Produkcja w Hiszpanii wzrosła o 73,6% w ciągu jednego roku. Włochy importują 88% tego, co konsumują. Wartość globalnego rynku wynosi blisko 5,5 mld dolarów. Pistacje przestały być przekąską i stały się jednym z najbardziej ważnych składników w sektorze spożywczym.
Prawdopodobnie zauważyłeś, że ostatnio pojawiło się wiele nowych produktów z pistacjami lub z dodatkiem pistacji, i nie, to nie jest twoje wrażenie. Pistacje podbiły rynek spożywczy z wielką siłą.
Kastylia-La Mancha, Andaluzja i Aragonia odpowiadają za większość z prawie 42 400 ton, które mają zostać zebrane w Hiszpanii w tym sezonie, w porównaniu do 8 200 ton w 2018 roku. Skok jest niezwykły, chociaż sektor chętnie przyznaje, że kraj ten jest nadal niewielkim graczem w kontekście globalnym. Tylko w ubiegłym roku produkcja pistacji w Hiszpanii wzrosła o 73,6%.
To, co się teraz zmienia, to koncentracja. Firmy takie jak Víridi Horizons odkryły, że prawdziwa wartość nie leży w sprzedaży owoców w obecnej postaci, ale w ich przetwarzaniu. Hiszpania przetwarza tylko 10% swojej produkcji na składniki przemysłowe, co pozostawia szeroki margines do wejścia na rynki takie jak pasta pistacjowa, gdzie od lat dominują Włochy z importowanym produktem. Całkowita rozpoznawalność i brak dodatków to argumenty, którymi hiszpański sektor chce konkurować na pistacjowym rynku.
Poza branżą, niektóre firmy wybrały inny model. Pistachyde, z siedzibą w Tembleque w Toledo, zarządza całym procesem od pola do sprzedaży i zintegrowała uprawy z lokalną gospodarką, w tym z restauracją w samej gminie. Jej kierownik podkreśla, że pistacje pomagają zatrzymać ludność na obszarach wiejskich, a imigranci zarobkowi są kluczową częścią tego łańcucha.
Globalny rynek z wysokimi cenami
Scenariusz międzynarodowy jest paradoksalny. Zbiory w Kalifornii w 2025 r. były o 44% wyższe niż w poprzednim roku, a mimo to ceny nie spadły. Przekroczyły one 9000 dolarów za tonę, przy wzroście od 30 do 35% w ciągu jednego roku. Przyczyny należy szukać w zachowaniu amerykańskich eksporterów, którzy wolą gromadzić zapasy i utrzymywać swoich stałych klientów niż otwierać rynek.
Na to nałożyły się mrozy, które zniszczyły 70% upraw w Turcji w 2025 r., a także zaszkodziły Iranowi, dwóm wiodącym światowym producentom. Rezultatem była presja na wzrost cen, która została bezpośrednio przeniesiona na kraje importujące, takie jak Włochy, gdzie 88% konsumowanych pistacji pochodzi z zagranicy, głównie ze Stanów Zjednoczonych, Hiszpanii i Iranu.
Czekolada Dubajska i gorączka składników
Część tego impulsu można wytłumaczyć zjawiskiem kulturowym, którego niewielu się spodziewało: czekoladą z Dubaju. Batonik wypełniony kremem pistacjowym i pastą kadaif, który stał się wiralowy w sieciach społecznościowych i trafił na półki supermarketów na całym świecie.
Był to wierzchołek góry lodowej głębszego trendu: pistacje przeszły od bycia przekąską do wkradania się do jogurtów, herbatników, batonów czekoladowych, lodów, serników i rosnącej liczby produktów przetworzonych.
We Włoszech sektor detaliczny sprzedaje ponad 5000 ton pistacji rocznie, o wartości ponad 120 milionów euro. Wolumen pistacji łuskanych wzrósł o 7% w 2025 r., a produkty wykorzystujące pistacje jako składnik, ponad 730 referencji w supermarketach, miały obroty o 5,5% wyższe w ciągu 12 miesięcy.
Globalny rynek zbliża się do 5,5 miliarda dolarów, a analitycy szacują, że osiągnie 7 miliardów dolarów do 2031 roku. Ekologiczna, jednorodna i certyfikowana produkcja premium odpowiada za większość wzrostu wartości. Krótko mówiąc, pistacje nie są już tylko orzechem: są surowcem, o który przemysł spożywczy na kilku kontynentach konkuruje z coraz większą uwagą.