W niedzielę przed siedzibami instytucji Unii Europejskiej w Brukseli opuszczono flagi do połowy masztu. Gest ten jest wyrazem solidarności z Polską po tragicznej strzelaninie w Krakowie.
W związku z wczorajszą strzelaniną w Krakowie,w której zginęło sześć osób oraz ogłoszeniem przez polskie władze dwudniowej żałoby narodowej, która przypada na 8 i 9 listopada 2026 roku, instytucje Unii Europejskiej oddały hołd ofiarom tragedii.
Flagi w dół
Przewodnicząca PE Roberta Metsola zdecydowała o opuszczeniu do połowy masztu flag Unii Europejskiej i Polski przed wszystkimi budynkami Parlamentu Europejskiego.
„Parlament Europejski łączy się z Polską w żałobie” – napisała Roberta Metsola. Przewodnicząca PE określiła jednocześnie Kraków mianem „Niezłomnego Miasta”.
Flagi Polski i Unii Europejskiej opuszczono również przed polskimi placówkami dyplomatycznymi w Brukseli – Ambasadą RP w Belgii oraz Stałym Przedstawicielstwem RP przy Unii Europejskiej.
Metsola, która w czwartek i piątek przebywała z wizytą w Polsce, jako jedna z pierwszych europejskich przywódców odniosła się do sobotniej tragedii w Krakowie. Wyraziła solidarność z Polakami i przekazała wyrazy współczucia. Kondolencje oraz słowa wsparcia napłynęły również od przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
W geście solidarności także przed siedzibami Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej flagi Unii Europejskiej zostały w niedzielę opuszczone do połowy masztu.
Von der Leyen w opublikowanym w niedzielę w mediach społecznościowych wpisie podkreśliła, że "dzisiejszego ranka Europa obudziła się w żalu i niedowierzaniu po wczorajszym przerażającym ataku w Krakowie".
Zaznaczyła, że opuszczone flagi są wyrazem pamięci o ofiarach oraz uznania dla służb ratunkowych, które niosły pomoc po tragicznym wydarzeniu.
"Nasze flagi powiewają na pół masztu na cześć ofiar i odważnych służb ratunkowych" – napisała szefowa Komisji Europejskiej. Jak dodała, flagi te „symbolizują jedność i solidarność europejską” oraz są "silniejsze niż nienawiść, silniejsze niż ekstremizm".
Do tragedii doszło w sobotnie popołudnie. Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na krakowski Rynek, po czym otworzył ogień do znajdujących się tam osób. Podczas późniejszej wymiany ognia z policjantami został ranny i zatrzymany. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 odniosło obrażenia. Wśród poszkodowanych znalazło się dwóch funkcjonariuszy policji.
Od północy w całym kraju obowiązuje dwudniowa żałoba narodowa. Decyzję w tej sprawie podjął prezydent Karol Nawrocki. Żałoba potrwa do końca 9 listopada.