Nawet 30 osób może wciąż być uwięzionych pod gruzami w ukraińskiej wsi, gdzie rosyjski atak zabił 40 osób – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Określił go jako jeden z najcięższych ataków Rosji od początku wojny.
Rosyjskie wojska w poniedziałek i wtorek przeprowadziły intensywny ostrzał Ukrainy. Doszło do niego po tym, jak w weekend wygasł rzadki rozejm. Ataki osłabiły nadzieje na przełom w rozmowach pokojowych prowadzonych pod auspicjami USA, które mają odbyć się w przyszłym tygodniu w Abu Zabi.
Akcja ratunkowa trwa we wsi Komyszywacha na południowo-wschodnim odcinku frontu, gdzie rosyjskie siły uderzyły w budynek dawnej szkoły. Według ukraińskich władz obiekt był wykorzystywany w każdy poniedziałek do wydawania mieszkańcom pomocy humanitarnej.
Zełenski określił atak jako „jedną z największych masakr dokonanych przez Rosjan w tej wojnie”.
Atak zdecydowanie potępiła również Misja Monitorująca Prawa Człowieka ONZ w Ukrainie.
„Albo rosyjskie siły zbrojne wiedziały, że trwa tam wydawanie pomocy humanitarnej, albo nie podjęły nawet podstawowych kroków, by sprawdzić, co dzieje się w tej wsi” – powiedziała szefowa misji Danielle Bell.
Do ataku doszło zaledwie kilka godzin po zakończeniu kilkudniowego rozejmu w obwodzie chersońskim, który umożliwił przeprowadzenie rzadkiej misji humanitarnej.
We wtorek rosyjski ostrzał szpitala w Charkowie ranił dziesiątki osób – poinformował Zełenski.
Zełenski, Kreml i Waszyngton potwierdziły, że ich negocjatorzy spotkają się w Abu Zabi 10 i 11 listopada. Będzie to pierwsze od lutego spotkanie w formacie obejmującym przedstawicieli wszystkich trzech stron.
Podczas wtorkowej wizyty w Berlinie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że liczy, iż rozmowy w Abu Zabi utorują drogę do jego bezpośredniego spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
„Liczymy na to, że praca w tym formacie i nasze inne kroki dyplomatyczne otworzą drogę do trójstronnego formatu na poziomie przywódców” – powiedział dziennikarzom.
Zełenski od dawna zabiega o bezpośrednie spotkanie z Putinem, który w 2022 roku rozkazał rosyjskim wojskom rozpocząć pełnoskalową inwazję na Ukrainę, wywołując największy konflikt zbrojny w Europie od czasu II wojny światowej.
Putin wielokrotnie odrzucał jednak możliwość bezpośrednich rozmów z Zełenskim.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz, występując u boku Zełenskiego, powiedział, że nie dostrzega oznak gotowości Rosji do poważnego zaangażowania się w proces prowadzący do zakończenia wojny.
„Ważne jest, by Rosja wreszcie poważnie przystąpiła do rozmów o rozejmie, a następnie o porozumieniu pokojowym” – powiedział.
„Jak dotąd tego nie widzę”.
Ukraina musi być przy stole
Kijów i jego europejscy sojusznicy obawiają się, że prezydent USA Donald Trump, który niedawno zawarł z Putinem porozumienie dotyczące dostaw diesla i krytykował Zełenskiego, może skłaniać się ku stanowisku Kremla.
Merz powiedział, że jeśli Trump zaprosi Putina na szczyt G20 w Miami, zaproszenie powinno objąć również Zełenskiego.
„Jeśli ma się rozmawiać o Ukrainie, to prezydent Ukrainy musi być przy stole” – podkreślił.
Rozejm w obwodzie chersońskim z ubiegłego tygodnia, wynegocjowany przez pierwszą damę USA Melanię Trump, dał nadzieję, że zakończenie konfliktu w drodze negocjacji może być bliżej, niż się wydawało.
Zełenski powiedział, że Kijów zaproponował Rosji przedłużenie rozejmu, jednak wkrótce potem Moskwa przeprowadziła śmiertelne ataki.
„Zaproponowaliśmy Rosji, by rozejm przedłużyć i rozszerzyć” – powiedział Zełenski.
„Ale w odpowiedzi dostaliśmy coś takiego. Nowy ostrzał, nowe naloty, nowe zabójstwa”.
Mer ocenił, że rozejm w obwodzie chersońskim mógł posłużyć jako „model” dla kolejnych porozumień, „ale Rosja jak dotąd uparcie to odrzuca”.
Rozmowy w Brukseli
Putin wielokrotnie deklarował, że Rosja nie jest zainteresowana czasowym rozejmem w Ukrainie i zamierza siłą przejąć pozostałe kontrolowane przez Ukrainę terytoria na wschodzie kraju.
Powtarzające się w ostatnich tygodniach rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną budzą obawy przed kolejną trudną zimą. We wtorek mer Kijowa Witalij Kliczko powiedział, że sytuacja z zaopatrzeniem miasta jest „skrajnie trudna”.
Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff zapowiedział, że w środę amerykańscy negocjatorzy spotkają się w Brukseli również z przedstawicielami Europy i NATO.
W rozmowach wezmą udział przedstawiciele Ukrainy, Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, NATO oraz Banku Światowego – poinformowała Komisja Europejska.
W Rosji mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że rosyjska obrona powietrzna zestrzeliła niemal 500 dronów lecących w kierunku regionu stołecznego.
Do ataków doszło w momencie, gdy Wielka Brytania i Francja poinformowały, że około 2800 żołnierzy z 10 europejskich państw przeprowadzi w tym miesiącu w Polsce ćwiczenia wojskowe. Manewry mają wesprzeć przygotowania do planowanego rozmieszczenia sił w Ukrainie po zakończeniu wojny.