za baryłkę.
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa ponad 5 miesięcy
Waszyngton i Teheran prowadzą wojnę od 28 lutego, kiedy USA i Izrael przeprowadziły niespodziewane ataki na Iran, choć miesiące przerywanych rozmów dyplomatycznych przyniosły okresy względnego spokoju.
Po wznowieniu ataków w ubiegłym miesiącu narastały obawy, że walki ponownie się zaostrzą. Trump groził, że uderzy w Iran „bardzo mocno” i, jak podawały media, rozważał kolejne ataki, także na infrastrukturę energetyczną, a ambasady USA w całym regionie pozostawały w stanie podwyższonej gotowości.
Trump wycofał się z tej groźby w sobotę, stwierdzając, że „zarys” porozumienia już istnieje.
„Teraz prowadzimy z nimi rozmowy w formie negocjacji. Zaczną się jutro po południu” – powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie Air Force One w niedzielę, nie podając miejsca ani tego, kto będzie uczestniczył w rozmowach.
Prezydent USA powiedział, że o wstrzymanie ataków poprosili go zarówno Iran, jak i partnerzy Stanów Zjednoczonych: Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Katar. Utrzymywał, że planowane uderzenia byłyby „największym atakiem od czasów II wojny światowej”.
Irańskie media zaprzeczyły, jakoby Teheran zwrócił się do Trumpa o odwołanie ataku.
Wcześniejsze porozumienie rozejmowe, przewidujące ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, nie weszło w życie, a Iran od tego czasu jeszcze bardziej zacieśnił kontrolę nad tym szlakiem wodnym.
Prezydent USA już na początku konfliktu przekonywał, że wojna jest konieczna, by rozprawić się z irańskim programem nuklearnym. Państwa zachodnie oskarżają Iran o dążenie do zdobycia broni atomowej, jednak Teheran utrzymuje, że program ma wyłącznie charakter cywilny.
Konflikt Iran-USA. Próba powrotu do rozmów
Irański parlamentarzysta Hassan Ghashghavi, rzecznik komisji bezpieczeństwa narodowego parlamentu, powiedział w niedzielę, że mediatorzy próbują wskrzesić amerykańsko-irańskie memorandum o porozumieniu, uzgodnione w czerwcu.
Dokument nie miał być ostatecznym traktatem pokojowym, lecz punktem wyjścia do rozmów o szerokim porozumieniu, choć zawierał zapisy dotyczące cieśniny Ormuz.
„Wiedzą, że głównym problemem, a właściwie kluczem do całej sprawy, jest teraz kwestia cieśniny Ormuz, więc tak, trwa wymiana opinii” – przekazał Ghashghavi.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian napisał na platformie X: „Musimy dążyć do tego, by zmusić wroga do pozostania przy tym, co podpisał”.
Porozumienie Iranu z Omanem?
Przed wybuchem wojny cieśnina Ormuz była otwarta dla wszystkich jednostek, ale w trakcie działań zbrojnych Iran ją zamknął i teraz domaga się utrzymania kontroli oraz pobierania opłat, czemu USA stanowczo się sprzeciwiają.
Spór o cieśninę doprowadził w ubiegłym miesiącu do wznowienia ataków, gdy Teheran odmówił zgody na inne trasy niż ta biegnąca wzdłuż irańskiego wybrzeża.
W niedzielę rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqaei powiedział w państwowej telewizji, że porozumienie z Omanem, leżącym po drugiej stronie cieśniny, w sprawie nowej trasy jest blisko.
„Zbliżamy się do uzgodnienia trasy akceptowalnej dla obu stron, ani północnej, ani południowej, lecz takiej, która będzie respektować suwerenne prawa obu państw oraz chronić nasze interesy narodowe i bezpieczeństwo” – powiedział.
Zastrzegł jednak, że takie porozumienie nie oznacza ponownego otwarcia cieśniny.
Firma Kpler, zajmująca się monitorowaniem żeglugi handlowej, poinformowała w piątek o gwałtownym spadku ruchu w cieśninie Ormuz.
W niedzielę tankowiec u wybrzeży Omanu zgłosił, że załoga słyszała eksplozję w pobliżu jednostki – poinformowało brytyjskie centrum United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO), dodając, że statek i jego załoga są bezpieczni.