Po sześciu miesiącach prób komisja Izby Reprezentantów w końcu przesłuchała Billa i Hillary Clintonów w sprawie Jeffreya Epsteina, ale posiedzenia szybko odbiegły od głównego tematu z powodu wycieków zdjęć, pytań o „pizzagate” i ujawniania informacji o UFO.
Były prezydent tłumaczył, że jego relacja z Epsteinem ograniczała się do podróży humanitarnych i lotów prywatnym samolotem. Określił ją jako "serdeczną” i stanowczo zaprzeczył udziałowi w jakichkolwiek niewłaściwych zachowaniach. Podkreślił, że nie był świadomy przypadków wykorzystywania kobiet i nigdy nie odwiedził prywatnej wyspy Epsteina ani innych jego nieruchomości. Przyznał natomiast, że utrzymywał bliższe kontakty z Ghislaine Maxwell, dawną partnerką Epsteina, ale zaznaczył, że wynikało to ze wspólnych kontaktów.
Hillary Clinton wielokrotnie podkreślała, że nie pamięta spotkań z Epsteinem i dystansowała się od niego. Sesja stała się napięta, gdy republikańska kongresmenka Lauren Boebert wysłała zdjęcie Clinton z przesłuchania do influencera, który opublikował je w internecie. Mimo incydentu przesłuchanie kontynuowano, a Hillary wyrażała frustrację powtarzającymi się pytaniami o kontakty z Epsteinem.
Hillary Clinton: cierpliwość na wyczerpaniu
Zamknięte przesłuchania pokazały napięcia między republikanami a Hillary Clinton. Sesja została wstrzymana, gdy kongresmenka Lauren Boebert przesłała zdjęcie Hillary z sali obrad do influencera, który je opublikował. Clinton ostrzegła: "Kończę z tym, jeśli tak robicie”. Ostatecznie przesłuchanie kontynuowano.
Hillary Clinton wielokrotnie podkreślała, że nie pamięta spotkań z Epsteinem i była zirytowana powtarzającymi się pytaniami o ewentualne powiązania. Jednocześnie zgodziła się, że rząd powinien ujawniać więcej informacji o UFO, zachowując bezpieczeństwo narodowe.
Odniesienie do Donalda Trumpa
Clinton odniósł się także do Donalda Trumpa, mówiąc, że każdy, w tym prezydenci, powinien zeznawać w sprawach dotyczących Epsteina. Wspomniał, że ponad 20 lat temu rozmawiał z Trumpem o Epsteinie na turnieju golfowym, ale nie zauważył żadnych oznak niewłaściwego zachowania. Republikanie wskazywali, że zeznania Clintona nie dowodzą winy Trumpa, podczas gdy demokraci twierdzili, że świadectwo byłego prezydenta podważa jego późniejsze wyjaśnienia dotyczące konfliktu z Epsteinem.
Zarówno Bill Clinton, jak i Trump odgrywają znaczącą rolę w aktach Epsteina ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości, ale żaden z nich nie został formalnie oskarżony o popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa.
Po godzinach zamkniętego przesłuchania Hillary Clinton spotkała się z mediami, podkreślając, że nie miała żadnej wiedzy o przestępstwach Jeffreya Epsteina ani jego współpracowniczki Ghislaine Maxwell i że nigdy nie spotkała się z Epsteinem osobiście. Clinton zdecydowanie zaznaczyła, że nie latała jego samolotem, nie odwiedzała jego prywatnej wyspy ani żadnej z jego posiadłości. Powtórzyła, że odpowiadała na te same pytania wielokrotnie, bo wiele z nich dotyczyło jej rzekomych powiązań z finansistą – które, jak twierdzi, nie istnieją.
Była sekretarz stanu skrytykowała także sposób prowadzenia przesłuchania, wskazując, że powinno być jawne, a nie za zamkniętymi drzwiami, oraz wezwała komisję do wezwania do zeznań Donalda Trumpa pod przysięgą, argumentując, że to on – podobnie jak Epstein – pojawia się w aktach śledztwa, które powinny zostać w pełni wyjaśnione.