Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

„Nie ma już w sobie upadłych historii”. Miuosh o nowej drodze i pożegnaniu z rapem

Miuosh w swoim studio, Katowice 7 czerwca 2026 r.
Miuosh w swoim studio, Katowice 7 czerwca 2026 r. Prawo autorskie  Fot. Paweł Głogowski
Prawo autorskie Fot. Paweł Głogowski
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Przez lata opowiadał o Śląsku językiem rapu, teraz sięga do muzycznych korzeni regionu. W projekcie „Pieśni Współczesne – Antologia”, który wybrzmi 20 czerwca w Arenie Katowice, Miuosh łączy śląskie pieśni z nowoczesnymi aranżacjami. W rozmowie z Euronews mówi o zmianie i muzycznej ewolucji.

Już w sobotę w Arenie Katowice odbędzie się finałowy koncert Miuosha – rapera, kompozytora i producenta muzycznego – oraz Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk w ramach projektu „Pieśni Współczesne – Antologia”. Pierwsza część zbioru ukazała się w 2021 roku, a trzy lata później fani doczekali się drugiego tomu.

REKLAMA
REKLAMA

W „Pieśniach Współczesnych” katowicki twórca, przez lata kojarzony przede wszystkim z rapem, wraz z zaproszonymi artystami proponuje nowe spojrzenie na region. Industrialne krajobrazy i kopalnie ustępują miejsca dolinom, wsiom oraz lokalnym opowieściom, które prowadzą w głąb śląskiej tożsamości. Ten zwrot wpisuje się w szerszą przemianę artystyczną Miuosha, który niedawno zapowiedział odejście od rapu.

Inne oblicze Śląska. Miuosh: „O dzielnicach można mówić także przez doliny”

W rozmowie z Euronews Miuosh mówił o zmianie perspektywy i ewolucji – zarówno w swojej muzyce, jak i w sposobie opowiadania o Śląsku. Jak mówi, region to znacznie więcej niż miasta i przemysłowy krajobraz. Ważną częścią śląskiej tożsamości są także wsie, lokalne społeczności i historie, które rzadko trafiają do głównego nurtu opowieści o regionie. To właśnie na nich koncentruje się projekt „Pieśni Współczesne”, pokazując mniej oczywiste oblicza Śląska poprzez doświadczenia jego mieszkańców.

„Uznałem, żeby nie zamykać się tylko i wyłącznie w tej strukturze miejskiej. Są oczywiście miasta, ale fajnie jest czasami na przykład poprzez doliny mówić o dzielnicach”, mówi kompozytor i twórca tekstów na obu płytach.

Jak podkreśla Miuosh, w projekcie tylko kilka utworów zachowało formę zbliżoną do ludowych pierwowzorów. Do najwierniejszych oryginałom należą „Zielona”, która w dużej mierze zachowała swój pierwotny charakter, oraz – częściowo – „Doliny”.

Artysta od lat czerpie z różnorodnych muzycznych inspiracji. Ważnym etapem jego twórczej drogi była współpraca z Józefem Skrzekiem – kompozytorem, multiinstrumentalistą i współzałożycielem zespołu SBB. Dla Miuosha spotkanie z legendą śląskiej sceny muzycznej, z którą nagrał utwór „Piąta Strona Świata”, stało się okazją do połączenia różnych pokoleń i tradycji muzycznych regionu.

Miuosh w swoim studio w rozmowie z Euronews, Katowice 7 czerwca 2026 r.
Miuosh w swoim studio w rozmowie z Euronews, Katowice 7 czerwca 2026 r. Fot. Paweł Głogowski

Jeżeli jest się z Katowic, to to buduje cię moim zdaniem w dużej mierze muzyka, która otacza Cię w tym mieście, a blues w Katowicach i na Śląsku był zawsze bardzo ważny”, mówi.

„Mi było bardzo blisko do twórczości Janka, szczególnie do tego jednego utworu. I ogromną przyjemnością było dla mnie to, że jakoś udało mi się do niego dostać bezpośrednio, pojechać, pokazać mu ten numer, z nim go przegadać i mieliśmy okazję się trochę zaprzyjaźnić”.

Rap i "upadłe historie"

Miuosh długo kojarzony był z rapem. Karierę zaczynał na początku lat 2000. w katowickim składzie Projektor. Popularność przyniosły mu później solowe albumy, takie jak „Piąta strona świata” czy „Prosto przed siebie”, które ugruntowały jego pozycję jako jednego z najważniejszych głosów śląskiego rapu. Przełomem okazał się projekt z Jimkiem i NOSPR-em w 2015 roku, po którym artysta coraz śmielej zaczął przekraczać muzyczne granice.

Choć Śląsk pozostaje najważniejszym punktem odniesienia w jego twórczości, dziś patrzy na region znacznie szerzej niż w czasach swoich rapowych początków. W jego najnowszych projektach obok miast i przemysłowego krajobrazu coraz częściej pojawiają się wsie, doliny i mniej oczywiste opowieści o regionie.

Miuosh w rozmowie z Euronews, Katowice 7 czerwca 2026 r.
Miuosh w rozmowie z Euronews, Katowice 7 czerwca 2026 r. Fot. Paweł Głogowski

„To jest tak, że rapowe rzeczy, jak się pisze, jeśli się już wzywa wykonawcy takie przywiązanie lokalne, to raczej trzeba to zerojedynkowo traktować, jeśli chodzi o miejsce, z którego się pochodzi i to, co cię otaczało, to jakie miasto cię otaczało, jaka ulica, dzielnica i jakie okolice. I tam raczej bym nie mógł szerzej iść, bo bo jestem z jednej ulicy, z jednej dzielnicy i z jednego miasta”, tłumaczy.

Nowy projekt zbiega się z ważną decyzją artysty. Niedawno Miuosh zapowiedział, że kończy swoją przygodę z rapem. Jak tłumaczy, emocje, które przez lata napędzały jego teksty, nie są już tak intensywne jak kiedyś.

„Ktoś kiedyś zadał mi o to pytanie bezpośrednio i ja bezpośrednio odpowiedziałem, że ja już generalnie mam problem, żeby po pierwsze odnajdywać w sobie to wszystko, co mnie motywuje do pisania rapowych numerów, za które potem odpowiadam zerojedynkowo sobą. A po drugie mam też problem z odtwarzaniem tych emocji, które we mnie buzowały i które mnie prowadziły do tego, żeby te numery sprzed lat, grać”, mówi.

„Ja uważam, że właśnie ma to do siebie, że nie da się w imprezowym klimacie odegrać numeru, który pisałeś w zupełnie innej atmosferze i który mówi o czymś smutnym. I to tak jest, że trzeba trochę sięgnąć do tej pamięci podręcznej i grając ten numer, przypomnieć sobie trochę te emocje, a to nie są zawsze fajne emocje”, wyjaśnia.

„I nie mam już w sobie jakichś takich, nie wiem, upadłych historii albo traumatycznych przeżyć na tyle, żeby pisać jakoś albumy o tym swoim przeżywaniu czegokolwiek”.

Podcasty i miejsce dla twórców

Artysta podkreśla jednak, że nie oznacza to końca jego działalności muzycznej. Przeciwnie – przed nim kolejne projekty, związane m.in. z muzyką klasyczną, teatrem i produkcją muzyczną.

Ma również ambitne plany dotyczące rozwoju środowiska twórczego na Śląsku. Marzy mu się stworzenie przestrzeni, w której artyści, dziennikarze i twórcy internetowi mogliby realizować własne projekty, w tym podcasty i programy.

„Chciałbym, żeby poza Warszawą istniało miejsce, w którym ludzie mający coś ciekawego do powiedzenia mogliby to po prostu robić, bez konieczności budowania całego zaplecza od podstaw”, mówi.

Choć Miuosh żegna się z rapem, nie zwalnia tempa. „Pieśni Współczesne – Antologia” to nie tylko powrót do śląskich korzeni, ale także początek nowych muzycznych poszukiwań. Wszystko wskazuje na to, że artysta zamierza jeszcze nieraz zaskoczyć swoich słuchaczy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Jimek dla Euronews: „być może dzisiaj facectwo, męstwo jest tematem do zgłębienia”

Tauron Nowa Muzyka 2026: Katowice znów stały się stolicą inteligentnej elektroniki

Od maqom do polki i lazgi – muzyczne dziedzictwo Uzbekistanu pozostaje żywą siłą