Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Paul McCartney żegna Stephena Colberta, a Donald Trump ostro atakuje gospodarza

Paul McCartney żegna Stephena Colberta w jego ostatnim programie, a Donald Trump ostro atakuje gospodarza
Paul McCartney żegna Stephena Colberta w finałowym odcinku, a Donald Trump ostro atakuje gospodarza Prawo autorskie  CBS (YoutTube) - AP Photo
Prawo autorskie CBS (YoutTube) - AP Photo
Przez David Mouriquand
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Słodko-gorzki, ale godny finał „The Late Show ze Stephenem Colbertem”: ostatni odcinek z udziałem m.in. Paula McCartneya. 33‑letni program dobiegł końca, a Donald Trump triumfuje w komentarzach.

Ostatnie wydanie „The Late Show” w stacji CBS wyemitowano wczoraj wieczorem, co zakończyło 33-letnią historię programu. Gospodarz, Stephen Colbert, zaprosił na finał gwiazdorskich gości, w tym piosenkarza Paula McCartneya.

REKLAMA
REKLAMA

Colbert zaczął program jak w każdy inny wieczór: wygłosił monolog otwierający i przypomniał widzom, jak bardzo będzie im go brakować.

– Mieliśmy szczęście, że byliśmy tu przez ostatnie 11 lat – powiedział. Jego wejście kilkakrotnie przerywali jednak niespodziewani goście, m.in. Bryan Cranston, Paul Rudd i Tim Meadows.

Wszyscy udawali, że są poirytowani, iż to nie oni zostali ostatnimi gośćmi gospodarza.

– Wiesz co? Dostałeś to, na co zasłużyłeś – warknął Meadows.

W długim pożegnaniu pojawiły się też inne gwiazdy, w tym Ryan Reynolds, Tig Notaro i Neil deGrasse Tyson. Do Colberta dołączyli również jego przyjaciele: komicy Jon Stewart, Jimmy Kimmel, Seth Meyers, John Oliver i Jimmy Fallon.

– Przyszliśmy powiedzieć, że będziemy za tobą tęsknić. Wieczorne pasmo nie będzie już takie samo bez ciebie – stwierdził Kimmel.

Colbert udawał, że jego ostatnim gościem jest papież Leon XIV, ale papież rzekomo odmówił wyjścia z garderoby, bo nie dostał odpowiednich przekąsek, zwłaszcza hot dogów.

– Nie przeczytaliśmy całej jego listy wymagań i nie zapewniliśmy mu przekąsek – przyznał jeden z członków ekipy Colberta.

Chwilę później na scenie pojawił się były Beatles, Paul McCartney, który zaproponował, że go zastąpi.

– Myślę, że byłbyś idealnym ostatnim gościem – odparł Colbert.

McCartney podarował mu podpisane zdjęcie z pierwszego występu Beatlesów w Ed Sullivan Theatre w 1964 roku. Potem wystąpił razem z Colbertem, Jonem Batiste’em, Louisem Cato i Elvisem Costello. Najpierw zagrali utwór Costella „Jump Up”, a program zakończyli kultową piosenką Beatlesów „Hello, Goodbye”.

Poniżej można zobaczyć ten moment:

Do Colberta, który śpiewał razem z nimi, na scenie dołączyła jego rodzina i zespół „The Late Show”. Colbert i McCartney zostali następnie pokazani za kulisami obok skrzynki elektrycznej z dźwignią opisaną jako „Late Show”. McCartney pociągnął za dźwignię – był to przytyk do decyzji CBS o zdjęciu programu z anteny.

Przed Ed Sullivan Theater zebrali się fani z transparentami „Thank You Stephen” i „Colbert for President”.

Fani ustawiają się w deszczu w kolejce przed Ed Sullivan Theater w Nowym Jorku, w czwartek 21 maja, przed finałowym odcinkiem „The Late Show with Stephen Colbert”
Fani ustawiają się w deszczu w kolejce przed Ed Sullivan Theater w Nowym Jorku, w czwartek 21 maja, przed finałowym odcinkiem „The Late Show with Stephen Colbert” AP Photo

Nie mogło zabraknąć reakcji Donalda Trumpa, który otwarcie cieszył się z odejścia Colberta.

Na platformie Truth Social zamieścił ostrą napaść na komika: „Colbert jest wreszcie skończony w CBS. Niesamowite, że utrzymał się tak długo! Zero talentu, zero oglądalności, zero życia. Był jak martwy człowiek”.

Urocze.

Trump ciągnął dalej: „Można by wziąć z ulicy kogokolwiek i byłby lepszy od tego kompletnego kretyna. Dzięki Bogu, że w końcu zniknął!”.

Reakcja Trumpa na ostatni program Colberta
Reakcja Trumpa na ostatni program Colberta Truth Social

Informację o zdjęciu z anteny programu komika nagrodzonego Emmy ogłoszono w lipcu ubiegłego roku. Decyzja zapadła kilka dni po tym, jak Colbert skrytykował spółkę-matkę stacji, Paramount, za ugodę z Donaldem Trumpem opiewającą na 16 mln dolarów.

Tutaj można przeczytać więcej o kulisach zdjęcia „The Late Show” z anteny.

Wcześniej w tym tygodniu informowaliśmy, że jednym z ostatnich gości Colberta był Bruce Springsteen, który nazwał gospodarza talk-show „pierwszym facetem w Ameryce, który stracił program, bo mamy prezydenta, który nie potrafi znieść żartu”.

– Jestem tu dziś, żeby wesprzeć Stephena, bo jesteś pierwszym facetem w Ameryce, który stracił program, bo mamy prezydenta, który nie potrafi znieść żartu… I dlatego, że Larry i David Ellison uważają, iż muszą mu włazić w tyłek, żeby dostać to, czego chcą – powiedział Springsteen.

– Stephen, to są ludzie o małych umysłach – dodał. – Nie mają pojęcia, czym mają być wolności w tym pięknym kraju.

Żegnaj, „The Late Show”. I dziękujemy, Stephenie Colbercie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Co warto wiedzieć o ostatnim programie Stephena Colberta i końcu „The Late Show”

Nowy James Bond: rusza oficjalny casting, zgłaszają się nowi kandydaci (także Trump)

Paul McCartney żegna Stephena Colberta, a Donald Trump ostro atakuje gospodarza