Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Macron popiera uchylenie "Code Noir". Francja mówi o reparcjach

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas ceremonii z okazji 25. rocznicy ustawy Taubira w Pałacu Elizejskim w Paryżu, w czwartek 21 maja 2026 r.
Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas uroczystości z okazji 25. rocznicy ustawy Taubira w Pałacu Elizejskim w Paryżu, w czwartek 21 maja 2026 r. Prawo autorskie  Thibault Camus/Copyright 2026 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie Thibault Camus/Copyright 2026 The AP. All rights reserved
Przez Serge Duchêne z AFP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Coraz więcej głosów wzywa Macrona, którego druga i ostatnia kadencja kończy się w przyszłym roku, do rozpoczęcia oficjalnego dialogu o tym, jak Francja powinna zmierzyć się z trwałym dziedzictwem niewolnictwa.

Prezydent Emmanuel Macron zatwierdził w czwartek symboliczne uchylenie królewskich dekretów regulujących niewolnictwo w koloniach francuskich. Francja mierzy się przy tym ze swoją historią i delikatną kwestią reparacji.

REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszony w 1685 roku za panowania Ludwika XIV "Code noir" porządkował i usankcjonował niewolnictwo w koloniach francuskich. Po prawnej likwidacji niewolnictwa w 1848 roku stał się bezskuteczny, nigdy jednak nie został formalnie uchylony. Do dziś pojawiają się głosy domagające się jego oficjalnego skreślenia, w imię pracy nad pamięcią i sprawiedliwości.

Coraz częściej pojawiają się też apele, by gospodarz Pałacu Elizejskiego, którego druga i ostatnia pięcioletnia kadencja kończy się w przyszłym roku, rozpoczął formalny dialog o tym, jak Francja powinna odpowiedzieć na trwające do dziś dziedzictwo niewolnictwa.

Francuzi byli trzecim co do wielkości narodem handlarzy niewolników w Europie, po Brytyjczykach i Portugalczykach.

Francja zniosła niewolnictwo w 1794 roku, w czasach rewolucji francuskiej. W 1802 roku Napoleon Bonaparte rozkazał jednak wysłać wojska na karaibską Gwadelupę, aby przywrócić tam tę praktykę.

Francja ostatecznie zniosła niewolnictwo w 1848 roku.

W 2001 roku Francja jako pierwsze państwo na świecie uznała niewolnictwo i handel niewolnikami za "zbrodnie przeciwko ludzkości", nie przyznając jednak reparacji.

Podczas czwartkowych obchodów w Pałacu Elizejskim 25. rocznicy tzw. ustawy Taubira, która uznaje handel niewolnikami i niewolnictwo za zbrodnię przeciwko ludzkości, Emmanuel Macron oświadczył, że formalne pozostawienie w mocy królewskich dekretów, nawet pozbawionych skutków prawnych, stanowi "błąd", "formę zniewagi" i "zdradę tego, czym jest Republika".

"Dlatego zwracam się do rządu, by przyjął jako własny projekt ustawy przewidujący uchylenie Code noir, który ma być przedmiotem debaty 28 maja w Zgromadzeniu Narodowym" – stwierdził.

W środę posłowie z komisji prawnej Zgromadzenia Narodowego jednomyślnie poparli projekt ustawy. Teraz musi on zostać poddany pod głosowanie obu izb parlamentu.

Prezydent Francji dodał też, że nie można omijać "wielkiej kwestii" reparacji. Podkreślił, że trzeba o nich rozmawiać, ale zarazem ostrzegł przed „fałszywymi obietnicami”.

"Musimy uczciwie powiedzieć sobie, że nigdy nie uda się w pełni naprawić tej zbrodni, bo to niemożliwe. Nigdy nie zdołamy jej wycenić ani znaleźć słów, które zamknęłyby tę historię".

Emmanuel Macron zaznaczył, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie reparacji.

Obecna na ceremonii była także była minister sprawiedliwości Christiane Taubira, której nazwisko nosi ustawa. Przypomniała przyjętą pod koniec marca z inicjatywy Ghany rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ, która uznaje niewolnictwo i handel Afrykanami za „najpoważniejsze zbrodnie przeciwko ludzkości”.

Francja (podobnie jak część innych państw europejskich) wstrzymała się wtedy od głosu, argumentując, że nie chce tworzyć hierarchii wśród zbrodni przeciwko ludzkości. Emmanuel Macron w czwartek podtrzymał to stanowisko.

"Nie możemy nie słyszeć tego, co się za tym kryje, a jest to właśnie żądanie sprawiedliwości, wciąż także reparacji" – przyznał jednak szef państwa. Zapowiedział uruchomienie razem z Ghaną "międzynarodowego projektu badawczego", który ma "przedstawić bardzo konkretne rekomendacje dla decydentów politycznych", nie precyzując, czy chodzi również o ewentualne reparacje.

Macron przypomniał jednak, że rok temu zlecił historykom przygotowanie analizy "ceny" wolności narzuconej przez Francję Haiti; raport ma trafić do niego w grudniu.

Francja, licząca blisko 70 mln mieszkańców, przez długi czas starała się być społeczeństwem, w którym dyskryminacja rasowa uchodzi za temat tabu.

Jednak obserwatorzy i działacze praw człowieka zwracają uwagę na rasizm wciąż głęboko zakorzeniony w kraju.

Dodatkowe źródła • franceinfo, Le Monde

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Hiszpania, Włochy czy Francja: które kraje Europy przyciągają najwięcej turystów?

Nowa książka życiu prezydenta Francji: Przyczyną spoliczkowania Macrona przez Brigitte była Golshifteh Farahani

Macron tańczy do „Hakuna Matata” podczas ceremonii powitalnej w Kenii