27 państw popiera porozumienie Komisji Europejskiej, ale Parlament Europejski przygotowuje się do walki o zmianę warunków uznanych za niesprawiedliwe po tym, jak Trump potroił cła na UE, podczas gdy Bruksela obniżyła cła do zera dla USA.
Państwa członkowskie UE zgodziły się w piątek na obniżenie ceł na import z USA, zgodnie z kontrowersyjną umową handlową uzgodnioną latem ubiegłego roku między Komisją Europejską a administracją Trumpa, ze szkodą dla europejskich towarów.
Posunięcie to ma miejsce, gdy przedstawiciele handlowi USA wzywają stolice UE do szybkiego wdrożenia umowy, która przewiduje, że UE obniży cła do zera na większość amerykańskich towarów przemysłowych. Delegacja USA odwiedziła w tym tygodniu Brukselę w celu przeprowadzenia rozmów.
Pomysł dodania tak zwanej "klauzuli wygaśnięcia" - mechanizmu, który zakończyłby ustępstwa taryfowe po okresie pięciu lat, jeśli umowa nie zostanie odnowiona - wywołał debatę wśród krajów UE, ale nie został przyjęty, sygnalizując, że państwa członkowskie nie chcą antagonizować Trumpa.
Umowa handlowa między UE a USA została zawarta w lipcu po miesiącach napięć po tym, jak prezydent USA Donald Trump nałożył ogromne cła na partnerów na całym świecie w ramach tego, co nazwał "Dniem Wyzwolenia" Ameryki. Zgodnie z umową, UE zapłaci 15% ceł na swój eksport do USA, jednocześnie obniżając własne cła na większość amerykańskich produktów przemysłowych do zera.
Nie ma jeszcze "klauzuli wygaśnięcia"
Umowa była szeroko krytykowana jako upokorzenie dla Europy, chociaż Komisja broniła jej, argumentując, że był to najlepszy możliwy wynik w obliczu agresywnej postawy handlowej Trumpa. Bruksela argumentowała, że alternatywa byłaby gorsza.
Mimo to, w piątek 27 państw członkowskich poparło większością głosów mocno krytykowaną umowę Komisji.
Zatwierdzono również klauzulę umożliwiającą Komisji zawieszenie umowy, jeśli Stany Zjednoczone jej nie wdrożą, a także mechanizm ochronny umożliwiający Komisji tymczasowe wstrzymanie umowy, jeśli import z USA gwałtownie wzrośnie i zakłóci jednolity rynek europejski w wyniku ustępstw taryfowych.
Państwa członkowskie debatowały również nad wprowadzeniem "klauzuli wygaśnięcia", która trwale zakończyłaby obniżki ceł po pięciu latach, jeśli umowa nie zostanie przedłużona - pomysł, którego oczekują, że Parlament Europejski będzie orędownikiem w nadchodzących rozmowach.
Obie instytucje muszą uzgodnić wspólny tekst do wiosny przyszłego roku, aby sfinalizować cięcia taryfowe. Według unijnego dyplomaty większość państw członkowskich mogłaby zaakceptować dodanie klauzuli, ale Niemcy sprzeciwiają się temu, obawiając się odwetu.
Szef parlamentarnej komisji handlu, niemiecki eurodeputowany Bernd Lange (S&D), zawarł już pomysł klauzuli wygaśnięcia w swoim raporcie na temat wdrażania umowy, który posłuży jako podstawa do debaty w Parlamencie Europejskim.
Wewnątrz Komisji urzędnicy mają nadzieję, że Rada i Parlament powstrzymają się od zerwania umowy wynegocjowanej z Waszyngtonem, ponieważ mogłoby to wywołać kolejną rundę eskalacji i wzmocnić wojnę handlową.