Śledź nas
Reklama

Węgry ujawniają archiwa komunistycznych służb. Tysiące nazwisk w internecie

Węgry ujawniają archiwa komunistycznych służb.
Węgry ujawniają archiwa komunistycznych służb. -  Prawo autorskie  MTI/Koszticsák Szilárd
Prawo autorskie MTI/Koszticsák Szilárd
Przez Rita Konya & MTI
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Tysiące nazwisk współpracowników komunistycznego aparatu bezpieczeństwa trafiły do internetu. Węgierskie archiwum udostępniło trzy zbiory dokumentów sprzed 1990 roku.

Tysiące nazwisk osób współpracujących z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa na Węgrzech można już znaleźć w internecie.

REKLAMA
REKLAMA

W środę uruchomiono dostęp do trzech zbiorów dokumentów pochodzących sprzed 1990 roku. Materiały zostały opublikowane na stronie nyitottaktak.hu. Dostęp do nich jest bezpłatny.

Ustawa o pełnym ujawnieniu działalności służb specjalnych poprzedniego systemu przewiduje udostępnienie czterech rodzajów dokumentacji:

  • kartoteki nr 6
  • dziennika B (werbunkowego)
  • zbioru danych H (sieciowego)
  • teczek B (werbunkowych)

Na razie opublikowano trzy pierwsze zbiory. Teczki werbunkowe zostaną udostępnione po zakończeniu procesu anonimizacji. Każdy z opublikowanych zbiorów zawiera inne informacje o osobach współpracujących ze służbami.

Kartoteka nr 6 to karty ewidencyjne agentów. Znajdują się na nich dane osobowe, m.in. imię i nazwisko, miejsce i data urodzenia, imię matki oraz zawód.

Na odwrocie zapisano informacje o okolicznościach nawiązania współpracy, motywacjach agenta oraz czasie jej trwania.

Dziennik B składa się z pięciu tomów ksiąg rejestracyjnych zawierających nazwiska agentów.

Zachowana dokumentacja obejmuje lata 1957–1962 i jest powiązana z teczkami werbunkowymi B.

Z kolei zbiór danych H powstawał od lat 70. XX wieku. Informacje zapisywano na taśmach magnetycznych.

Baza zawierała dane osobowe oraz pseudonimy osób należących do sieci agenturalnej.

Skala udostępnionych zasobów jest znaczna. Kartoteki nr 6 i dzienniki B zawierają po około 25 tysięcy nazwisk, natomiast na taśmach magnetycznych zapisano około 55 tysięcy nazwisk.

Liczba zachowanych teczek werbunkowych przekracza 9 tysięcy.

Sama kartoteka nr 6 obejmuje około 50 tysięcy stron, a dzienniki B - około 2 tysięcy stron, licząc obie strony kart.

Ponieważ dane w poszczególnych zbiorach częściowo się powtarzają, szacuje się, że mogą one dotyczyć łącznie 50–60 tysięcy osób.

Od 4 listopada użytkownicy strony nyitottaktak.hu będą mogli korzystać z wyszukiwarki obejmującej wszystkie trzy opublikowane zbiory.

Wyszukiwanie będzie możliwe na podstawie danych osobowych, takich jak imię i nazwisko, miejsce i data urodzenia, a także pseudonim.

Na udostępnienie kolejnej części archiwum trzeba będzie jeszcze poczekać.

Dyrektor generalny Archiwum Historycznego Służb Bezpieczeństwa (ÁBTL) Cseh Gergő Bendegúz poinformował agencję MTI, że w zasobach instytucji znajduje się około 10 tysięcy. teczek B, liczących łącznie setki tysięcy stron.

Dokumenty są obecnie poddawane anonimizacji. Z ich cyfrowych kopii usuwane są dane osób, które nie były agentami, oficerami prowadzącymi ani etatowymi funkcjonariuszami służb i nie pełniły wówczas funkcji publicznych.

Procedura ma chronić prywatność osób inwigilowanych oraz osób postronnych. W dokumentacji mogą bowiem znajdować się szczególnie wrażliwe informacje, dotyczące m.in. zdrowia, życia seksualnego czy uzależnień.

Tablica z nazwą instytucji przy wejściu do ÁBTL w VI dzielnicy Budapesztu przy ulicy Eötvös – 28 grudnia 2022 r.
Tablica z nazwą instytucji przy wejściu do ÁBTL w VI dzielnicy Budapesztu przy ulicy Eötvös – 28 grudnia 2022 r. MTI/Róka László

Dyrektor archiwum ostrzegł również, że publikacja nowych materiałów może wydłużyć czas oczekiwania na dostęp do pozostałych dokumentów. Obecnie realizacja wniosków o wgląd trwa od siedmiu do ośmiu miesięcy.

Nie wszystkie informacje zawarte w archiwach muszą odpowiadać rzeczywistości.

Cseh Gergő Bendegúz zwrócił uwagę, że dokumenty służb bezpieczeństwa nie zawsze są wiarygodnym odzwierciedleniem opisywanych wydarzeń. Problemem jest również ich niekompletność.

Szacuje się, że w ciągu czterech dekad rządów Rákosiego i Kádára służby bezpieczeństwa mogły zwerbować około 150 tysięcy agentów.

Do dziś znane są nazwiska mniej więcej jednej trzeciej z nich. Szczegółowe materiały dokumentujące współpracę, w tym teczki werbunkowe B, zachowały się zaledwie w przypadku około 10 procent agentów.

Znaczna część dokumentacji zaginęła w 1956 roku oraz podczas przemian ustrojowych.

Pozostałe akta aż do 1997 roku, kiedy powstał poprzednik ÁBTL - Urząd Historyczny, znajdowały się w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.

Jak podkreślił ekspert, nie podlegały wówczas cywilnej kontroli fachowej. Zarządzał nimi organ państwowy pozostający pod bezpośrednią kontrolą polityków.

Dyrektor archiwum zaznaczył też, że wśród ujawnianych nazwisk dominują osoby, które nie zajmowały eksponowanych stanowisk.

To przede wszystkim przedstawiciele różnych zawodów i środowisk. W dokumentach pojawiają się właściciele i pracownicy barów, personel gastronomiczny i hotelowy, sprzedawcy, kierowcy autobusów, kolejarze oraz rolnicy mieszkający lub pracujący w pobliżu granicy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Węgry: 4 listopada ujawnione zostaną teczki agentów, dane 50–60 tys. osób trafią do sieci

Węgry ujawniają archiwa komunistycznych służb. Tysiące nazwisk w internecie

Trwają prace na Dunaju. Wojsko ruszyło na pomoc elektrowni w Paksie