Loader
Śledź nas
Reklama

Apple przebiło oczekiwania, ale inwestorzy nie kryją rozczarowania

Ładowanie wideo
ARCHIWUM – Podświetlone logo Apple w sklepie w Monachium, 2 kwietnia 2026 r.
ARCHIWUM – Podświetlone logo Apple w sklepie w Monachium, 2 kwietnia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Matthias Schrader, File
Prawo autorskie AP Photo/Matthias Schrader, File
Przez Doloresz Katanich z AP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Apple przebiło oczekiwania rynku dzięki mocnej sprzedaży iPhone’ów i Maców, ale słabsze prognozy na kolejny kwartał i rosnące koszty pamięci rozczarowały inwestorów. Kurs akcji spółki po sesji spadał momentami o 8 proc.

Apple przebiło oczekiwania rynku w najnowszym raporcie kwartalnym opublikowanym w czwartek, przede wszystkim dzięki mocnej sprzedaży iPhone’ów i komputerów Mac. Był to zarazem ostatni raport wynikowy Tima Cooka w roli prezesa spółki.

REKLAMA
REKLAMA

Inwestorzy zwrócili jednak większą uwagę na słabsze od oczekiwań prognozy na kolejny kwartał oraz ostrzeżenia dotyczące ograniczeń podażowych. Apple przewiduje, że w bieżącym kwartale przychody wzrosną o 9–11 proc. To mniej, niż zakładali analitycy, którzy spodziewali się wzrostu na poziomie około 12 proc.

Na odbiorze wyników zaważyły również rosnące ceny układów pamięci oraz niedobór zaawansowanych mocy produkcyjnych w sektorze półprzewodników. Presję na dostępność tych komponentów dodatkowo zwiększa boom na sztuczną inteligencję.

Apple już wcześniej określało gwałtowny wzrost popytu na moce obliczeniowe i komponenty jako „bezprecedensowe wyzwanie” dla branży elektroniki użytkowej.

W odpowiedzi na rosnące koszty firma ogłosiła w ubiegłym miesiącu podwyżki cen wybranych modeli Maców i iPadów. Ceny iPhone’ów na razie pozostają bez zmian, choć analitycy spodziewają się, że mogą one wzrosnąć jeszcze w tym roku.

Producent iPhone’ów i iPadów poinformował w czwartek, że w okresie od kwietnia do czerwca wypracował 29,79 mld dol. (25,9 mld euro) zysku, czyli 2,02 dol. na akcję. Oznacza to wzrost o 27 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, kiedy zysk wyniósł 23,43 mld dol. (20,4 mld euro), czyli 1,57 dol. na akcję.

Przychody Apple wzrosły natomiast o 16 proc., do 109,42 mld dol. (95,2 mld euro), wobec 94,04 mld dol. (81,8 mld euro) rok wcześniej.

Przychody ze sprzedaży iPhone’ów wzrosły o 21,7 proc., do rekordowych 54,25 mld dol. (47,2 mld euro) w ujęciu kwartalnym. Przychody ze sprzedaży komputerów Mac zwiększyły się natomiast o 28,7 proc., do 10,35 mld dol. (9 mld euro).

Analitycy ankietowani przez firmę FactSet spodziewali się średnio zysku na poziomie 1,89 dol. na akcję przy przychodach sięgających około 109 mld dol. (94,8 mld euro). Na wynik Apple pozytywnie wpłynęły również zwroty ceł, które zwiększyły zysk o 0,11 dol. na akcję.

„Dziś Apple z dumą informuje o najsilniejszym w historii kwartale zakończonym w czerwcu, z dwucyfrowym wzrostem przychodów w segmentach iPhone, Mac i usług oraz we wszystkich regionach geograficznych” – powiedział Tim Cook, prezes Apple.

Była to ostatnia telekonferencja wynikowa Cooka przed jego odejściem ze stanowiska po 15 latach. Od 1 września funkcję prezesa obejmie John Ternus, obecny szef działu inżynierii sprzętu Apple.

„Nie mógłbym mieć większego zaufania do jego przywództwa, do całego zespołu zarządzającego i niezwykłych ludzi pracujących w Apple” – podkreślił Cook.

Apple nadal generuje wysokie przepływy pieniężne, jednocześnie unikając ogromnych nakładów na sztuczną inteligencję, z jakimi mierzą się inni technologiczni giganci. Zdaniem Thomasa Monteiro, analityka serwisu Investing.com, było to widoczne w większości obszarów działalności spółki.

„W miarę jak rynek coraz bardziej niepokoi się o perspektywy wolnych przepływów pieniężnych w innych spółkach Big Tech, Apple coraz wyraźniej wyróżnia się jako bezpieczna przystań w czasie burzy” – ocenił.

Jednocześnie Monteiro ostrzegł, że rosnące ceny pamięci mogą w kolejnych kwartałach stać się dla Apple poważnym wyzwaniem.

Cook porównał gwałtowny wzrost cen pamięci do „powodzi stulecia” i zapowiedział, że spółka spodziewa się dalszego wzrostu tych kosztów w obecnym kwartale.

Apple nie będzie już również korzystać ze zwrotów ceł, które pozytywnie wpłynęły na wysokość ostatniej marży zysku. Wrześniowa premiera nowych iPhone’ów oraz ewentualne dalsze podwyżki cen powinny jednak, zdaniem Monteiro, „pomóc złagodzić uderzenie”.

Po zakończeniu czwartkowej sesji kurs akcji Apple spadał momentami nawet o 8 proc., zanim częściowo odrobił straty.

Spółka niedawno odzyskała od Nvidii pozycję najbardziej wartościowej firmy giełdowej na świecie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Apple wyprzedza Nvidię i zostaje najcenniejszą firmą świata

Apple przegrywa spór o unijne zasady App Store

Szef Apple: podwyżki cen nieuniknione przez drożejące chipy AI