Śledź nas
Reklama

Wybory połówkowe. Demokraci przejmują Kongres, a polska scena polityczna reaguje

Wybory w USA wywołały burzę w Polsce.
Wybory w USA wywołały burzę w Polsce. -  Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Mateusz Jaronski
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Wynik wyborów w USA wywołał polityczne komentarze w Polsce. Przedstawiciele KO i Lewicy mówią o porażce obozu Trumpa, prawica tonuje nastroje.

Zwycięstwo demokratów w wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych odbiło się szerokim echem również w Polsce i stało się okazją do licznych komentarzy przedstawicieli polskich ugrupowań politycznych.

REKLAMA
REKLAMA

Jedni wskazywali na wyraźny sprzeciw Amerykanów wobec Donalda Trumpa i jego polityki, inni przestrzegali przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków. W dyskusji pojawiły się także odniesienia do krajowej sceny politycznej oraz przyszłości stosunków między Warszawą a Waszyngtonem.

Amerykańskie głosowanie przyniosło istotną zmianę w układzie sił.

Demokraci zdobyli przewagę zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie, pozbawiając republikanów dotychczasowej kontroli nad Kongresem.

Szczególną uwagę zwróciły rezultaty w Teksasie. James Talarico pokonał republikanina Kena Paxtona w walce o mandat senatorski, natomiast Gina Hinojosa zwyciężyła w wyborach gubernatorskich, pokonując urzędującego Grega Abbotta. Jej wygrana zakończyła wieloletnią dominację republikanów w wyborach na to stanowisko.

Sikorski z ironicznym komentarzem

Jedną z pierwszych reakcji na wyniki amerykańskich wyborów połówkowych opublikował minister spraw zagranicznych z Koalicji Obywatelskiej Radosław Sikorski.

Szef polskiej dyplomacji udostępnił swój wpis z czerwca 2025 roku, skierowany do Elona Muska. "See, big man, politics is harder than you thought" - napisał wówczas Sikorski. W tłumaczeniu: "Widzisz, wielki człowieku, polityka jest trudniejsza, niż ci się wydawało".

W marcu 2025 roku Musk, odpowiadając polskiemu ministrowi w mediach społecznościowych, zwrócił się do niego słowami: "Milcz, mały człowieczku".

Sikorski odpowiedział dopiero w czerwcu, gdy doszło do publicznego konfliktu między Donaldem Trumpem a właścicielem platformy X.

Teraz ponownie przywołał tamtą sytuację, odnosząc ją do politycznych konsekwencji wyborów w Stanach Zjednoczonych.

Minister zamieścił także kolejny wpis, tym razem wykorzystując biblijną aluzję.

"Zaprawdę powiadam wam, zanim kur zapieje, trzy razy się go wyprą"- napisał. Była to parafraza słów Jezusa skierowanych do apostoła Piotra: "Zaprawdę, powiadam ci: jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się mnie wyprzesz".

Wypowiedź szefa MSZ można odczytywać jako uszczypliwość wobec polskich polityków prawicy, którzy wcześniej wyraźnie manifestowali swoje poparcie dla Donalda Trumpa.

Donald Tusk radzi Trumpowi w sprawie weta

Do amerykańskich wyborów odniósł się również premier Donald Tusk, który w środę spotkał się w Warszawie z szefem czeskiego rządu Andrejem Babišem.

"Tak, jak powiedział Donald Trump zaraz po wyborach, demokraci wykonali dobrą robotę i tym razem nie mógłbym się z nim bardziej zgodzić - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej.

Polski premier skomentował także zapowiedzi amerykańskiego przywódcy dotyczące częstszego korzystania z prawa weta.

Jeszcze przed zakończeniem głosowania amerykański przywódca sygnalizował, że w przypadku sukcesu Demokratów zamierza korzystać z prawa weta wobec projektów legislacyjnych, z którymi się nie zgadza.

W mediach społecznościowych opublikował także grafikę przedstawiającą czerwoną czapkę nawiązującą do charakterystycznego nakrycia głowy zwolenników ruchu MAGA. Zamiast hasła "Make America Great Again" znalazł się na niej napis "Veto".

"Ale doradzałbym nie nadużywać weta jako metody rządzenia" - powiedział Tusk. Nawiązał przy tym do polskiej sceny politycznej.

"Z polskiego doświadczenia wynika, że weto jest ostatnią rzeczą, która mogłaby pomóc" - stwierdził Tusk.

Politycy KO i Lewicy oceniają porażkę republikanów

Krytycznych komentarzy pod adresem obozu Donalda Trumpa nie zabrakło również wśród innych przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej.

Europoseł Dariusz Joński uznał rezultat wyborów za sprzeciw Amerykanów wobec polityki prowadzonej przez republikanów, w tym ich podejścia do Rosji.

"Czapki z głów! Ameryka odrzuciła MAGA, pobłażliwość wobec Kremla, czerwony dywan dla Putina i polityczne wsparcie Muska dla niemieckiej AfD" - napisał Joński.

Z kolei europoseł KO Krzysztof Brejza określił wydarzenia za oceanem mianem "demokratycznego tsunami". W swoim komentarzu zwrócił uwagę nie tylko na przejęcie Kongresu przez demokratów, ale również na skalę ich zwycięstwa.

"Demokratyczne Tsunami przechodzi przez USA w wyborczą noc. Demokraci przejmują kontrolę nad Kongresem, co jest mniejszą sensacją, ale też nad Senatem, rozmiary zwycięstwa przerastają najbardziej optymistyczne dla nich scenariusze. Są takie stany jak Teksas, w którym republikanie przegrywają pierwszy raz od lat 80-tych XX wieku! Będziemy mieli dużo czasu na analizę tej klęski Trumpa również w kontekście polskim" - napisał europoseł.

Ostrą ocenę politycznych wydarzeń przedstawił także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

W swoim wpisie nie wymienił bezpośrednio prezydenta Karola Nawrockiego, jednak zestawienie wskazanych przez niego cech zostało odebrane jako pośrednia krytyka głowy państwa. Marszałek wyliczył zachowania, które jego zdaniem charakteryzują określony styl sprawowania władzy.

"Skąd ja to znam? Arogancja. Buta. Nieuzasadniona pewność siebie. Brak szacunku dla kobiet (a to popchnę jakąś dwojga nazwisk, a to zakpię prymitywnie). Dziwna przeszłość. Instrumentalne traktowanie dziennikarzy. Pieniądze za spotkania. Transakcyjne wykorzystywanie funkcji. Uwielbienie dla faszyzujących polityków. I wtedy zostaje bezradne: VETO" – napisał Czarzasty.

Reakcje polskiej prawicy na wyniki wyborów połówkowych w USA

Do wyników głosowania odniósł się szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.

Zapewnił, że zmiana większości parlamentarnej w Stanach Zjednoczonych nie wpłynie na gotowość Polski do dalszego rozwijania relacji z Waszyngtonem.

"Zgodnie z przewidywaniami w wyborach połówkowych w USA wyborcy zdecydowali o zmianie. Wcześniej wygrywali republikanie, dziś demokraci. Polska będzie kontynuować dobrą współpracę z USA, bo jest to nasz sojusznik, a kooperacja jest w naszym wspólnym interesie. O tym, kto sprawuje władzę w ich legislatywie czy egzekutywie – decydują Amerykanie" - napisał przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego.

Przydacz nie ograniczył się jednak do kwestii międzynarodowych. Amerykański wynik wykorzystał również do sformułowania ostrzeżenia skierowanego do premiera Donalda Tuska i jego rządu.

"Ale ta sytuacja to memento dla D. Tuska i jego ludzi. Żadna władza nie trwa wiecznie. Po jednej ekipie przychodzi inna. A państwo musi trwać i prawo musi być przestrzegane. Przyjdzie taki moment, kiedy i w polskim Sejmie wyborcy zdecydują o zmianie. I może to być już całkiem niedługo" - stwierdził.

Do potencjalnych konsekwencji amerykańskich wyborów dla Polski odniósł się były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

W rozmowie z RMF FM zwrócił uwagę, że zmiana sytuacji politycznej w USA może wpłynąć na dotychczasowe relacje z Warszawą. "Przychylność Donalda Trumpa dla Polski może się skończyć, bo Ameryka zajmie się sobą" - ocenił.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Spotkanie USA w Polsce bez Francji, Wielkiej Brytanii i państw bałtyckich grozi podziałem NATO

Bałtyk, Adriatyk, Morze Czarne. Trójmorze chce stworzyć nowy korytarz gospodarczy Europy

Stała baza USA w Polsce coraz bliżej? Szef BBN: "Otworzyło się okno możliwości"