Loader
Śledź nas
Reklama

Pierwsze takie spotkanie od wojny. Przywódcy ZEA i Iranu rozmawiali na szczycie BRICS

Szejk Chalid spotyka się z prezydentem Iranu Pezeszkianem w Nowym Delhi, 12 września 2026.
Szejk Khaled spotyka się z prezydentem Iranu Pezeshkianem w Nowym Delhi, 12 września 2026 r. Prawo autorskie  Abu Dhabi Media Office / Handout
Prawo autorskie Abu Dhabi Media Office / Handout
Przez Peter Barabas & Mohamed Elashi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

ZEA i Iran próbują odbudować kanały dialogu, choć dzielą je głęboka nieufność, sankcje i spór o cieśninę Ormuz. Spotkanie w Indiach pokazuje, że w obliczu ryzyka kolejnej wojny państwa Zatoki coraz częściej stawiają na zarządzanie konfliktem zamiast jego eskalację.

Następca tronu Abu Zabi, szejk Khaled bin Mohamed bin Zayed Al Nahyan, spotkał się w niedzielę z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem podczas szczytu BRICS w Indiach. Do rozmowy doszło kilka tygodni po tym, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły zawieszenie wymiany handlowej i transakcji finansowych z Teheranem.

REKLAMA
REKLAMA

Było to najwyższej rangi spotkanie między przedstawicielami obu państw od początku wojny USA i Izraela z Iranem. Abu Zabi od tygodni podkreśla jednak, że mimo głębokiego kryzysu konieczne jest utrzymanie kanałów komunikacji z Teheranem. Doradca prezydenta ZEA ds. dyplomatycznych Anwar Gargash mówił, że „zaufanie jest górą, którą będziemy musieli zdobyć”, a „geografia nie pozostawia nam innej opcji niż dialog”. Jak zaznaczał, odbudowa zrujnowanego zaufania będzie musiała opierać się na czynach, a nie na słowach.

Biuro Prasowe Abu Zabi poinformowało, że obaj przywódcy podkreślili znaczenie wspierania działań na rzecz ograniczenia napięć i wzmocnienia stabilności w regionie.

19 sierpnia ministerstwo spraw zagranicznych ZEA ogłosiło, że do odwołania wstrzymuje wszelką wymianę handlową i transakcje finansowe z Iranem, uzasadniając tę decyzję eskalacją napięć w regionie.

W tym samym komunikacie resort ponownie podkreślił przywiązanie ZEA do dialogu i współpracy regionalnej. Opublikowana w sobotę relacja ze spotkania nie wskazywała jednak na złagodzenie ograniczeń handlowych ani na zawarcie jakiegokolwiek konkretnego porozumienia między obu państwami.

Były szef departamentu analiz wywiadu wojskowego Izraela Danny Citrinowicz ocenił w serwisie X, że „mimo całej złej krwi między Abu Zabi i Teheranem coraz wyraźniej widać nową strategię państw Zatoki, a zwłaszcza ZEA: chodzi o zarządzanie ryzykiem związanym z Iranem, a nie o spychanie Teheranu do narożnika”.

„Nie oznacza to zaufania. Odbudowa choćby elementarnego poziomu wzajemnego zaufania zajmie lata. Z punktu widzenia Abu Zabi samo utrzymywanie kanałów komunikacji z Teheranem jest jednak formą strategicznego zabezpieczenia. ZEA nie są zainteresowane tym, by stać się państwem pierwszej linii w kolejnej wojnie regionalnej” – ocenił izraelski analityk ds. bezpieczeństwa.

Apel o ochronę handlu i energii

Zarówno ZEA, jak i Iran należą do BRICS – grupy wschodzących gospodarek, w której skład wchodzą także Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki.

Oba państwa poparły Deklarację z Nowego Delhi, przyjętą w sobotę podczas szczytu. Dokument wyraża zaniepokojenie narastającymi napięciami na Bliskim Wschodzie i wzywa do „maksymalnej powściągliwości”.

Deklaracja apeluje o ochronę ludności cywilnej i infrastruktury cywilnej, poszanowanie suwerenności państw oraz dążenie do trwałego rozwiązywania konfliktów na drodze dyplomatycznej. Przywódcy wezwali również do współpracy na rzecz utrzymania przepływów handlowych, łańcuchów dostaw i dostaw energii, zgodnie z prawem międzynarodowym.

Prezydent Chin Xi Jinping zaapelował, by BRICS pomogło przywrócić pokój w regionie. Zapowiedział jednocześnie, że Pekin będzie współpracował z pozostałymi członkami ugrupowania, aby osiągnąć ten cel.

Deklaracja skrytykowała również jednostronne nakładanie ceł i sankcji oraz poparła dalsze prace nad międzynarodowymi systemami płatności i rozwojem handlu z wykorzystaniem walut krajowych państw członkowskich.

W niedzielę, podczas sesji BRICS Plus z udziałem zaproszonych państw, Pezeszkian mówił, że ataki na infrastrukturę gospodarczą i energetyczną jednego kraju wywołują skutki wykraczające poza jego granice.

Podkreślił, że jednostronne sankcje uderzają w bezpieczeństwo żywnościowe i dobrobyt ludności. Wezwał również do szerszego wykorzystywania walut krajowych w handlu oraz wzmocnienia roli Nowego Banku Rozwoju, instytucji powołanej przez państwa BRICS.

Rozmowy o cieśninie Ormuz planowane w Omanie

Niezależnie od tego Pezeszkian zapowiedział, że w poniedziałek w Maskacie mają spotkać się ministrowie spraw zagranicznych państw arabskich, by podpisać porozumienie w sprawie wytyczenia wspólnej irańsko-omańskiej trasy żeglugowej przez cieśninę Ormuz. Posunięcie to stoi w sprzeczności ze wspólnym stanowiskiem państw Zatoki, które podkreślają, że cieśnina musi pozostać otwarta dla swobodnej żeglugi międzynarodowej.

Doradca dyplomatyczny prezydenta ZEA Anwar Gargash podkreślał kilka dni temu, że jego kraj nie zgodzi się, aby strategiczna cieśnina Ormuz znalazła się pod kontrolą jednego państwa. Zaznaczał również, że grożenie tankowcom oraz atakowanie ich podczas próby przepłynięcia tą kluczową drogą morską jest nie do przyjęcia.

„Nasze eksportowe dostawy energii nie staną się zakładnikiem. Tak samo nasz handel i działalność gospodarcza” – powiedział Gargash.

W opublikowanym w sobotę wywiadzie Pezeszkian zapowiedział, że o porozumieniu zostanie następnie poinformowana Międzynarodowa Organizacja Morska.

Iran informował już 5 sierpnia, że uzgodnił z Omanem przebieg proponowanej trasy żeglugowej. Wówczas rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei zastrzegł jednak, że samo porozumienie nie zagwarantuje bezpieczeństwa żeglugi, dopóki utrzymują się amerykańska blokada morska i inne działania wymierzone w Iran.

Pezeszkian dodał w sobotnim wywiadzie, że Iran ponownie otworzy cieśninę, gdy Stany Zjednoczone zakończą blokadę i ataki. Nie wskazał jednak żadnej daty ponownego otwarcia szlaku wodnego.

W niedzielę gubernator wyspy Keszm Amir Teymouri poinformował, że jedna osoba zginęła po tym, jak statek handlowy został zaatakowany w pobliżu irańskich wysp Hengam i Keszm. Nie podał, skąd pochodził atak.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Po sześciu miesiącach blokady cieśniny Ormuz Katar i ZEA szukają sposobów, by utrzymać eksport LNG

Katar i ZEA: Zatoka nie może polegać tylko na USA w kwestii bezpieczeństwa

ZEA wstrzymują wszelki handel i transakcje finansowe z Iranem